Podopieczni Luisa Enrique jak najbardziej zasłużenie pokonali na własnym obiekcie Real Madryt. Oba gole dla zespołu z Vigo zdobył po błędach rywali Charles.
Carlo Ancelotti przed pierwszym gwizdkiem sędziego dał jasno do zrozumienia, że Real nie będzie się już liczył w walce o tytuł mistrzowski. W pierwszym składzie mecz rozpoczęli Morata oraz wracający po kontuzji Khedira i Arbeloa, a na ławce rezerwowych usiedli absolutni debiutanci: Bur, Raul de Tomas oraz Willian Jose. Otwierało to wielką szansę dla gospodarzy, którzy byli niepokonani od czterech kolejek ligowych.

Pierwsza połowa rozpoczęła się więc od ataków piłkarzy prowadzonych przez przymierzanego do Barcelony Luisa Enrique. Z czasem jednak zaczęła się krystalizować niewielka przewaga graczy z Madrytu, ale nijak miało się do liczby sytuacji podbramkowych. Obie ekipy grały w dość wolnym tempie, co przełożyło nie niezbyt imponującą jakość widowiska. Pod koniec pierwszej połowy na prowadzenie wyszli miejscowi, którzy w tej części gry byli zespołem lepszym. Fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Ramos, a z prezentu skorzystał Charles.
Na początku drugiej części gry bramkę zdobył znajdujący się w wybitnej formie strzeleckiej winowajca pierwszego trafienia dla gospodarzy, ale sędzia słusznie dopatrzył się pozycji spalonej. Po chwili bardzo groźnie uderzał Morata, ale to nie wystarczyło na doprowadzenie do remisu. W 64. minucie po raz drugi w tym meczu trafił Charles, po raz kolejny przy wydatnej pomocy rywala, tym razem Xabiego Alonso. Końcowe minuty należały do gospodarzy, ale nie zdołali już po raz trzeci ukąsić utytułowanego rywala.
Celta jak najbardziej zasłużenie pokonała Real i jest bardzo blisko zajęcia świetnego, ósmego miejsca na koniec sezonu. Czwarte zwycięstwo z rzędu dobrze pokazuje, że wielką pracę w tym klubie wykonał ostatnio Enrique. „Królewscy” zaprezentowali się bardzo słabo, ale można ich usprawiedliwić tym, że walczą już „tylko” o Ligę Mistrzów. Wszystko wskazuje, że zajmą na koniec sezonu trzecie miejsce w tabeli, chyba że Barcelona przegra na własnym stadionie z Atletico w ostatniej kolejce, a oni pokonają na Santiago Bernabeu Espanyol.











