Po 10. kolejce Eredivisie mamy jeszcze większy ścisk w czołówce niż dotychczas. Pierwszą i ósmą drużynę dzielą tylko trzy punkty. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w Holandii.
Go Ahead Eagles – Feyenoord Rotterdam 2:2
Wydawało się, że beniaminek Eredivisie nie będzie wielką przeszkodą dla „Portowców”, jednak jak się później okazało, spotkanie było bardzo wyrównane. Goście jako pierwsi zdobyli gola i schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą. Jednak w drugiej połowie gospodarze wzięli się do roboty i dość szybko strzelili wyrównującego gola. W 63. minucie Feyenoord ponowie wyszedł na prowadzenie. Gospodarze wyrównali dopiero w 89. minucie – po fantastycznym uderzeniu z rzutu wolnego Marnixa Koldera. Zespół z Rotterdamu mógłby pewnie wygrać to spotkanie, gdyby nie postawa napastników. Pelle, Armenteros oraz Boetius zmarnowali kilka stuprocentowych szans, a najwięcej okazji zmarnował młody Holender, który już po 30 minutach gry mógł skompletować hat-tricka. Pełna relacja z tego spotkania jest dostępna tutaj.
Twente Enschede – Ajax Amsterdam 1:1
To spotkanie miało być hitem tej kolejki, ale kibice, którzy zgromadzili się na De Grolsch Veste, mogą czuć się trochę zawiedzeni. Mecz do najciekawszych nie należał, do tego padły tylko dwa gole – nie tego spodziewano się po konfrontacji obu zespołów. Podział punktów w tym spotkaniu nie zmienia sytuacji obu zespołów. Dzięki potknięciu PSV Twente nadal jest liderem tabeli. Relacja z tego spotkania jest dostępna tutaj.
FC Groningen – PSV Eindhoven 1:0
Do największej niespodzianki w tej kolejce doszło w Groningen, gdzie gospodarze wygrali z PSV Eindhoven. Podopieczni Phillipa Cocu mieli szansę, aby wskoczyć na fotel lidera, jednak ta sztuka im się nie udała. Zwycięską bramkę dla Groningen zdobył w 50. minucie Filip Kostić, dla którego było to dopiero pierwsze trafienie w tym sezonie. Piłkarze Erwina van der Looia wygrali drugi mecz z rzędu i dzięki zwycięstwu awansowali na siódmą lokatę w tabeli, a do lidera z Enschede tracą zaledwie dwa punkty.
FC Zwolle – ADO Den Haag 6:1
Wydawać by się mogło, że piłkarze Zwolle swoje najlepsze mecze mają już w tym sezonie za sobą. Jednak nic bardziej mylnego. Podopieczni Rona Jansa w imponującym stylu ograli ADO – i do lidera tracąc tylko jeden punkt. Tak wysokie zwycięstwo to zasługa głównie trzech piłkarzy: Freda Bensona, Mustafy Saymaka oraz Mateusza Klicha. Dwaj pierwsi strzelili po dwa gole, a polski pomocnik zaliczył aż cztery asysty. Więcej o wyczynach naszego rodaka możecie przeczytać tutaj. Piłkarzy Zwolle w najbliższej kolejce czeka trudna przeprawa z AZ Alkmaar, które z nowym trenerem, Dickiem Advocaatem, na pewno będzie chciało ograć największe zaskoczenie bieżących rozgrywek.










