Coppa Italia: Powrót Caceresa na 5+


8 lutego 2012 Coppa Italia: Powrót Caceresa na 5+

W środowy wieczór na Półwyspie Apenińskim doszło do hitu w rozgrywkach piłkarskiego Pucharu Włoch. W pierwszym meczu półfinałowym Coppa Italia zmierzyły się ze sobą Milan i Juventus. Zwycięzcą spotkania okazał się klub ze stolicy Piemontu, który pokonał „Rossonerrich” 2:1.


Udostępnij na Udostępnij na

Obie drużyny są wymieniane jako główni pretendenci do walki o scudetto. Juventus może mieć w najbliższych tygodniach o tyle łatwiej, że w swojej potyczce ligowej, która odbędzie się 25 lutego, prawdopodobnie nie zagra Zlatan Ibrahimović, który za zajście w meczu z Napoli został zawieszony na trzy mecze Serie A. Jednak w spotkaniu pucharowym piłkarz mógł zagrać i niejednokrotnie był bliski pokonania bramkarza Juventusu Turyn.

Tonący w objęciach kolegów z drużyny Martin Caceres
Tonący w objęciach kolegów z drużyny Martin Caceres (fot. Tuttosport.com)

Pierwsza połowa spotkania nie zwiastowała dużych emocji. Piłkarze gości stworzyli zaledwie dwie okazje, po których mógł paść gol. Najbliższy szczęścia był Emanuele Giaccherini. Jednak strzał ofensywnie usposobionego gracza „Starej Damy” ostatecznie minął światło bramki. Wcześniej, czyli w 30. minucie meczu, niesygnalizowanym strzałem chciał zaskoczyć golkipera Milanu Andrea Pirlo. W tym przypadku uderzenie reprezentanta Włoch zostało zablokowane przez jednego z graczy gospodarzy i cała akcja spaliła na panewce.

Podopieczni Massimiliano Allegriego swoją najdogodniejszą okazje mieli w 17. minucie spotkania. Na listę strzelców mógł wpisać się Stephan El Shaarawi. Napastnik Milanu oddał strzał, po którym piłka w konsekwencji minęła bramkę strzeżoną przez Marco Storariego. Pierwsze trzy kwadranse zakończyły się zatem bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron tempo gry uległo zmianie. Pierwsze minuty drugiej połowy przebiegały pod wyraźne dyktando 27-krotnego mistrza Włoch. Potwierdzeniem tej tezy była bramka zdobyta w 53. minucie. Strzelcem gola okazał się Martin Caceres, który skutecznie dobił strzał Borriello i wyprowadził „Bianconerrich” na jednobramkowe prowadzenie.

Zlatan Ibrahimović, AC Milan
Zlatan Ibrahimović, AC Milan (fot. Tuttosport.com)

Wynik 0:1 nie utrzymał się jednak zbyt długo. Niespełna dziesięć minut później do wyrównania rezultatu meczu doprowadził ten, który pomylił się w pierwszej połowie – Stephan El Shaarawi. Ładnym podaniem głową popisał się Massimo Ambrosini. Natomiast Egipcjaninowi pozostało tylko umieszczenie futbolówki w siatce.

Opiekun „La Vecchia Signora” na dwadzieścia minut przed końcem gry postawił wszystko na jedną kartę. Na murawę wprowadził trzech świeżych piłkarzy – Quagliarellę, Vucinicia oraz Marrone. Jednak to nie ten tercet wystąpił w roli głównej na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Tym razem z szybka kontrą wyszedł Emanuele Giachcerini, który dośrodkował piłkę z lewej strony boiska. Futbolówkę starał się wyekspediować z własnego pola karnego Ambrosini, lecz zrobił to na tyle nieudolnie, że piłka w końcu trafiła pod nogi Caceresa. Urugwajczyk, mając dużo czasu, wykorzystał nadarzającą się okazję do zdobycie gola i perfekcyjnym strzałem dał zwycięstwo Juventusowi 2:1 z obecnym mistrzem Włoch.

Komentarze
~/////// (gość) - 14 lat temu

cacares wrescie transfer konkretny :) brawo

Najnowsze