W sobotę drużyna „Miedziowych” zmierzy się z „Czarnymi Koszulami”. Dla obu ekip będzie to trudne spotkanie. Polonia przystępuje do meczu z pozycji wicelidera. Na Zagłębiu jednak potknął się już niejeden faworyt. Czy drużyna z Konwiktorskiej przedłuży passę nieprzegranych spotkań do siedmiu?
Piotr Stokowiec, ustalając skład na sobotni mecz, miał większy wybór niż przed tygodniem. Do pierwszego zespołu został przywrócony Edgar Cani. Po kontuzjach wrócili natomiast Jacek Kiełb i Miłosz Przybecki. Obaj nie szczędzili sił na ostatnich treningach. Prawdopodobnie wystąpi tak ważny dla trenera Stokowca Łukasz Teodorczyk. Do Zagłębia wraca natomiast Robert Jeż. Przypomnijmy, że pauzował dwa mecze za czerwoną kartkę w pojedynku z Podbeskidziem. Na ostatnim treningu był obecny Costa Nhamoinesu. Jego występ stoi jednak pod znakiem zapytania.

Polonia ma obecnie serię sześciu meczów bez porażki. Przy Zagłębiu o serii nie można mówić, jednak zaczyna się dobrze. „Miedziowi” nie przegrali ostatnich dwóch spotkań. Warto również wspomnieć o rzutach karnych Polonii. Otóż ta drużyna dostała cztery „jedenastki” w ostatnich czterech meczach ligowych. Żadnego nie wykorzystała. Piotr Stokowiec skomentował to krótko.
– Chciałbym, żeby przytrafił nam się rzut karny. Dwaliszwili spokojnie da sobie z tym radę. Dla mediów to temat, który przyciąga uwagę, ale my podchodzimy do tego na chłodno. Teodorczyk poniósł karę przewidzianą przez wewnętrzny regulamin drużyny i zaakceptował ją. Nie chcę rozdrapywać tego, co było. Nie jest wcale powiedziane, że jeszcze kiedyś nie wykona „jedenastki”.

Drużyna z Warszawy z pewnością ma jeszcze w pamięci mecz z maja. „Czarne Koszule” przegrały wtedy aż 0:4, a wszystkie bramki zdobył Szymon Pawłowski, który w tym sezonie również prezentuje dobrą formę. Dostrzegł to Waldemar Fornalik, wpisując go na listę powołanych na ostatni mecz z Urugwajem. Zagłębie i Polonia spotkały się jeszcze we wrześniu. Wtedy również zwyciężyła ekipa z Lubina.
Faworyta tego meczu trudno jest wskazać. Z jednej strony Polonia. Obecnie druga w lidze, ma nad swoim rywalem dwukrotną przewagę punktową. Z drugiej strony Zagłębie, które pokonało w tym sezonie Śląsk Wrocław oraz Górnika Zabrze. Dodatkowo lubinianie dobrze sobie radzą z drużynami nastawionymi ofensywnie. A „Czarne Koszule” w tym sezonie taki właśnie styl prezentują. Mecz rozpocznie się w sobotę o 15:45, a zostanie rozegrany w Warszawie na stadionie przy ul. Konwiktorskiej.











