Fot. Stadion Miejski imienia Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy – arena finału pierwszej edycji Polcourt Orlik Cup
Powoli stolicą polskiego piłkarstwa młodzieżowego staje się Bydgoszcz. Zaledwie tydzień temu na sztucznym boisku na stadionie Zawiszy odbyła się pierwsza edycja Polcourt Orlik Cup. Obecnie współstolica województwa kujawsko-pomorskiego jest gospodarzem o wiele większej imprezy. Na stadionie miejskim imienia Zdzisława Krzyszkowiaka odbyła się turniej finałowy Coca Cola Cup 2009.
Stadion Miejski imienia Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy – arena finału jedenastej edycji Coca Cola Cup (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Coca Cola Cup organizowany jest już po raz jedenasty. Z roku na rok staje się coraz popularniejszy. O 32 miejsca w finale rywalizowała rekordowa liczba drużyn: 2435 szkół podstawowych i 2145 gimnazjów. W sumie w tych rozgrywkach wzięło udział ponad 46 tysięcy polskich uczniów. 16 najlepszych reprezentacji szkół podstawowych oraz 16 gimnazjalnych mistrzów województw zostało zaproszonych do udziału w turnieju finałowym, który w tym roku odbywa się na Stadionie Miejskim imienia Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy, którego gospodarzem jest miejscowy Zawisza.
Turniej szkół podstawowych
Grupa A
Pierwsze starcie tej grupy okazało się ciężkim meczem dla obu drużyn. Zarówno w grze chłopców z Ostrowca, jak i graczy z Krasnegostawu dało się dostrzec dobre przygotowanie do turnieju i chęć zwycięstwa. Z początku potyczka ta była bardzo wyrównana. Obie strony dobrze atakowały i skutecznie się broniły. Z czasem jednak uwidoczniła się przewaga graczy z województwa świętokrzyskiego. Na ich dwie bramki rówieśnicy z lubelskiego zdołali odpowiedzieć zaledwie jednym trafieniem i pierwsze trzy punkty zapisała na swoim koncie ekipa z Ostrowca. Drugie starcie tej kolejki między Krakowem i Włocławkiem okazało się widowiskiem całkowicie jednostronnym. Chłopcy z grodu Kraka wyraźnie pod każdym względem ustępowali swoim rywalom z kujawsko-pomorskiego. Przewaga włocławian nie podlegała żadnej dyskusji. Wygrali oni zasłużenie 7:1.
Ostrowiec Świętokrzyski – Krasnystaw 2:1
Kraków – Włocławek 1:7
Grupa B
Coca Cola Cup 2009: turniej szkół podstawowych (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Nikt nie spodziewał się, że już na inaugurację tej grupy rozegrane zostanie bardzo szybkie i ciekawe widowisko. Jego głównymi aktorami okazali się gracze szkół podstawowych z Białegostoku i Szczecina. Z początku oba zespoły grały dość niemrawo. Wszystko jednak się rozkręciło, gdy padła pierwsza bramka. Co chwilę na każdą z bramek sunął atak. Jednak zarówno zawodnicy z podlaskiego, jak i z zachodniopomorskiego, dawali pokaz efektownej gry w ataku i skutecznej w ataku. Gdy któraś z drużyn zdobyła gola, druga robiła wszystko, co mogła, by jak najszybciej odpowiedzieć. Do ostatniej minuty nie było wiadomo, kto okaże się zwycięzcą. Ostatecznie padł wynik 2:2. Wątpliwości co do triumfatora nie było w drugim starciu. Chłopcy z Lubina dali srogą lekcję futbolu swoim rywalom z Gdyni. Pomorzanie w tym meczu nie mieli praktycznie nic do powiedzenia. Dali się zdominować przeciwnikom, którzy zdobywali bramkę za bramką. Póki sędzia nie zakończył meczu, piłkę w siatce przyszli zawodnicy Zagłębia Lubin umieścili siedmiokrotnie.
W drugiej kolejce młodzikom ze Śląska przyszło się zmierzyć ze Szczecinem. Swoją wartość gracze z zachodniopomorskiego pokazali w pierwszym starciu. Jednak lubinianie i tym razem dali pokaz dobrego futbolu. Co prawda, ich golkiper musiał dwa razy sięgać po piłkę do siatki, lecz nikt nie robił mu z tego powodu wyrzutów, gdyż jego koledzy odpowiedzieli sześcioma trafieniami, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału. Szczecinianie będą o niego walczyć w pojedynku korespondencyjnym z Białymstokiem. Chłopcy z miasta grającej w Ekstraklasie Jagielloni nie mieli żadnych problemów z rozbiciem najsłabszej w grupie Gdyni. Zaaplikowali swoim przeciwnikom aż osiem bramek, co przy trzech straconych dało im trzy punkty i świetną pozycję wyjściową przed ostatnią kolejką.
