Obrońca Liverpoolu wrócił do tematu jego faulu na Nanim, do którego doszło w prestiżowym meczu z Manchesterem United. Wyznał on, iż pierwszy raz zdarzyło mu się takie brutalne wejście.

Mowa o zdarzeniu z 6 marca, kiedy to dzięki trzem bramkom Dirka Kuyta Liverpool pokonał 3:1 jednego z największych rywali. W spotkaniu ucierpiał Nani, którego brutalnie sfaulował Jamie Carragher. Nie wyglądało to najlepiej, spekulowano, że skrzydłowy może zakończyć sezon. Portugalczyk szybko powrócił jednak do zdrowia.
– Przeprosiłem za to i przyznałem, że to było złe zagranie. Dużo radości dało mi to, iż wrócił do treningów już sześć dni później – powiedział Carragher. – Rozegrałem około 700 meczów. Przez 15 lat grałem na pozycji, na której musisz atakować w ten sposób tuziny razy każdego tygodnia. To pierwszy raz, kiedy nie wyglądało to najlepiej.
– Padło kilka komentarzy z ust Naniego i sir Aleksa Fergusona, lecz to nie miało być złośliwe – dodał obrońca.











