W niedzielne popołudnie o 14:30 rozpocznie się kolejne starcie w ramach 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Chodzi oczywiście o mecz Lechia – Zagłębie. Zapraszam do lektury zapowiedzi tego spotkania.

W poprzedniej kolejce Zagłębie Lubin pokonało Polonię na wyjeździe, czym sprawiło sporą niespodziankę. Piłkarze „Czarnych Koszul” w żaden sposób nie mogli wbić piłki do bramki rywala. Mimo to miejsce lubinian w lidze nie zadowala. Do meczu przystępują z 14. lokaty. Lechia z kolei w ostatnim meczu zawiodła i tylko zremisowała z Bełchatowem. Natomiast w lidze zawodnicy znad morza radzą sobie nadzwyczaj dobrze. Obecnie zajmują szóste miejsce, a w przypadku zwycięstwa mogą awansować nawet na czwartą lokatę.
Będzie to ostatni mecz w tym roku, jaki Lechia rozegra przed własną publicznością. Spotkanie poprowadzi Hubert Siejewicz, który był rozjemcą m.in. w starciu Lecha z Legią przed dwoma tygodniami. Lechia i Zagłębie to jedyne drużyny z ekstraklasy, z którymi ten arbiter nie miał do czynienia w obecnym sezonie. W dziesięciu meczach Siejewicz pokazał 40 żółtych kartek. Nie jest to więc najsurowszy z sędziów.

Najlepszym piłkarzem w drużynie Lechii jest obecnie Abdou Razack Traore, który w 11 meczach zdobył osiem bramek. Traore swoją świetną postawą przyciąga dużą uwagę zagranicznych klubów. Mówi się m.in. o bajecznej ofercie z Chin. Reprezentanta Burkina Faso bardzo chcieliby mieć przy Łazienkowskiej. Legia jednak dużych pieniędzy nie oferuje, a jedynie obiecuje walkę o mistrzostwo kraju. W Zagłębiu natomiast wyróżnia się Szymon Pawłowski. O tym piłkarzu mówi się, że swoimi umiejętnościami znacznie przewyższa drużynę z Lubina. Wiele wskazuje jednak na to, że opuści Zagłębie w najbliższym czasie.
Lechia w tym sezonie wyróżnia się skutecznością. Zaledwie w jednym meczu nie zdobyła bramki – w starciu z krakowską Wisłą. Najwięcej trafień zaliczają chwalony wcześniej Traore (osiem goli) i Ricardinho (pięć). Liczbą straconych bramek drużyny się podzieliły. Obie ekipy dały sobie strzelić 14 goli.