Wyniki:
Białystok – Szczecin 2:2
Lubin – Gdynia 7:0
Białystok – Gdynia 8:3
Szczecin – Lubin 2:6
Tabela:
1.Lubin
2.Białystok
3.Szczecin
4.Gdynia
Grupa C
Coca Cola Cup 2009: turniej szkół podstawowych (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
W pierwszej kolejce tej grupy los skojarzył Olesno z Zieloną Górą oraz Wieleń z Barczewem. Pierwsze z tych starć z początku było dość wyrównane. Taki stan rzeczy utrzymał się jednak do momentu, w którym chłopcy z Olesna otworzyli worek z bramkami. Wtedy to oni zaczęli rządzić na boisku. Mieli więcej inicjatywy oraz pomysłu na grę i rozwiązanie akcji. Ich przeciwnicy nie potrafili za nimi nadążyć w obronie, a w ataku nie radzili sobie z dobrze ustawioną defensywą, która popełniła tylko jeden poważny błąd. Błąd ten dał gola Zielonej Górze. Jednak bramkarz zespołu z lubuskiego po piłkę do siatki sięgał aż czterokrotnie i to Olesno cieszyło się z pierwszych trzech punktów. Jeszcze okazalsze okazało się zwycięstwo Wielenia nad Barczewem. Chłopcy z warmińsko-mazurskiego potrafili stworzyć sobie dobrą sytuację do zdobycie gola, ale ich rówieśnicy utrudniali im życie jak tylko mogli. Barczewianie wyraźnie nie radzili sobie z defensywą przeciwników. Ci równie dobrze zagrali w ataku. Gdy sędzia zakończył mecz, na ich koncie było siedem trafień. Sami dali sobie wbić zaledwie trzy gole i to oni wygrali.
W drugiej kolejce Wieleniowi o zwycięstwo było o wiele trudniej. Zielona Góra postawiła Wielkopolanom o wiele większy opór, niż miało to miejsce w starciu z Olesnem. Zawodnicy z lubskiego wyciągnęli wnioski z porażki i starali nie dopuścić do przedwczesnego wyeliminowania ich z turnieju. Przewagę jednak mieli chłopcy z wielkopolski. Losy meczu ważyły się do ostatniej chwili. Silniejszy okazał się Wieleń, który zapewnił sobie awans do fazy pucharowej. Zielonogórzanie po meczu z Barczewem wrócą do domu. Równie emocjonująca była konfrontacja wspomnianego Barczewa z Olesnem. Mazurzy przeanalizowali wszystkie swoje błędy z pierwszego meczu i wyciągnęli z nich wnioski. Na mecz z teamem z lubuskiego wyszedł już zupełnie inny zespół. Tym razem gracze z warmińsko-mazurskiego postarali się ze wszystkich sił o dobry wynik. Skuteczna i konsekwentna gra się opłaciła. Po dobrym meczu wygrali 4:3 i wciąż liczą się w grze o awans. Wszystko rozstrzygnie się w sobotniej, ostatniej kolejce.
