Mało która drużyna w naszym kraju tak bardzo liczy na swojego zawodnika. Mowa o Górniku Zabrze i jego napastniku – Igorze Angulo. Przez większość kibiców hiszpański snajper uważany jest za maszynkę do zdobywania bramek. Niestety w obecnym sezonie lekko się ona zablokowała. Angulo zdobył bowiem w dotychczasowych czternastu kolejkach zaledwie cztery gole. Co jest więc powodem utraty skuteczności?
35-letni zawodnik z kraju Basków już niejednokrotnie udowadniał, że bez niego Górnik nie byłby tą samą drużyną. W poprzednich dwóch sezonach zdobył łącznie we wszystkich rozgrywkach aż 54 bramki. Wcześniej w pierwszej lidze również imponował skutecznością. Wynik jak na realia polskich rozgrywek budzi nieukrywany podziw. Brakuje bowiem tak regularnych, bramkostrzelnych zawodników, którzy na swoich barkach nieśliby całą odpowiedzialność za grę ofensywną swojego klubu. Zdarzali się gracze, którzy błyszczeli jeden sezon. Tak regularnych piłkarzy jak Angulo nie było jednak już dawno. Tym mocniej dziwi zatem obecna niemoc hiszpańskiego snajpera.
Wiek, a może rutyna?
Między wierszami z ust malkontentów dobiegały różne przypuszczenia dotyczące obecnej dyspozycji Angulo. Niektórzy z nich twierdzili, że zawodnik metryki już nie oszuka. Z wiekiem będzie mu coraz trudniej imponować szybkimi reakcjami na podania kolegów z zespołu. Od dawna Hiszpan urzekał przecież swoim zachowaniem przy pierwszym kontakcie z piłką. Mało tego, potrafił w odpowiednim momencie wystartować ułamek sekundy wcześniej od rywala, by tym samym już w początkowym fragmencie akcji zyskać nad nim przewagę.
Do dynamiki dochodziły również inne warunki fizyczne. Król strzelców ekstraklasy z poprzedniego sezonu nie bał się kontaktowej gry, nigdy nie odpuszczał bitwy „bark w bark”. Wszystko to pozwalało napastnikowi na skuteczną walkę z obrońcami o każdy centymetr boiska. Czy to wszystko zostało gdzieś utracone? I czy wiek ma tu jakiekolwiek znaczenie? Niekoniecznie. Przecież i w tym sezonie nie można mu odmówić zaangażowania i walki na rzecz drużyny. Może dynamika nie jest już taka sama jak w poprzednich rozgrywkach, ale przyczyny nieskuteczności należy doszukiwać się jednak gdzie indziej.
Być może problemy ze zdobywaniem bramek wynikają po części z… ogrania w naszej rodzimej lidze. Obrońcy są już w pełni przeszkoleni w zakresie umiejętności Baska. Zauważalna jest jedna tendencja – kiedy mówisz o Górniku Zabrze, myślisz o Igorze Angulo. Większość rodzimych klubów wychodzi bodaj z takiego założenia. Trudno więc liczyć na to, że gra żywej legendy zabrzan nie będzie przeanalizowana do ostatniego muśnięcia piłki.











