Bez bramek na Łużnikach


W drugim szlagierowym piątkowym meczu Premier Ligi Spartak Moskwa zremisował bezbramkowo z Rubinem Kazań. Dzięki temu „Tatarzy” nadal utrzymują w tabeli punkt przewagi nad stołecznym zespołem.


Udostępnij na Udostępnij na

Gospodarze przystąpili do piątkowej rywalizacji bez ośmiu piłkarzy. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Ibson, Ari, Welliton, Jewgienij Makiejew i Fiodor Kudriaszow, natomiast na zgrupowaniach swoich reprezentacji przebywają Marek Suchy, Nicolas Pareja i Marcos Rojo. Czech szykuje się do udziału w młodzieżowych mistrzostwach Europy, a dwaj Argentyńczycy znajdują się w kadrze „Albicelestes” na turniej Copa America. Brak kluczowych obrońców zmusił Walerego Karpina do skorzystania z usług Artura Walikajewa, dla którego było to pierwsze spotkanie w bieżących rozgrywkach.

Jako pierwszy na listę strzelców mógł wpisać się w czwartej minucie Emin Machmudow. Młody pomocnik Spartaka nie wykorzystał jednak podania od Aidena MacGeady’ego i uderzył nad poprzeczką bramki Siergieja Ryżykowa. Chwilę później żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego dostał Artiom Dziuba.

Dopiero po kwadransie goście z Kazania przeprowadzili groźną akcję. Bebars Natcho zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Ałana Kasajewa, ale Andrij Dzikań błyskawicznym wyjściem poza pole karne zażegnał niebezpieczeństwo. W 20. minucie ponownie uaktywnił się Machmudow. Wychowanek Saturna Ramienskoje znów uderzył obok bramki, lecz tym razem był dużo bliższy zdobycia bramki niż na początku meczu.

Osiem minut później grono kontuzjowanych piłkarzy „Miaso” zostało powiększone za sprawą starcia MacGeady’ego z Salvatore Bocchettim. Irlandczyk opuścił plac gry, a jego miejsce zajął 18-letni Siergiej Bryzgałow.

Jeszcze przed przerwą podopieczni Kurbana Bierdyjewa dwukrotnie mieli szansę na otwarcie wyniku tego spotkania. Najpierw uderzenie głową Bocchettiego w efektownym stylu wybronił Dzikań, a następnie strzał z dystansu Piotra Bystrowa przeleciał tuż nad poprzeczką.

Początek drugiej części meczu dał kolejną próbkę umiejętności aktorskich Dziuby. Tym razem sędzia Władysław Biezborodow oszczędził napastnika Spartaka i nie ukarał go drugą żółtą kartką. Z kolei „Tatarzy” nadal próbowali strzałów zza pola karnego. Bliski strzelenia bramki był Christian Noboa, ale piłka minęła w niewielkiej odległości słupek bramki gospodarzy.

W 73. minucie tylko dzięki ofiarności Kiriłła Kombarowa Spartak nie przegrywał 0:1. Gracz moskiewskiej drużyny naprawił błąd Bryzgałowa, blokując własnym ciałem mocny strzał Aleksandra Rjazancewa. Ostatnie minuty meczu przyniosły kolejne szarże ekipy z Tatarstanu, jednak ani Cristian Ansaldi, ani Igor Lebiedienko nie zdołali trafić do siatki i spotkanie zakończyło się rezultatem bezbramkowym.

Pozostałe piątkowe wyniki: Tom Tomsk – Lokomotiw Moskwa 2:2, Anży Machaczkała – Spartak Nalczik 2:0, Kubań Krasnodar – Amkar Perm 3:2, Terek Grozny – CSKA Moskwa 2:4, Wołga Niżny Nowogród – Krylja Sowietow Samara 2:0, FK Rostów nad Donem – FK Krasnodar 1:3.

Najnowsze