W czwartkowy wieczór Liverpool przegrał na własnym stadionie z Chelsea 0:1. Podopieczni Thomasa Tuchela zagrali bardzo dobre spotkanie i w pełni zasłużenie wywieźli trzy punkty z Anfield. To zwycięstwo pozwoliło im wskoczyć na czwarte miejsce w tabeli. Podopieczni niemieckiego szkoleniowca muszą teraz utrzymać dobrą formę z ostatnich tygodni, bo chętnych na grę w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów nie brakuje.
W czwartkowy wieczór Liverpool na własnym obiekcie podejmował Chelsea. Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi zespołami w tym sezonie zakończyło się wygraną Liverpoolu. Jednak kilka miesięcy później oba kluby znalazły się w zupełnie innych miejscach. „The Reds” zmagają się z pierwszym poważnym kryzysem za kadencji Jürgena Kloppa. „The Blues” natomiast zmienili menedżera z Franka Lamparda na Thomasa Tuchela. Spotkań między tymi dwoma rywalami zawsze wszyscy fani wyczekują z niecierpliwością, ale tym razem jednak stawka była jeszcze większa niż zazwyczaj.
Mecz na uspokojenie nastrojów
W tym sezonie Premier League nie można być pewnym niczego. Jeszcze nie tak dawno przecież Manchester City punktował w kratkę, a dzisiaj pędzi po mistrzostwo Anglii. Zarówno dla Liverpoolu, jak i Chelsea czwartkowy mecz był bardzo ważny. Oba zespoły nie mają już praktycznie szans na włączenie się do walki o mistrzostwo kraju. Cel numer jeden jest więc teraz tylko jeden – wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce. W zasadzie dla „The Reds” i „The Blues” powinna to być formalność, aby się tam znaleźć. Ale ten sezon jest zupełnie inny. Dobra forma Leicester City i West Hamu sprawiła, że najwięksi giganci w Anglii z niepokojem muszą patrzeć w kierunku pierwszej czwórki.
Szczególnie Liverpool, który przed czwartkowym meczem, po czterech porażkach z rzędu w lidze, tracił dwa oczka do „Młotów” i punkt do piątej Chelsea. Po zwycięstwie nad Sheffield podopieczni Jürgena Kloppa chcieli pójść za ciosem. Niemiec wiedział jednak, że na Anfield przyjedzie bardzo mocna drużyna i o punkty nie będzie łatwo, o czym mówił na przedmeczowej konferencji. – Ich mecze [Chelsea – przyp. red.] do tej pory były bardzo udane, grali według jasnej filozofii i pomysłu opartego na posiadaniu piłki i różnych formacjach. Tuchel uzyskał natychmiastowe wyniki i wykorzystał czas, aby zdobyć więcej wiedzy na temat swojej drużyny. Zrobili krok na przód i teraz się z nimi zmierzymy, więc będzie ciekawie – powiedział Niemiec na przedmeczowej konferencji.











