Katalończyk rozegra dziś wieczorem swój setny mecz w koszulce „La Seleccion”. O komentarz do tego jakże ważnego wydarzenia poproszono największego futbolowego przyjaciela Xaviego, Ikera Casillasa.
Obaj panowie przyjaźnią się już od ponad dekady. Razem brylowali w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii, a później przez lata wraz z Carlosem Marcheną tworzyli grupę rządzącą szatnią „La Seleccion”.
– Zawsze mówiłem, że to Xavi jest kluczowym elementem Barcelony, bez niego nie byłoby tych wszystkich sukcesów. Znam go od kilkunastu lat i bardzo cieszę się, że jego kariera potoczyła się tak, jak tego chciał – stwierdził „Święty”. – Nie wiem, czy jest najlepszym hiszpańskim graczem w historii, ale z pewnością jest w czołówce.
– Poza boiskiem jest zupełnie inną osobą, zawsze uśmiechniętą. Cały czas żartuje. Wszyscy go bardzo kochają i szanują.
Casillas, jak na kapitana przystało, zabrał głos również w sprawie prawdopodobnych zmian w wyjściowej jedenastce drużyny mistrzów świata.
– Sergio Ramos doskonale poradzi sobie na środku obrony. Jest niesamowicie silny fizycznie i bardzo inteligenty. Na pozycji stopera radzi sobie równie dobrze co na boku.
– Jesteśmy spokojni o Fernando. Teraz przystosowuje się do nowego klubu, nowego miasta, potrzebuje czasu. To wielki napastnik i na pewno niedługo znów zacznie strzelać.