Wyniki
Olesno – Zielona Góra 4:1
Barczewo – Wieleń 3:7
Olesno – Barczewo 3:4
Zielona Góra – Wieleń 3:4
Tabela:
1.Wieleń
2.Olesno
3.Barczewo
4.Zielona Góra
Grupa D
Coca Cola Cup 2009: turniej szkół podstawowych (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Na inaugurację tej grupy naprzeciw siebie stanęły zespoły z Zabrza i Mielca. Ich starcie okazało się bardzo dobrym i emocjonującym meczem. Zarówno jedni, jak i drudzy mieli sporo szans na umieszczenie piłki w siatce. Bramkarskim kunsztem popisywali się obaj golkiperzy, jednak nie byli oni w stanie zapobiec utracie bramek, które przy dobrej grze zabrzan i mielczan paść musiały. Chłopcy z miasta 14-krotnego mistrza Polski za wszelką cenę starali się odnieść zwycięstwo. Udało im się strzelić aż trzy gole. Mielec jednak pokazał, że nie jest gorszy. Również trzykrotnie umieścił piłkę w siatce zabrzan i zespoły musiały podzielić się punktami. Sporo bramek padło także w drugim starciu tej grupy. Gorzkowice długo dotrzymywały korku Makowowi Mazowieckiemu. Jednak zawodnikom z największego polskiego województwa udało się wyrobić przewagę w ilości zdobytych bramek, utrzymać ją i regularnie powiększać. Choć Gorzkowice robiły co mogły, uległy swoim przeciwnikom 3:6
Gracze z łódzkiego w drugiej kolejce zagrali o życie. Ich rywalami okazali się, mający na koncie remis i dobry mecz, rówieśnicy z Mielca. Tym razem zaprezentowali się lepiej, niż w poprzedniej konfrontacji. Strzelanie goli przychodziło im łatwiej. Mielec jednak również potrafił znaleźć sposób na golkipera z Gorzkowic. Reprezentanci łódzkiego mieli nóż na gardle. Wiedzieli, że jeśli przegrają, odpadną z dalszych rozgrywek. Chłopcy z Podkarpacia nie dali jednak wydrzeć sobie wygranej 4:3 i zafundowali swoim przeciwnikom wcześniejsze bilety do domu. Szansę udowodnienia swojej wartości w potyczce z Zabrzem dostali zawodnicy z Makowa. Jednak ich rówieśnicy ze Śląska tym razem nie popełnili błędów, które odebrały im triumf nad Mielcem. Chłopcy z mazowieckiego nie potrafili sobie dać rady z lepiej zorganizowanymi i skuteczniejszymi przeciwnikami. Zabrzanie zasłużenie pokonali rywali 5:3. Przed ostatnią kolejką wiadomo tylko, że Gorzkowice odpadają. Pozostałe trzy teamy mają równe szanse na ćwierćfinał.
Wyniki:
Zabrze – Mielec 3:3
Gorzkowice – Maków Mazowiecki 3:6
Zabrze – Maków Mazowiecki 5:3
Mielec – Gorzkowice 4:3
Tabela:
1.Zabrze
2.Mielec
3.Maków Mazowiecki
4.Gorzkowice
Turniej szkół gimnazjalnych
Grupa E
Coca Cola Cup 2009: turniej szkół podstawowych (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Pierwsze konfrontacje w tej grupie okazały się bardzo zaciętymi potyczkami. Od początku zespoły z Białegostoku i Zabrza pokazywały, że są bardzo dobrze przygotowane do turnieju. Na boisku nieco lepiej prezentowali się chłopcy z Podlasia i to oni jako piersi objęli prowadzenie. Gdy padł pierwszy gol, kolejne okazały się tylko kwestią czasu. Pierwsza połowa okazała się popisem gimnazjalistów z Białegostoku. Zabrzanie nie potrafili dotrzymać im kroku i zdołali odpowiedzieć zaledwie jednym golem na cztery przeciwników. W drugiej części mecz się wyrównał. Gracze z miasta 14-krotnych mistrzów Polski robili co mogli, by wyrównać, lecz udało im się tylko zmniejszyć rozmiary porażki. Jeszcze ciekawsze okazało się starcia Gimnazjum Sportowego z Włocławka z ich rówieśnikami z Lublina. Tam akcja przenosiła się stale z jednej bramki pod drugą. Nieco lepiej spisywali się nastolatkowie z Lublina. To oni prowadzili 2:1 po pierwszej połowie. Reprezentanci województwa kujawsko-pomorskiego w drugiej połowie pokazali, że nie chcą tylko statystować na XI edycji Coca Cola Cup. Wzięli się ostro do roboty, doprowadzając do remisu. Ostatecznie obie strony zdobyły po trzy bramki.
