Czarnogóra bez większych problemów awansowała do wyższej dywizji w ramach Ligi Narodów. Jednocześnie była najsłabszą drużyną w swojej grupie eliminacji do mistrzostw Europy. Optymizmem nie napawają także wyniki jej reprezentacji młodzieżowej. Rząd i federacja powoli budzą się jednak z letargu, przykładając coraz większą wagę do rozwoju infrastruktury potrzebnej w procesie szkolenia.
W poprzedniej edycji Ligi Narodów czarnogórska reprezentacja zaprezentowała się słabo. Gorsza w jej grupie była jedynie Litwa, która zajęła ostatnie miejsce z zerowym dorobkiem punktowym. Czarnogórcy zgromadzili wówczas na swoim koncie siedem oczek, ale nie mieli szans z dwoma wyżej notowanymi rywalami. Łącznie w czterech meczach rozegranych z Serbią i Rumunią zdobyli tylko punkt.
Jeszcze gorzej było jednak w ubiegłorocznych meczach eliminacji do mistrzostw Europy. Czarnogórcy zajęli ostatnie miejsce z dorobkiem trzech punktów. Nie udało im się wygrać żadnego z ośmiu spotkań, natomiast zremisowali dwukrotnie z Bułgarią i raz z Kosowem. Na dodatek skandalem zakończyła się kadencja Ljubisy Tumbakovicia. Serb odmówił prowadzenia drużyny w meczu z Kosowem, dlatego zastąpił go Faruk Hadżibegić.
– Trudno mówić o przemianie względem poprzedniej edycji. Po prostu grupa z udziałem Czarnogórców była słaba. Tak naprawdę podopieczni Hadżibegicia do samego końca musieli walczyć o awans. Było to spowodowane niektórymi słabymi meczami. Polegli więc u siebie z Luksemburgiem i zremisowali z Azerbejdżanem w meczu rozgrywanym w Chorwacji. Co ciekawe w tych dwóch meczach Czarnogórcy ujrzeli aż trzy czerwone kartki – mówi w rozmowie z naszym portalem Wojciech Basta z Futbolu w Czarnogórze.
Bośniacki selekcjoner Czarnogóry podsumował już kilkanaście miesięcy swojej pracy. Zdaniem Hadżibegicia wiele zmieniło się zwłaszcza od ubiegłorocznej przegranej 0:7 z Anglią. Miał on nawiązać dobry kontakt zarówno z zawodnikami, jak i samą federacją. Relacje między nimi są więc otwarte, a w drużynie udało się zbudować „atmosferę zaufania”. Szkoleniowiec chce z tego powodu przedłużyć umowę łączącą go z Czarnogórą do końca bieżącego roku.
Deficyt gwiazd
Hadżibegić po wygranej 4:0 z Cyprem w ostatniej kolejce LN tonował jednak niektóre euforyczne nastroje. Podkreślił, że jego kadra raczej rzadko będzie wygrywać tak wysoko ze swoimi rywalami. Co więcej, Bośniak zaczął już chyba przygotowywać Czarnogórców do trudnej przeprawy w kolejnej edycji LN, a także w zbliżających się eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze.











