Po niezbyt emocjonującym starciu gospodarze podzielili się punktami z Villarrealem. Bezbramkowy remis nie zmienił sytuacji żadnego z zespołów w tabeli ligowej.
Początek spotkania przyniósł kibicom zgromadzonym na stadionie w Sevilli sporo emocji, co spowodowały dwie niezłe sytuacje na boisku. Jednakże zarówno strzały jakie oddał Mbia, jak i Dos Santos nie znalazły drogi do siatki. Kolejne minuty przyniosły nieco mniej sytuacji podbramkowych, jednak w 21. minucie ponownie dali znać o sobie miejscowi, tym razem skutecznie interweniował Asenjo. Dalsza część pierwszej połowy upłynęła głównie pod znakiem gry w środku pola i emocji mieliśmy jak na lekarstwo. Obie ekipy grały bardzo nerwowo, co przełożyło się na znaczną ilość niecelnych podań.
Druga połowa rozpoczęła się od nieznacznej przewagi podopiecznych Emery’ego, ale ani Gameiro, ani wcześniej Reyes nie zagrozili poważnie bramkarzowi „Żółtej Łodzi Podwodnej”. W 70. minucie najlepszą, jak do tego momentu meczu, sytuację mieli goście, ale Musacchio nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Końcówka meczu należała do zespołu przyjezdnych, którzy starali się wykorzystać nie najlepszą tego dnia dyspozycję zawodników z Andaluzji. Ponownie przed szansą stanął przymierzany do Barcelony obrońca, ale jego próba została zatrzymana przez Alberto Moreno. Była to ostatnia groźna akcja w tym pojedynku.
Wynik nie zmienił sytuacji żadnego z zespołów. Gospodarze na dwie kolejki przed końcem rozgrywek plasują się na piątym miejscu w tabeli i nie mają już szans na zajęcie wyższej lokaty. Goście zaś są pewni siódmego miejsca, które obecnie zajmują, co oznacza, że w przyszłym roku będą mieli okazje do zaprezentowania się w Lidze Europy.