W drugiej kolejce gimnazjaliści z miasta 14-krotnych mistrzów Polski stanęli w szranki z rówieśnikami z Włocławka. Ślązacy pilnie potrzebowali zwycięstwa, które dałoby im nadzieję na awans do fazy pucharowej. Od początku to oni aktywniej poczynali sobie na boisku. Dobrze spisywali się w obronie, a jeszcze lepiej w ataku. Ich konsekwencja się opłaciła i do przerwy udało im się pokonać bramkarza z Kujaw. Jednak Włocławek po raz kolejny pokazał, że odrabianie strat im nie straszne. W drugiej połowie znowu ruszyli zdecydowanie do ataku. Ich ambicja i konsekwencja w grze okazały się bardzo owocne. W tej połowie okazali się lepsi od przeciwników, ponownie zdobywając jednego gola więcej i odnotowując kolejny remis. Przeciwnicy Kujawiaków z pierwszej kolejki – lublinianie postanowili pokazać białostoczanom, kto jest lepszy. Nie popełnili błędów ze starcia z Włocławkiem, co przyniosło im wymierny efekt. Od początku meczu z Białymstokiem narzucili przeciwnikom swój styl gry. Chłopcy z grodu Jagielloni nie potrafili dotrzymać korku Lublinianom i polegli 1:3. Przed ostatnią kolejką każda z drużyn zachowała szanse na awans do ćwierćfinału. Wszystko rozstrzygnie się w sobotę rano.
Wyniki:
Białystok – Zabrze 4:2
Włocławek – Lublin 3:3
Zabrze – Włocławek 2:2
Białystok – Lublin 1:3
Tabela:
1.Lublin
2.Białystok
3.Włocławek
4.Zabrze
Grupa F
Coca Cola Cup 2009: turniej gimnazjalistów (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Bohaterami pierwszej kolejki w tej grupie okazali się gimnazjaliści z Łodzi. Uczniowie Gimnazjum Szkoły Mistrzostwa Sportowego dali srogą lekcję futbolu swoim rówieśnikom ze Skorogoszczy. Już po pierwszych minutach wszystko wskazywało, że to oni zdobędą w tym starciu trzy punkty. Łodzianie nie zawiedli, rozbijając przeciwników aż 8:1. Więcej emocji było w konfrontacji Krakowa z Koszalinem. Obie drużyny wzajemnie się atakowały. Akcja przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. Efektem twardej i konsekwentnej gry z obu stron był remis 2:2 po pierwszej połowie. W drugiej nieco więcej siły zachował Koszalin. Pomorzanie przejęli inicjatywę, zdobyli dwie bramki, nie tracąc żadnej i pokonali krakowian 4:2
Druga kolejka również okazała się popisem łodzian. Chłopcy z miasta ŁKS-u i Widzewa ponownie dali pokaz konsekwentnej, efektownej i skutecznej gry. Przez cały mecz mieli więcej inicjatywy, a ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji. Gimnazjum Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi bez większych problemów pokonało swoich przeciwników 5:0. Wnioski z porażki z Koszalinem wyciągnął Kraków. Gracze z grodu Kraka w meczu o życie zmierzyli się ze Skorogoszczą. Gimnazjaliści z byłej stolicy Polski pokazali, że są drużyną lepszą. Przez cały mecz widoczna była wyraźna różnica klas między tymi teamami. Skorogoszcz nie miała nic do powiedzenia i uległa krakowianom aż 3:8. Jej szanse na wyjście z grupy są już iluzoryczne. Kto awansuje, uzależnione jest od tego, jak mający zapewniony ćwierćfinał łodzianie potraktuję potyczkę z Krakowem.
Wyniki:
Kraków – Koszalin 2:4
Skorogoszcz – Łódź 1:8
Koszalin – Łódź 0:5
Kraków – Skorogoszcz 8:3
Tabela:
1.Łódź
2.Kraków
3.Koszalin
4.Skorogoszcz
Grupa G
Coca Cola Cup 2009: turniej gimnazjalistów (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Pierwsze mecze tej grupy okazały popisem drużyn ze Słupska i Zielonej Góry. Gracze z Pomorza od samego początku potyczki z rówieśnikami z Lubina pokazywali, że są bardzo dobrze przygotowani do turnieju. To po ich stronie było więcej inicjatywy. Szybko osiągnęli przewagę, której z początku nie potrafili udokumentować bramką. Kiedy jednak padł pierwszy gol, zaczęło im się grać łatwiej. Mieli przewagę nie tylko fizyczną, ale i psychiczną. Poddenerwowany rywal popełniał więcej błędów, co skutkowało kolejnymi golami dla zespołu ze Słupska. Ich rywale nie byli w stanie im się przeciwstawić i przegrali 2:5. Nie mniej ciekawie było w drugim starciu pierwszej kolejki tej grupy. Zielona Góra zmierzyła się z Rzeszowem. Spotkanie to miało bardzo podobny przebieg. Szybko zdobyta bramka przez zielonogórzan ustawiła mecz. Chłopcy z Podkarpacia robili co mogli, ale nie potrafili przeciwstawić się rywalom, który zaaplikował im cztery gole, tracąc zaledwie jednego.
