Dawid Szwarga, Marek Papszun i chwila przekazywania pałeczki


Przed Rakowem Częstochowa nie tylko końcówka sezonu ligowego i finałowy mecz krajowego pucharu, lecz także ważny okres ostatnich szlifów nad asystentem trenera przed jego koronacją

27 kwietnia 2023 Dawid Szwarga, Marek Papszun i chwila przekazywania pałeczki
Dariusz Skorupiński

Dawid Szwarga przejmie obowiązki pierwszego trenera Rakowa Częstochowa od przyszłego sezonu. 32-latek żył z tą świadomością już wcześniej, a na odpowiednie przygotowanie się do tej roli będzie miał dodatkowe tygodnie. Ustępujący Marek Papszun niczym wzorowy rodzic musi przez ten czas swojego podopiecznego ubrać w ciepłą kurtkę, mocno zawiązać mu szalik i troskliwie założyć czapkę, dając na pożegnanie dobre słowo.


Udostępnij na Udostępnij na

Jastrzębianin jako głównodowodzący będzie prowadził drużynę po raz pierwszy, co w obliczu bardzo prawdopodobnej walki o Ligę Mistrzów i utrzymania sukcesów klubu na krajowym podwórku wydaje się nie lada wyzwaniem. Niekiedy na rezultat walki w dużym stopniu wpływa jednak odpowiednie wykonanie tej ostatniej odprawy – aby sztafeta utrzymała tempo lub przyspieszyła, poprzednik musi idealnie przekazać pałeczkę.

Architekt najtwardszego muru obronnego

Szwarga jest obecnie odpowiedzialny za wiele elementów w grze drużyny, która jest jedną kolejkę od mistrzostwa. Jednym z nich są stałe fragmenty, które dziś funkcjonują na zbliżonym poziomie do tego osiąganego za czasów trenera Macieja Kędziorka. Jakość jest widoczna nie tylko w ataku, lecz także pod własną bramką. Raków Częstochowa jesienią zeszłego roku miał tylko jeden moment słabości, kiedy nie radził sobie z obroną akcji ze stojącej piłki. Problem rozwiązano wówczas równomiernym rozmieszczeniem najwyższych zawodników wzdłuż linii bramkowej i pracą nad poprawą timingu, także w sytuacjach gry na ziemi.

A jeśli o defensywie mowa, to jest to aspekt najdokładniej dopracowywany przez niedoszłego szkoleniowca Zagłębia Sosnowiec w fazach pozycyjnych oraz przejściowych. Były piłkarz m.in Nadwiślana Góra czy częstochowskiej Skry zeszłego lata tytanicznym wysiłkiem i ogromną dyscypliną wycisnął z tercetu stoperów jeszcze więcej, niż zostało wypracowane przez niego przez pierwszy rok pobytu przy Limanowskiego, czego efektem były cztery czyste konta w sześciu meczach europejskich pucharów, a w dalszej historii to, co sami obserwujemy: 20 spotkań na zero z tyłu w lidze i pucharze, a oprócz tego dopuszczanie do najmniejszej liczby sytuacji podbramkowych swoich przeciwników. Dawid Szwarga pomógł Markowi Papszunowi uzyskać większą efektywność bronienia całą drużyną.

Dzięki wkomponowanej filozofii młodego trenera zespół po odbiorach piłki nie musi się przeorganizowywać. Rozwijane przez lata analityczne podejście pozwala Szwardze odczytywać pełną charakterystykę każdego piłkarza, a dwuletni asystent „Czerwono-niebieskich” swoim bezpośrednim sposobem komunikacji kupuje sobie całą szatnię. Jest trenerem, który nadal musi zdobywać autorytet, ale tylko osób, które nie miały z nim jeszcze styczności. 32-latek ma zatem solidne fundamenty, w których budowie sam był jednym z głównych architektów. Druga kwestia to jednak decyzyjność w trakcie spotkań. O ile funkcja asystenta wiąże się raczej z dostarczaniem wskazówek i przypominaniem zawodnikom nakreślonych założeń, o tyle istota kontroli nad meczem i ciężar dokonywanych korekt to rzecz, która nadal podlega u jastrzębianina nauce.

Myślę, że piłkarze zrozumieją, że moja rola się zmienia i w związku z tym moje podejście do niektórych sytuacji musi być inne. Dawid Szwarga na pierwszej konferencji prasowej

„Deductor” wkracza do wielkiego futbolu

Dawid Szwarga, chociaż czysto na papierze odgrywał dotychczas drugoplanową rolę przez dość krótki okres, jest również współtwórcą zewnętrznego projektu „Deductor”, który jest jednym z rewolucjonizujących polską piłkę nożną. Razem z braćmi Łukaszem i Tomaszem Włodarkami, którzy wkrótce będą jego najbliższymi współpracownikami, pierwszy trener „Medalików” od przyszłego sezonu pomógł tysiącom aspirujących w kraju szkoleniowcom i wielu zawodnikom grającym na najwyższym poziomie. Innowacyjny system szkolenia wprowadza w nasze realia świeże myśli taktyczne i zróżnicowane metody treningu wpisujące się w ramy nowoczesnego futbolu.

Na przełom kadencji Marka Papszuna i kadencji Dawida Szwargi pozostaną zatem dwie niewiadome. Po pierwsze: na ile uda się zachować strukturę i dziedzictwo 48-latka zgromadzone przez siedem ostatnich sezonów. Po drugie: co dodatkowego i własnego uda się aktualnemu kursantowi UEFA PRO wprowadzić. Były członek sztabu trenerskiego GKS-u Katowice może mieć problemy z łączeniem ligi i pucharów, lecz jedno łączy doskonale – przykładanie wagi na automatyzmy i boiskowe obowiązki z jednoczesnym pozostawianiem zawodnikom miejsca na swobodne poczynania, własne myśli, kreatywność i wolny samorozwój. Wielki potencjał, lecz trochę mniejsze pole do samorozwoju ma także sam trener Szwarga – na ile pozwoli mu to dźwignąć presję kolejnego sezonu i iść po kolejne większe ciężary? To może zależeć od tego, jaką trener Papszun wytaczał mu drogę i jak przez ostatni miesiąc wytoczy jej koniec.

Tożsamość ekipy jest zbudowana. W piłce chodzi o to, aby znaleźć swoją przewagę – pracą nad takimi schematami zajmiemy się ze sztabem. Dawid Szwarga

Wejście w buty legendy nigdy nie jest łatwe. Tym bardziej jeśli stoją przed tobą zadania przerastające dotychczasowe osiągnięcia. Renomowany fachowiec ma jednak okazję odprowadzić swojego znacznie młodszego następcę do kolejnych drzwi. Czy pod Jasną Górą maksymalnie wykorzystają tę chwilę? Przekonamy się w samej końcówce sezonu ligowego. Jeżeli Raków Częstochowa już dzisiaj zapewni sobie mistrzostwo, w trzech lub dwóch finalnych kolejkach czerwono-niebieska drużyna najpewniej będzie przygotowywana typowo pod eliminacje Champions League.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze