Polonia Bytom po zajęciu ostatniego miejsca w II lidze w sezonie 2016/2017 i – nie ukrywajmy – pełnym problemów sezonie spada z II ligi. Nie zgłasza też drużyny do rozgrywek III ligi, w wyniku czego zaczyna rozgrywki od IV ligi. Myli się pojęcia, gdy mówi się o Polonii jako klubie, który upadł i zaczynał od zera. Jest to błędne stwierdzenie, ponieważ mimo że zaczął od IV ligi, to wcale swoich problemów finansowych nie zażegnał. Polonia dalej miała problemy, a pomóc w tych problemach miała utworzona przez miasto nowa spółka o nazwie Bytomski Sport. Jest to spółka wzorowana na tej, która została utworzona w Tychach.
„Niebiesko-czerwoni”, startując w rozgrywkach, nie mogli nosić nazwy Polonia Bytom, lecz Bytomski Sport. Miała pomóc klubowi wrócić na szczebel centralny i wydostać się z problemów finansowych. Klub nie grał w IV lidze w swojej grupie, jeżeli chodzi o odległość dojazdów na mecze. Zamiast jeździć na mecze do Radzionkowa czy Szombierek, Polonia musiała grać w Bełku, Wilczej czy Goczałkowicach, co jest znacznie większą odległością do przejechania, a co za tym idzie – generuje większe wydatki na dojazdy. Trenerem został Jacek Trzeciak, czyli legenda Polonii Bytom, i to on miał odbudować klub.
Drużyna została wzmocniona paroma zawodnikami z akademii. Do chłopaków z akademii dołączyli zawodnicy doświadczeni, jak: Lachowski, Szyndrowski czy Radzewicz. Polonia pomimo falstartu w pierwszym meczu i drobnych potknięć ostatecznie wygrywa swoją grupę i czekają ją baraże. Jeszcze jesienią klub może używać nazwy Bytomski Sport Polonia Bytom, co dało kibicom nadzieję, że nad klubem wychodzą jasne chmury. Prezydent Bytomia Damian Bartyla zapowiedział, że „Królowa Śląska” będzie miała nowy stadion i zostanie wyremontowane boisko ze sztuczną nawierzchnią. W styczniu okazało się, że nie ma przewidzianego budżetu dla Bytomskiego Sportu, co oznaczałoby definitywny upadek. Na szczęście do tego nie doszło i klub mógł spokojnie się przygotowywać do rundy. Wróćmy do baraży. Polonia grała w nich przeciwko swojemu odwiecznemu rywalowi, którym jest Ruch Radzionków. Miał być to pierwszy krok w powrocie na szczyt. Niestety Polonia poległa w dwumeczu po remisie w Bytomiu 1:1 i porażce w Radzionkowie. Kibice byli rozczarowani, a z klubem pożegnał się Jacek Trzeciak. Zastanawiano się, co będzie dalej.
Drugie podejście do awansu i stanie się ofiarą politycznej gry
Z klubu odeszli m.in. Marcin Radzewicz, Sebastian Dudek czy Marek Szyndrowski. Przyczyną klęski w barażach było niestawianie w dużej ilości na młodzież, która miała pomóc w odbudowie klubu. Nowym trenerem został Marcin Domagała i to on miał za zadanie wprowadzić więcej zawodników młodych z akademii czy z regionu. Do klubu przychodzili także zawodnicy doświadczeni, jak: Maciej Wierzbicki, Łukasz Matusiak czy Mariusz Przybylski. Klub zgodnie z zapowiedzią prezydenta Bartyli o budowie nowego stadionu w nowym sezonie grał na stadionie Szombierek. Niestety stadion nie został zbudowany po wyborach przegranych przez Damiana Bartylę, a stadion popadł w ruinę. Klub i kibice stali się ofiarami politycznej gry ówczesnego prezydenta Bytomia, który zapewniał, że mimo wszystko stadion powstanie. W lidze Polonii szło dobrze pomimo drobnych potknięć na początku sezonu.








