W ubiegłą sobotę Spartak Moskwa pokonał mistrza Rosji, Rubin Kazań. Były opiekun „Miaso”, Stanisław Czerczesow, pochwalił postawę w tym meczu golkipera „Czerwono-białych”, Sosłana Dżanajewa. Wyraził jednak żal z powodu utraty miejsca w składzie przez Stipego Pletikosę.
– W meczu z Rubinem nie można nie wyróżnić Dżanajewa. Osetyjska szkoła wypuściła rosyjskiej piłce kolejnego perspektywicznego bramkarza. Obserwowaliśmy go uważnie i dostrzegliśmy jego potencjał. Kiedy tylko pojawiła się możliwość wykupienia go z KAMAZu, od razu z niej skorzystaliśmy. Nie wahaliśmy się, bo dokonaliśmy inwestycji w przyszłość klubu. Jeżeli chodzi o Pletikosę, to on był i nadal pozostaje liderem Spartaka. To kierownictwo zadecydowało, że należy go odesłać na ławkę, by uniknąć przekroczenia limitu obcokrajowców. To drażliwa sytuacja i niezwykle ciężko jest mi ją komentować – stwierdził Czerczesow.










