Kibice Liverpoolu przeżywają piękne chwile. Ich pupile po dramatycznym boju z Cardiff wywalczyli Carling Cup. Ten sukces ma być jednak dopiero przyczynkiem do kolejnych. Tak przynajmniej twierdzi obrońca drużyny, Jamie Carragher.
O sukcesie Liverpoolu zadecydowały rzuty karne, które kibiców obu drużyn mogły przyprawić o zawał serca.
– Czekaliśmy tak długo. Razem z Gerrardem wkraczamy w ostatnią fazę swoich karier, a ponieważ minęło tak wiele czasu bez żadnego pucharu, nikt nie chce kończyć przygody z piłką po siedmiu albo ośmiu latach bez znaczącego triumfu. Dla nas to było uczucie ulgi, dla klubu także. Może teraz presja trochę się zmniejszy, a my będziemy mogli zaznać relaksu i spróbować pójść za ciosem. Miejmy nadzieję, że przed nami większe trofea – wyjaśnił Carragher.
– Carling Cup, choć oczywiście jesteśmy szczęśliwi, że go zdobyliśmy, to jednak nie należy do największych. Możemy sięgnąć po coś większego w tym sezonie, w następnym również. To był wielki dzień dla każdego. Dla wielu piłkarzy to był pierwszy wielki mecz i pierwsze trofeum. To wspaniałe i nawet dla mnie i Gerrarda gra na Wembley to zawsze jest coś, o czym się marzy. Na szczęście, zrobiliśmy to – podsumował Jamie.










