Książki o klubach piłkarskich to w większości przypadków reportaże o historii danej drużyny lub o jakiejś ważnej historii związanej z daną drużyną. „Moja Legia” Wojciecha Hadaja to coś innego, to coś jak połączenie autobiografii z reportażem o klubie i to jest mocna strona tej książki.
To historia przejścia od kibica do pracownika klubu i 23 lat spędzonych przez legendarnego spikera w klubie. Hadaj zaprasza nas za kulisy Legii i rozlicza piłkarzy, trenerów, prezesów oraz zwykłych pracowników, przy okazji chwaląc ich, rzecz jasna, gdy trzeba. Ta książka ma jednak swoje wady, które niekiedy utrudniają czytanie i sprawiają, że człowiek traci ochotę do dalszego poznawania historii.
Wady książki
Czytając to dzieło momentami można odnieść wrażenie, że nie doczekało się ono żadnej korekty. Błędy składniowe, literówki i błędy językowe rażą po oczach. Czytając tę książkę nie dałem rady przeczytać naraz więcej niż 25 stron, po których musiałem odpoczywać. Powodem były właśnie błędy, które nie przystoją dziennikarzowi (a tymże jest Hadaj z wykształcenia). Duża część książki mija się z zasadami języka polskiego, ale to nie jedyny problem. Jak przyznawał autor w wywiadach po jej premierze, część książki została wycięta przez wydawcę.
Do swego rodzaju wad można zaliczyć również niezbyt dobrze złożoną kompozycje tekstu. Momentami bowiem Hadaj zaczyna pisać o jednej rzeczy, by po chwili zacząć skakać po innych tematach. To jednak tyle jeśli chodzi o wady tej książki, pora przejść do jej treści i kilku zalet.
Pierwsza tego typu
Pozycji o klubach piłkarskich już na rynku polskim mieliśmy kilka. Można wymienić chociażby książkę Pawła Czado o Górniku Zabrze, Mateusza Migi o Wiśle Kraków, Krzysztofa Uflanda o Pogoni Szczecin czy Marka Wawrzynowskiego o Widzewie Łódź. Ta jednak jest wyjątkowa. Nie jest to bowiem książka stricte o historii klubu, a bardziej subiektywny przegląd wydarzeń w klubie przez czas pracy w nim Hadaja. Jest też wyjątkowa z innego względu. To książka, która bowiem przez długi czas skupia się nie na piłkarzach czy meczach, a na tym jak wygląda praca zwykłych pracowników klubu piłkarskiego.
Historie tych pracowników opisuje na różny sposób. Szczegółowo pisze o swoim podejściu do prezesów i dyrektorów klubu oraz o tym, jacy to ludzie. Nie o wszystkich osobach jednak pisze imionami i nazwiskami. W przypadku pracowników opisuje też bowiem romanse między pracownikami, pisząc w tym przypadku on/ona. Gdy pisze o ludziach, co do których miał jakieś większe „ale”, którzy nie przykładali się do pracy w Legii, używa pseudonimów, pisząc w taki sposób, że o tym, o kogo chodzi, mogą domyśleć się tylko osoby pracujące w klubie.
Zdanie Hadaja
Autor jeden z rozdziałów poświęca piłkarzom i trenerom pracującym w klubie. Wyraża w nim to, co o nich sądzi, pokazuje ich blaski i cienie. Pisze o tym, jak gros zawodników traktował pracowników i kibiców oraz o gorszych cechach charakterów zawodników, takich jak seksoholizm, alkoholizm, czy uzależnienie od hazardu. Nie rzuca co prawda nazwiskami (chyba że mowa o znanych przypadkach takich jak Kamil Grosicki), lecz pisze tak, że w niektórych fragmentach można domyślić się, o kogo chodzi.











