Pomocnik Manchesteru City zachęcił swojego klubowego kolegę, by panował nad sobą i ciężko pracował. W meczu z Dynamem Kijów Balotellemu została pokazana czerwona kartka, a „The Citizens” odpadli z rozgrywek.
W ostrym wejściu Włocha w zawodnika Dynama, Gorana Popowa, wielu doszukuje się przyczyny klęski podopiecznych Manciniego. W dziesiątkę musieli oni grać około godzinę. Włoski trener jest bardzo zdenerwowany postawą napastnika i ponoć rozważa, czy karnie nie odsunąć go od składu na prestiżowy mecz z Chelsea. De Jong uważa natomiast, że Balotelli nie popełni już tego samego błędu. Jeżeli ma grać na miarę swojego potencjału, z pełnią profesjonalizmu, oczywiście.

– To młody, 20-letni chłopak. Wciąż musi się uczyć na błędach. Powiedzieliśmy mu wszyscy, że dalej jest częścią składu i ma duży potencjał. To bardzo dobry zawodnik, lecz musi sobie uświadomić, że na profesjonalnym poziomie czasami trzeba zmienić nastawienie. Jesteśmy, by mu pomóc, a nie krytykować czy o coś oskarżać – powiedział De Jong.
– Ma wokół siebie doświadczonych chłopaków i musi ich słuchać. Po meczu był zły i rozczarowany. Czasami popełniasz błędy, a Mario właśnie to zrobił. Z czasem wszystko mu się jednak ułoży.











