Obecnie w czerwonej części Manchesteru znów panuje kryzys. Wyniki osiągane przez podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera nie są najlepsze. Dlatego coraz głośniej mówi się o zmianie trenera. Tymczasem Roma mimo problemów z kontuzjami spisuje się bardzo dobrze. Paulo Fonseca świetnie ułożył zespół, a niektórzy zawodnicy nauczyli się gry na nowych dla siebie pozycjach. Jedną z kluczowych postaci „Giallorossich” jest Chris Smalling.
Anglik z miejsca stał się bardzo ważnym elementem w defensywnej grze Romy. Po odejściu Kostasa Manolasa ekipa z Wiecznego Miasta musiała znaleźć odpowiednie zastępstwo. Taką rolę miał odgrywać na początku Gianluca Mancini, ale z konieczności został przesunięty do drugiej linii. Natomiast transfer Merta Cetina to melodia przyszłości. Kto ma grać obok Federico Fazio? Wybór padł na Smallinga. Tuż po rozpoczęciu sezonu nie brakowało głosów, że ta para stoperów jest wyraźnie za słaba na ten klub. Roma chce za wszelką cenę grać w Lidze Mistrzów. Jednak z perspektywy czasu linia obronna zespołu wywiązuje się ze swoich zadań bardzo dobrze.
Kozioł ofiarny Manchesteru
Smalling w poprzednim sezonie rozegrał 34 spotkania w barwach „Czerwonych Diabłów” i strzelił gola. Pod względem liczby rozegranych minut lepszy od niego był tylko jeden środkowy obrońca – Victor Lindelof. Jednak pamiętamy „dokonania” zespołu z Manchesteru. W Premier League zajął 6. miejsce, a w Lidze Mistrzów odpadł w ćwierćfinale z FC Barcelona. Tu można powiedzieć, że drugą połowę sezonu w pewnym stopniu uratował mu Ole Gunnar Solskjaer.
Tuż przed obecną kampanią Chris Smalling dostał wyraźny sygnał, że może występować jeszcze rzadziej. Do klubu ściągnięto Harry’ego Maguire’a z Leicester City. Dodatkowo na ławce rezerwowych coraz częściej znajdował się Axel Tuanzebe. Notowania Chrisa w oczach norweskiego trenera wyraźnie spadły. Solskjaer miał gwarantować Smallingowi 20-25 meczów w sezonie, ale dla zawodnika to było za mało. Wtedy odezwała się Roma:
Byłem w stałym kontakcie z Ole i powiedział mi, że zagram uczciwą liczbę spotkań. Zagrałbym 20-25 meczów, może więcej, ale wtedy Roma złożyła ofertę. Została mi ona przedstawiona i poczułem, że w Rzymie mogę wystąpić 40-45 razy, być może dwukrotnie więcej niż w Manchesterze United. Chris Smalling
Defensorowi dostało się rykoszetem za mimo wszystko nieudany sezon Manchesteru United. Gdy pojawiał się na boisku, grał od pierwszej do ostatniej minuty i nie popełniał dużej liczby rażących błędów. Mimo to zdecydowano się na wypożyczenie zawodnika do Romy za 3 miliony euro. To jest istotny aspekt dla niedalekiej przyszłości Chrisa Smallinga. Anglik w obszernym wywiadzie dla „The Athletic” nie krył rozżalenia wynikającego z oceny gry w Manchesterze:
Czasami to jest niesprawiedliwe. Były mecze, w których grałem dobrze, a wciąż widziałem jednego czy dwóch piłkarzy, którzy byli w pierwszej jedenastce za mnie. To trudne. Jestem silny psychicznie i mam dość twardą skorupę, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że to na mnie nie wpływa.











