Jakub Błaszczykowski po raz kolejny wyraził swoje niezadowolenie z roli, jaką odgrywa w klubie. Polski skrzydłowy chciałby być podstawowym zawodnikiem Borussii, ale w tym sezonie może o tym zaledwie pomarzyć.
Kuba w tym sezonie zaledwie trzykrotnie znajdował miejsce w podstawowej jedenastce swojego klubu i to tylko dzięki temu, że jego rywal do miejsca w składzie, Mario Goetze, musiał pauzować za czerwoną kartkę. 25-latek jest niezadowolony z takiego stanu rzeczy i stwierdził, że jeżeli nic się w tej kwestii nie zmieni, to w nowym roku z chęcią zmieni klub. Błaszczykowski jest zawodnikiem BVB od 2007 roku.
– Bycie rezerwowym w klubie zupełnie mnie nie interesuje. Jestem kapitanem reprezentacji Polski i znam moją wartość – powiedział Kuba w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. – Nie chcę spędzić moich najlepszych lat na ławce rezerwowych i grać w meczach rezerw. Moje miejsce jest na boisku i chcę tam spędzać jak najwięcej czasu. Potrzebuję regularnych występów na wysokim poziomie i otwarcie o tym mówię. Chcę być podstawowym zawodnikiem mojego klubu! Na razie jestem piłkarzem Borussii, ale niedługo otwiera się okno transferowe. Może wtedy przyjdzie jakaś oferta i coś się wydarzy?








