Real Sociedad w tym sezonie sprawuje się bardzo słabo. Po 11 kolejkach drużyna ma na koncie sześć porażek, trzy remisy i tylko dwa zwycięstwa, w efekcie zajmuje odległe 16. miejsce. Przed strefą spadkową ratuje ich tylko bilans bramek, który i tak na ten moment jest ujemny.

David Moyes po niezbyt udanej przygodzie z Manchesterem United w listopadzie 2014 roku został trenerem Realu Sociedad, zastępując wtedy Jagobę Arrasate. W momencie przejęcia drużyny zespół z San Sebastian zajmował po 10 kolejkach 14. miejsce w tabeli. Wynik dość kiepski jak na ekipę, która jeszcze całkiem niedawno grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zadaniem Szkota było wyciągnięcie klubu z Kraju Basków z dołka. Trener na start został obdarzony zaufaniem, a nieudana misja zastąpienia sir Alexa Fergusona poszła w zapomnienie. Kibice mieli nadzieję, że Moyes ma smykałkę do „średniaków” i pokaże się z takiej strony, z jakiej znamy go ze złotego okresu w Evertonie. Niestety tak kolorowo nie było. Na koniec sezonu 2013/2014 Real Sociedad zajął 12. miejsce, a więc Szkot wyciągnął zespół raptem o dwie lokaty. Zwycięstwa z takimi drużynami jak Sevilla, Atletico Madryt czy FC Barcelona nie były żadnym pocieszeniem.
W kolejnym sezonie miało być już jednak lepiej, niestety tak nie było. Na ten moment jest jeszcze gorzej. Szkot miał się odkuć, pokazać co potrafi, ale krótko mówiąc, zawiódł. Czyżby było to spowodowane wypaleniem zawodowym?Nie dziwi nas zatem decyzja o zmianie trenera, Moyesa na stanowisku zastąpił Eusebio Sacristan.
Kim jest hiszpański szkoleniowiec?
Eusebio Sacristan najbardziej znany jest ze swoich występów jako piłkarz w Atletico Madryt i FC Barcelona. Jest wychowankiem Valladolid i założycielem szkółki dla dzieci w wieku 6-12 lat w tym klubie. Swoją trenerską karierę rozpoczął w 2003 jako drugi asystent Franka Rijkaarda w FC Barcelona. Funkcję tę sprawował do 2008. Był więc częścią zespołu z okresu takich zawodników „Barcy” jak Ronaldinho, Eto’o czy Deco. Oglądał z bliska jej sukcesy i klęski, jednak wtedy największe zasługi przypadały Rijkaardowi, czemu nie można się dziwić.
Wychowanek Valladolid miał większą ambicję i chciał poprowadzić jakąś drużynę w roli pierwszego trenera. W marcu 2009 dostał taką szansę w Celcie Vigo. Hiszpan swojej przygody z „Celestes” nie może jednak wspominać dobrze, jego ekipa zajęła dopiero 12. miejsce w Segunda Division, zarząd klubu nie mógł być zadowolony z takiego wyniku i zwolnił Sacristana w czerwcu 2010 roku.












