Raczej nikt się nie spodziewał, że Mali awansuje do ćwierćfinałów MŚ U-20, wyrzucając za burtę Argentynę. Przez wielu ekspertów traktowane jako zespół składający się z ogórków. A już za za niedługo może wejść na bankiet z wielkim przytupem. Malijczycy piszą historię, która może się przełożyć na lepszą przyszłość piłki dla kraju z zachodniej Afryki.Mistrzostwa świata U-20 rozgrywane w sześciu miastach naszego kraju – Bydgoszczy, Gdyni, Łodzi, Bielsku-Białej, Lublinie i Tychach – są dwudziestym drugim turniejem w historii piłki nożnej. Polska 2019 to jest siódmy finałowy turniej mistrzostw świata FIFA do lat 20 z udziałem Malijczyków. Dwukrotnie udało się tej drużynie przejść fazę grupową, w 1999 i 2015 roku. Kończyła wtedy batalię na trzecim miejscu.
Przepis na pobyt w Polsce
Do Polski zespół przyjechał jako triumfator mistrzostw Afryki U-20 po wygranym w karnych finale z Senegalem (1:1, 3:2). Zespół Mamoutou Kané zaczął turniej od porażki z Senegalem 0:2, by wygrać dwa następne mecze po 1:0 z Burkina Faso i Ghaną. W późniejszej fazie turnieju zmierzył się w półfinale z Nigerią, ogrywając ją w rzutach karnych (1:1, 4:3). Kraj położony w Afryce Zachodniej jest zwycięzcą mistrzostw Afryki do lat 17 w 2015 i 2017 roku.
Przystawka
Reprezentacja Mali U-20 zyskała wielu sympatyków wśród polskich kibiców. Nieustępliwa walka, wiara oraz charakter zostały nagrodzone gromkimi brawami m.in. na stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Takie cechy pokazywała już we wcześniejszych meczach. Mimo że zespół ma najsłabszą defensywę z drużyn pozostałych na turnieju, może się okazać czarnym koniem. Obecnie ma po równo straconych i strzelonych goli – po dziewięć. Nie jest to zespół o doskonałej jakości technicznej i nie można go porównać do atrakcyjnego futbolu prezentowanego przez USA U-20. Drużyna „Orłów” prezentuje defensywny styl gry z przyciskiem na stałe fragmenty gry oraz miękkie dośrodkowania w pole karne przeciwnika.
Zaczęła turniej od remisu 1:1 z Panamą, gdy straciła w ostatnich minutach bramkę po rzucie karnym. Następny mecz zakończył się wysokim wynikiem 4:3 na korzyść Mali. Gola na wagę zwycięstwa w 90. minucie strzelił środkowy pomocnik Mohamed Camara. Ostatni mecz zakończył w grupie zakończył się porażką 2:3 z Francją, przez wielu uważaną za głównego kandydata do zdobycia tytułu. Jak wiemy, Francja pożegnała się już z turniejem, przegrywając z młodzieżówką USA. Emocjonalnym meczem na pewno było starcie między Argentyną a Mali, gdy w dramatycznych okolicznościach zespół z Czarnego Lądu zdołał wygrać w rzutach karnych 5:4. Warto dostrzec, że Mali jest zespołem bardzo dobrym pod względem stałych fragmentów gry. Początki swojego fenomenu dotyczącego tego aspektu gry Malijczycy zaprezentowali już na mistrzostwach Afryki, gdy zdołali wybić po serii rzutów karnych Nigerię i Senegal.











