Chorwacja dwa, Nigeria zero


Chorwacja pokonała Nigerię 2:0 i jest liderem grupy D

16 czerwca 2018 Chorwacja dwa, Nigeria zero

Ostatni mecz sobotniego maratonu. Pojedynek kończący dzisiejsze zmagania w grupie D. Po remisie Argentyny z Islandią, Chorwacja i Nigeria stanęły przed szansą objęcia prowadzenia w tabeli. Ta sztuka udała się Chorwacji, która pewnie pokonała rywali z Afryki, 2:0.


Udostępnij na Udostępnij na

 

Trudne miłego początki

Od samego początku obie ekipy starały się przejąć inicjatywę. Nikt nie odstawiał nogi. W pierwszych minutach Chorwaci starali się grać wysokim pressingiem, który nie przynosił zamierzonego efektu. Lepiej zbudowani gracze z Afryki z łatwością wygrywali pojedynki z piłkarzami z Półwyspu Bałkańskiego i powoli przejmowali inicjatywę.

Chorwaci lepiej odnajdywali się w grze z kontry. Po jednej z takich akcji, w 13. minucie, byli bliscy objęcia prowadzenia. Jednak po strzale Mandżukicia piłka przeleciała nad poprzeczką.
Była to do 30. minuty najlepsza okazja do zdobycia bramki. Gra toczyła się głównie w środku pola. Momentami piłkarze byli bardziej zainteresowani atakiem na nogi rywala niż piłką.

Wynik spotkania uległ zmianie po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Modricia z rzutu rożnego piłkę strącił Mandżukić, a ta odbiła się jeszcze od nogi Etebo i wpadła do siatki. Gol uskrzydlił Chorwatów. Szybko przejęli inicjatywę w grze, utrzymując się przy piłce kreowali sobie następne sytuacje, wciąż atakując bramkę Nigerii.

Nigeryjczycy w ostatnich minutach pierwszej połowy zerwali się jeszcze do ataku, ale nie zagrozili bramce strzeżonej przez Subasicia w realny sposób. Do przerwy Chorwaci mieli jednobramkową przewagę nad rywalami z Afryki.

Mądrość i dominacja

Na drugą połowę piłkarze z Nigerii wyszli podrażnieni z chęcią zdobycia szybkiej bramki dającej wyrównanie. Mimo wyraźnej przewagi, piłkarze reprezentacji Nigerii nie potrafili udowodnić swojej dominacji golem. Najlepszym przykładem ich nieporadności jest fakt, że pierwszy celny strzał na bramkę Chorwatów, oddali dopiero w 60. minucie.

Podczas gdy Nigeria nieskutecznie starała się szturmować pole karne rywali, Chorwaci wychodzili do ataku z coraz to groźniejszymi kontrami.
Piłkarze z Chorwacji prezentowali bardzo mądra grę taktyczną. Kiedy trzeba było, podostrzali grę, by innym razem pozwalać Nigerii na rozgrywanie piłki, jednocześnie nie dopuszczając jej do swojego pola karnego. Z biegiem czasu Chorwaci w pełni odzyskali kontrolę nad meczem.

W 70. minucie piłkarze z Półwyspu Bałkańskiego podwyższyli wynik spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ekong we własnym polu karnym postanowił zastosować na Mandżukiciu chwyt rodem z zapasów, w efekcie czego sędzia zmuszony był podyktować rzut karny. Zamienienie karnego na gola było dla Modricia formalnością. Chorwacja prowadziła już 2:0 i, uskrzydlona sytuacjaą na boisku, nie odpuszczała.

Wynik już do końca nie uległ zmianie. Chorwaci w pełni zasłużenie wyjeżdżają z Kaliningradu z dorobkiem trzech punktów i obejmują prowadzenie w grupie D. Nigeria natomiast zawiodła na całej linii, rozczarowując swoich kibiców, którzy nie mają żadnych przesłanek, by myśleć o sukcesie na tegorocznym mundialu w Rosji.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze