Do niecodziennego wydarzenia doszło w sobotni wieczór w Rotterdamie. W meczu 3. kolejki Eredivisie, w starciu Excelsiora z de Graafschap, na plac gry wybiegło 22 Holendrów. Trenerzy obu drużyn nie skorzystali z obcokrajowców przy ustalaniu podstawowych jedenastek, co we współczesnym futbolu jest wielką rzadkością.
Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w tym kraju 12 lat temu. Wówczas holenderskie pierwsze jedenastki wystawiły przeciw sobie drużyny AZ i NEC Nijmegen. Było to 18 grudnia 1999 roku, a spotkanie rozgrywane w Alkmaar zakończyło się remisem 1:1, dokładnie takim, jak mecz w Rotterdamie w tym tygodniu.
W kadrach Excelsioru i de Graafschap znajdują się cudzoziemcy, ale nie stanowią oni o sile tych drużyn. Trzeba też pamiętać, że część piłkarzy uznanych w statystyce za Holendrów posługuje się dwoma obywatelstwami.










