Bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas, publicznie przyznał, że jeśli jego sytuacja nie ulegnie zmianie, to może odejść z klubu. Hiszpan miałby podjąć takie kroki już w styczniowym oknie transferowym.
Casillas uczestniczył w zorganizowanym dla dzieci na obrzeżach Madrytu spotkaniu zatytułowanym „Jak być wielkim sportowcem”. Najmłodsi byli równie dociekliwi jak dziennikarze i wprost zapytali golkipera, jak się czuje, będąc rezerwowym bramkarzem Realu.

– Oczywiście chciałbym grać, ale trzeba szanować decyzję trenera. Marzyłem o grze w Realu od najmłodszych lat. Muszę ciężko pracować na każdym treningu i wtedy może będę mógł wrócić do gry – mówił Casillas.
Na tym jednak trudne pytania się nie skończyły. Dzieci zapytały Hiszpana również o to, czy chciałby opuścić Real Madryt na rzecz innej drużyny. – Zdecydowałem, że chcę być częścią tego składu, ale jeśli w ciągu trzech miesięcy moja sytuacja się nie zmieni, to bardzo możliwe, że będę myślał o odejściu – przyznał bramkarz.
Casillas ma kontrakt z Realem do 2017 roku. Obecnie mija prawie dziewięć miesięcy, odkąd golkiper nie występuje regularnie w pierwszym składzie.










