Luka Modrić po 95 dniach absencji z powodu kontuzji odniesionej w meczu reprezentacji Chorwacji z Włochami powrócił do treningów. Na pewno jest to bardzo dobra informacja zarówno dla samego zawodnika, jak i Carlo Ancelottiego, który najprawdopodobniej niedługo będzie mógł skorzystać z usług pomocnika. Jednak nasuwa się jedno zasadnicze pytanie – czy Modrić po tak długim rozbracie z piłką powróci do dyspozycji z 2014 roku, kiedy to był kluczowym zawodnikiem „Królewskich” i liderem środka pola?
Ubiegły rok był bardzo udany pod względem sportowym dla niespełna 30-letniego Chorwata. Modrić został wybrany najlepszym piłkarzem w Chorwacji, a jeszcze większy sukces osiągnął w klubie, kiedy to sięgnął wraz z Realem Madryt po dziesiąty w historii klubu puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Były piłkarz Tottenhamu był ważną postacią w składzie Carlo Ancelottiego, a Włoch widział w nim prawdziwego lidera środka pola „Los Blancos”. Modrić odpowiadał za organizację gry defensywnej, jak i również ataku pozycyjnego. Wszystko dla drużyny z Madrytu, jak i jej środkowego pomocnika, układało się znakomicie, aż do feralnego 16 listopada 2014 roku.
16 listopada 2014 roku reprezentacja Chorwacji grała ważny mecz na San Siro z drużyną Włoch w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w 2016 roku. W 28. minucie spotkania przy stanie 1:1 (takim wynikiem również zakończył się ten mecz) Luka Modrić doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z udziału w tamtym spotkaniu. Prognozy od samego początku nie były dobre. Pierwsze doniesienia mówiły o kontuzji mięśnia czworogłowego, a lekarz reprezentacji Chorwacji, Boris Neme, po zakończeniu spotkania potwierdził tylko obawy kibiców, że ma do czynienia z poważną kontuzją: – Nie wygląda to dobrze. Wydaje się, że Luka będzie pauzował przez co najmniej sześć tygodni.
Sześć tygodni? Wbrew pozorom to nie aż tak długi okres czasu, a piłkarze po tym okresie dość szybko wracają do pełnej dyspozycji. Natomiast sytuacja Modricia diametralnie się zmieniła, gdy Chorwat wrócił już do Madrytu i właśnie tam został dokładniej przebadany przez klubowych lekarzy. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało, że pomocnik naderwał ścięgno mięśnia prostego uda i przewidywany czas rekonwalescencji to okres od trzech do czterech miesięcy. Diagnoza brzmiała dla Modricia jak wyrok, ponieważ Chorwat musiałby opuścić wiele spotkań rozgrywanych przez Real m.in. w Lidze Mistrzów, La Liga i Pucharze Króla.
Środkowy pomocnik od razu po poznaniu diagnozy rozpoczął walkę o jak najszybszy powrót do pełnej sprawności. Raz za razem pojawiały się w mediach informacje, że Chorwat już niebawem powróci do treningów, jednak taka sytuacja nie miała miejsca. Rehabilitacja się przedłużała, a jak informował dziennik „AS”, Chorwat nie był zadowolony z jej przebiegu, a szczególnie z pracy klubowego lekarza, doktora Olmo. Były piłkarz Tottenhamu odwiedził aż cztery miasta (Madryt, Vitoria, Antwerpia, Monachium) w poszukiwaniu pomocy u najlepszych specjalistów, którzy mieli za zadanie doprowadzić pomocnika do pełnej sprawności fizycznej.











