Chelsea ustrzeliła dublet


15 maja 2010 Chelsea ustrzeliła dublet

W 129. finale najstarszych rozgrywek świata, czyli Pucharu Anglii triumfowała Chelsea Londyn. Trzy poprzeczki, dwa słupki, dwa niestrzelone rzuty karne i tylko jedna bramka, tak w wielkim skrócie wyglądało 90 minut finałowego spotkania na stadionie Wembley.


Udostępnij na Udostępnij na

Droga Chelsea do finału Pucharu Anglii była usłana różami. „The Blues” bez problemu eliminowali kolejno Watford, Preston, Cardiff City, Stoke a w półfinale odprawili z kwitkiem Aston Villę. O wiele trudniejszych rywali miał drugi finalista, który od nowego sezonu będzie grał w Championship, mowa tu o ekipie Portsmouth. Ofiarami podopiecznych Avrama Granta padały Coventry, Sunderland, Southampton, Birmingham City, a w półfinale tych rozgrywek w dogrywce pokonali faworyzowany Tottenham, zapewniając sobie miejsce w finale.

Chelsea znowu wygrywa Puchar Anglii
Chelsea znowu wygrywa Puchar Anglii (fot. njmg typepad com)

Pierwsze minuty spotkania były bardzo wyrównane. Oba zespoły badały się nawzajem, a gra toczyła się głównie w środku pola. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Chelsea, którzy zamierzali drugi raz rzędu wygrać Puchar Anglii. Sygnał do ataku dał już w 13. minucie Frank Lampard, jednak jego uderzenie trafiło w słupek. Chwilę później strzegący bramki David James świetnie obronił strzał Nicolasa Anelki. Kolejną okazję miał Didier Drogba, ale jego uderzenia dwukrotnie zostały powstrzymane przez Aarona Mokoenę. Dwie minuty później mogło być 1:0 dla Portsmouth, które wykorzystało zbytnie zaangażowanie podopiecznych Ancelottiego w akcje ofensywne. Prawą stroną boiska pomknął Aruna Dindane, który dośrodkował w pole karne. Tam piłkę z woleja uderzył Kevin Boateng, ta odbiła się jeszcze od nogi stojącego metr od bramki Piquenne’a, ale Petr Cech w fenomenalny sposób wybronił tę piłkę. Na odpowiedź Chelsea nie musiano długo czekać, lewą stroną przebił się Ashley Cole i wstrzelił futbolówkę na trzeci metr, ale Salomon Kalou – tylko w sobie wiadomo sposób – uderzył futbolówkę w poprzeczkę. 180 sekund później piłka znowu odbiła się od poprzeczki, tym razem po strzale głową Johna Terry’ego. Gra uspokoiła się zaledwie na dziesięć minut. W 38. minucie potężnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Didier Drogba, ale na poprzeczkę sparował go David James. Piłka uderzyła jeszcze w linię bramkową i nie wpadła całym obwodem do bramki. Trzy minuty później reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej w indywidualnej akcji strzelił znowu w słupek. Rozzłoszczony wyładował emocje, uderzając kilka razy w słupek i poprzeczkę. Pierwsza połowa była bardzo emocjonująca, jednak nie zobaczyliśmy w niej bramek, spora w tym zasługa świetnie broniącego Davida Jamesa no i bramki.

Dziesięć minut po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę finału na Wembley przed znakomitą okazją znaleźli się piłkarze Avrama Granta. Juliano Belletti sfaulował w polu karnym Arunę Dindane i prowadzący spotkanie Chris Foy wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Kevin Boateng jednak jego strzał wybronił Petr Cech. Cztery minuty później było już 1:0 dla Chelsea, a bramkę Davida Jamesa pięknym, mierzonym strzałem z rzutu wolnego odczarował Didier Drogba. Po golu mecz zwolnił tempo. Chelsea skupiła się na grze z kontry, a Portsmouth bezskutecznie starało się znaleźć sposób na pokonanie defensywy „The Blues”. W 87. minucie w polu karnym, po faulu Michela Browna, padł Frank Lampard. Do „jedenastki” podszedł sam poszkodowany, jednak jego uderzenie minęło bramkę. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i książę William, oglądający mecz z trybun, mógł wręczyć Puchar Anglii Frankowi Lampardowi i Johnowi Terry’emu.

Chelsea Londyn w sezonie 2009/2010 ustrzeliła dublet i trafiła do elitarnego zespołu siedmiu zespołów, którym się to udało.  „The Blues” udało się również wygrać drugi raz w finale na Wembley i zdobyć swój szósty Puchar Anglii.

Komentarze
~Evra_3 (gość) - 15 lat temu

Chelsea miało bardzo ciekawy mecz na koniec sezonu.
Losy spotkania przechyliły się na korzyść
Chelsea, ale Portsmouth wysoko postawiło
poprzeczkę. Amaduesz chyba się nie spodziewałeś
,że twoja drużyna do ostatniej sekundy będzie
drżeć o zwycięstwo. Brawo dla Portsmouth za dobry
mecz pod koniec sezonu. Szkoda ,że Ross County w
drugiej połowie finału Scottish Cup tak bardzo
zostało zdominowane przez "Mandarynki" ,że
przegrało 3:0. Myślałem ,że Dundee United po
zdobyciu pierwszego gola będzie broniło wyniku
,jednak zdecydowao się wysoko ograć drużynę First
Division.

Najnowsze