W drugiej kolejce rzeszowian czekał mecz o życie. Los skojarzył ich z liderami grupy, lubinianami. Przyszli zawodnicy mistrzów Polski sprzed dwóch lat udowodnili, że ich porażka na inaugurację była tylko dziełem przypadku oraz, że zamierzają walczyć nie tylko o awans do ćwierćfinału, ale także o najwyższe laury. Od początku przewaga Ślązaków nie podlegała żadnej dyskusji. Ich wygrana 7:1 mówi sama za siebie. W konfrontacji zwycięzców pierwszych meczów miało miejsce świetne widowisko. Akcja w potyczce zielonogórzan ze słupszczanami przenosiła się co chwilę z jednego pola karnego w drugie. Więcej sił, konsekwencji oraz pomysłu na grę i rozwiązanie akcji w końcówce mieli gimnazjaliści z lubuskiego i to oni wygrali. Dzięki temu mają zapewniony awans do dalszych gier. Drugiego ćwierćfinalistę wyłoni korespondencyjny pojedynek Słupska z Lubinem. Ci pierwsi zagrają z Rzeszowem, a drudzy z Zieloną Górą.
Wyniki:
Słupsk – Lubin 5:2
Zielona Góra – Rzeszów 4:1
Słupsk – Zielona Góra 3:4
Lubin – Rzeszów 7:1
Tabela:
1.Zielona Góra
2.Lubin
3.Słupsk
4.Rzeszów
Grupa H
Coca Cola Cup 2009: turniej gimnazjalistów (fot. iGol.pl/Łukasz Koszewski)
Rywalizacja w tej grupie okazała się niezwykle zacięta. Gracze wszystkich czterech drużyn pokazywali, że są bardzo dobrze przygotowani do rozgrywek i nie zamierzają wyjechać z Bydgoszczy z pustymi rękoma. Niezwykle wyrównane okazało się starcie gimnazjalistów ze stolic województw wielkopolskiego i warmińsko-mazurskiego. Oba zespoły dały pokaz dobrej gry zarówno w ataku, jak i w obronie. Dobrze spisywali się bramkarze. Do przerwy tylko raz piłka zatrzepotała w siatce. Bramkę zdobyli chłopcy z grodu Przemysława. W drugiej połowie Olsztyn nie dawał za wygraną. Dążył do wyrównania i dopiął swego. Jednak ostatnie słowo należało do poznaniaków, którzy zdobyli decydującego gola i wygrali 2:1. Jeszcze ciekawsze okazało się starcie Radomia z Kielcami. Oba zespoły stoczyły niezwykle zacięte i wyrównane widowisko. Grali uważnie, skoncentrowanie, konstruując przemyślane akcje, bez przerwy nie odpuszczając. W pierwszej połowie obie drużyny zdobyły po dwa gole. W drugiej części meczu obraz gry się nie zmienił. Zarówno radomianie, jak i kielczanie skutecznie się bronili, groźnie kontratakując. W tych 20 minutach obie strony zdobyły po jednym golu i musiały podzielić się punktami.
Druga kolejka w tej grupie również przyniosła wiele emocji. W starciu na szczycie zmierzyli się poznaniacy z kielczanami. Oba zespoły dały pokaz dobrej gry. W tym meczu było praktycznie wszystko – agresja i nieustępliwość, skuteczność w ataku i obronie, efektowne parady bramkarskie i gole. Od początku więcej na ich koncie mieli gimnazjaliści ze stolicy Wielkopolski. Kielczanie przez długi czas dotrzymywali im kroku. Zabrakło jednak czasu i sił i to gracze z grodu Przemysława zapewnili sobie awans. Mający na koncie remis z przyszłymi graczami Korony radomianie liczyli, że uda im się przedłużyć szanse na awans i wygrać z Olsztynem. Jednak zawodnicy ze stolicy warmińsko-mazurskiego udowodnili, że ich porażka w poprzedniej serii spotkań z Krakowem była jedynie efektem braku szczęścia. To oni dzielili i rządzili na boisku. Pokonali radomian 5:2 i wysłali ich do domu. Jutro Olsztyn zagra bezpośrednio z Kielcami o awans do dalszych gier.