Legia Warszawa ma szansę zrobić kolejny krok do mistrzostwa Polski. O to jednak nie będzie łatwo. Na jej drodze stanie w hicie 33. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków. Szykuje się zacięte spotkanie. Początek o 20:30.
Wisła Kraków nie jest wygodnym rywalem dla Legii Warszawa. W tym sezonie drużyna ze stolicy jeszcze nie wygrała z krakowianami. Na wyjeździe przegrała 0:1, a na własnym stadionie, wygrywając 2:0, ostatecznie zremisowała 2:2. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Legia jest liderem T-Mobile Ekstraklasy, a czwarta Wisła traci do niej aż 12 punktów. Jeszcze tydzień temu nikt nie miałby wątpliwości, kto jest faworytem tego spotkania. Jednak w ostatniej kolejce Wisła rozegrała znakomite spotkanie z Pogonią Szczecin i po pięciu porażkach z rzędu odniosła wreszcie okazałe zwycięstwo 5:0. Tym samym pokazała, że na Łazienkowskiej łatwo skóry nie odda.

O tym, jak ciężki będzie to pojedynek, przekonany jest także trener warszawian, Henning Berg: – Wisła to świetna drużyna z dobrymi piłkarzami. Przed ostatnią wygraną z Pogonią mieli cięższy okres, w których grali wyrównane mecze, ostatecznie jednak nie udawało im się zdobywać punktów. Piątkowe spotkanie będzie równie trudne. Wisła może nie być do końca zadowolona ze swojej pozycji w tabeli, ale po ostatnim zwycięstwie z pewnością jej piłkarze są bardziej podbudowani. To będzie dla nas ciekawe widowisko, także ze względu na świetną atmosferę na stadionie. Czekamy z niecierpliwością na ten mecz.
Mocną stroną obu drużyn jest defensywa. W drużynie Wisły nie zagrają jednak z powodu urazów podstawowi obrońcy, Arkadiusz Głowacki i Gordan Bunoza. Zabraknie także Łukasza Garguły. Trener Berg nie ma takich problemów. Ma jednak nad czym myśleć. Podstawowym zadaniem „Legionistów” będzie powstrzymanie Pawła Brożka, który dzięki hattrickowi w spotkaniu z Pogonią dołączył do „Klubu 100”. Bartosz Bereszyński, obrońca Legii, przyznaje, że jest to najgroźniejszy zawodnik Wisły: – Wisła jest uzależniona od Pawła Brożka. Kiedy Paweł nie strzelał, to i Wisła nie wyglądała dobrze. To on jest najgroźniejszą postacią krakowskiej drużyny i to on będzie zagrażał naszej bramce.

Drużyna Legii nie odnosiła ostatnio tak imponujących zwycięstw jak ostatnia wygrana Wisły. Warszawianie nie grali z polotem, ale za to skutecznie. Do gry wrócił Marek Saganowski, a w wysokiej formie jest Michał Żyro. Adaptację w drużynie pozytywnie przeszedł także Ondrej Duda, który stał się jednym z najważniejszych punktów drużyny. Nie należy zapominać o człowieku, który w pojedynkę jest w stanie wygrać Legii każde spotkanie. Miroslav Radovic będzie kluczową postacią tego meczu. Trener Smuda liczy na dobre spotkanie: –











