Naszedł czas na podsumowanie 29. kolejki holenderskiej Eredivisie. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami czołowa czwórka wygrała swoje spotkania. Co nie oznacza, że zabrakło emocji.
Feyenoord Rotterdam – VVV Venlo 1:0
Wydawać by się mogło, że podopiecznych Ronalda Koemana czeka łatwa przeprawa. Jednak nic takiego się nie zdarzyło. Rotterdamczycy, mimo przewagi w każdym elemencie gry, nie potrafili pokonać bramkarza swoich rywali. Dopiero w 71. minucie fantastycznym strzałem głową popisał się Graziano Pelle i dał swojej drużynie upragnione trzy punkty. Ta bramka w kontekście walki o mistrzostwo może się okazać bezcenna. Natomiast zespół Venlo przegrał piąty mecz z rzędu i musi już teraz myśleć o barażach, które go niebawem czekają. – Venlo mogło wygrać, ponieważ rozgrywało naprawdę dobry mecz. My przez większą część spotkania byliśmy senni i naprawdę cieszymy się, że udało nam się wywalczyć komplet punktów. Na razie nie myślimy o tytule. Chcemy tylko wygrywać i wtedy zobaczymy, gdzie znajdziemy się na końcu sezonu – mówił po meczu pomocnik Feyenoordu, Tonny Vilhena.
Vitesse Arnhem – NAC Breda 3:0
Siódmy mecz z rzędu wygrało Vitesse. Podopieczni Feda Ruttena nie dali najmniejszych szans swoim rywalom. Podczas spotkania można było odnieść wrażenie, że zespół z Gelre Dome nie gra na sto procent swoich możliwości. Wyjątkowo nudna była pierwsza połowa pojedynku, w której tempo nie powalało na kolana. Druga część to już zupełnie inna gra, głównie ze strony gospodarzy. Vitesse wygrało wysoko i pewnie, nie wkładając w ten meczu wielkiego nakładu sił. Wilfried Bony, Renato Ibarra oraz Gael Kakuta to potężna siła uderzeniowa, która również w tym starciu pokazała klasę. – Zaczęliśmy to spotkanie od mocnego akcentu, ponieważ już na początku mogliśmy zdobyć gola. Jednak później nie szło już nam tak dobrze, ponieważ straciliśmy bramkę, która podcięła nam skrzydła. Nie mogliśmy utrzymać się dłużej przy piłce, przez co nie stwarzaliśmy żadnych sytuacji. Mamy jeszcze pięć meczów i liczymy, że zakończymy sezon w pierwszej ósemce – powiedział po meczu trener NAC, Nebojsa Gudelj. Relacja z tego spotkania jest dostępna tutaj.
Willem II Tilburg – PSV Eindhoven 1:3
Teoretycznie najłatwiejszą przeprawę w tej kolejce miał zespół z Eindhoven, który podejmował w Tilburgu ostatnią drużynę w tabeli. Mimo dużej przewagi drużyna PSV dopiero w ostatnim kwadransie zapewniła sobie zwycięstwo. Bardzo dobre spotkanie po raz kolejny rozegrał Ola Toivonen, który strzelił bramkę. Być może podopieczni Dicka Advocaata mieliby na koncie kilka punktów więcej, gdyby Szwed w październiku nie nabawił się kontuzji, z której powodu nie grał przez cztery miesiące. Jednak w tej chwili najważniejsze dla zespołu są trzy punkty, które w kontekście następnej kolejki są bardzo ważne. Natomiast Willem II nadzieje na utrzymanie stracił już jakiś czas temu. Matematyczne szanse jeszcze są, ale to tylko matematyka. Już teraz możemy powiedzieć, że ekipa z Tilburga zagra w przyszłym sezonie w Earste Divisie.










