Transferowa saga z Hiszpanem w roli głównej dobiegła końca. Dani Ramirez na wiosnę zagra w Lechu Poznań. O tym transferze mówiło się już od dłuższego czasu. W międzyczasie do gry miała się włączyć między innymi Jagiellonia Białystok. Aczkolwiek ostatecznie „Kolejorz” dogadał się z władzami ostatniej siły ekstraklasy. Dani Ramirez w środę przeszedł testy medyczne i tak szybko jak go sprzedano, tak szybko znaleziono jego zastępcę.
Zmianę barw klubowych przez 27-latka śmiało można nazwać hitem zimy w PKO Ekstraklasie. Pomocnik ŁKS-u trafia do Poznania z etykietką najlepszego piłkarza najgorszego zespołu ligi i z miejsca ma załatać lukę w środku pola drużyny z Wielkopolski po odejściu Darko Jevticia i Joao Amarala. Czy Hiszpanowi uda się na tyle szybko wkomponować do zespołu, by znacząco pomóc „Kolejorzowi” w walce o europejskie puchary?
Opóźniony debiut
Zadanie nie będzie łatwe. Poznański klub kontynuuje drogę odmładzania swojej kadry i na ten moment w kadrze Lecha znajduje się tylko trzech zawodników starszych od Ramireza. Na barkach Hiszpana spoczywać będzie zatem już od początku bardzo duża odpowiedzialność, a czasu na aklimatyzację w nowej drużynie jest bardzo niewiele.
Dani Ramirez całą zimę przygotowywał się do nowej rundy z ŁKS-em, uczestnicząc m.in. w trzytygodniowym obozie w Turcji. Pierwsze treningi w nowym zespole odbędzie zatem dosłownie na godziny przez inauguracją wiosennych zmagań. Fani „Kolejorza” na debiut nowego zawodnika będą jednak musieli jeszcze chwilę poczekać. Hiszpan w pierwszej kolejce pauzuje za żółte kartki, zatem w barwach drużyny z Wielkopolski ujrzymy go dopiero w kolejnej serii spotkań, gdy Lech zmierzy się na wyjeździe z Cracovią.
Z drugiej strony, jest też kilka czynników, które pozwalają transfer Ramireza rozpatrywać jako bardzo sensowny ruch. Przede wszystkim styl Hiszpana pasuje do sposobu gry prezentowanego przez podopiecznych Dariusza Żurawia, a rola lidera środka pola nie będzie dla Ramireza czymś zupełnie nowym (nowy nabytek Lecha miał udział przy 45% bramek strzelonych przez ŁKS).
Jesienią niemal wszystkie akcje łodzian przechodziły przez hiszpańskiego pomocnika, a i finalizacja ataków bardzo często należała również do samego Daniego, który był najczęściej strzelającym graczem w PKO Ekstraklasie (aż 72 uderzenia zza pola karnego). Co ciekawe, drużyną, która oddała najwięcej strzałów w pierwszej fazie sezonu, był… . Wiele wskazuje więc na to, że Dani Ramirez nie powinien mieć problemów, by szybko zrozumieć filozofię gry poznańskiego zespołu.











