Prezes Galatasaray Stambuł Unay Aysal wyjawił, że jego klub będzie się starał sprowadzić w styczniu Dimitara Berbatowa. Bułgar jest na Old Trafford zaledwie rezerwowym i chętnie zmieniłby otoczenie.
Przyszłość Berbatowa w Manchesterze United stoi pod wielkim znakiem zapytania. Sir Alex Ferguson nie widzi go w wyjściowej jedenastce swojej drużyny, co więcej, król strzelców ubiegłego sezonu Premier League coraz rzadziej podnosi się z ławki rezerwowych. Jest on obecnie napastnikiem numer cztery w ekipie United, ustępując miejsca takim zawodnikom, jak: Wayne Rooney, Javier Hernandez i Danny Welbeck. Z takiego obrotu sprawy zadowolone są inne kluby, które chętnie sprowadziłyby byłego reprezentanta Bułgarii, m.in. Galatasaray.
– Tak, jesteśmy zainteresowani Berbatowem, ale nie skupiamy się wyłącznie na nim, gdyż obserwujemy kilku zawodników – powiedział Unal w rozmowie z turecką gazetą „Hurriyet”.
– Myślimy o przyszłości, o tym, kto do nas dołączy, ale jeszcze za wcześnie na konkrety. Rozmowy podejmiemy w grudniu, gdy przyjdzie na to czas. Wybierzemy spośród czterech, pięciu piłkarzy, którymi jesteśmy zainteresowani. Nie zadecydowaliśmy jeszcze, który z nich będzie nam najbardziej odpowiadał, więc nie mogę wam niczego obiecać – zakończył Unal.
Według tureckich mediów oprócz Berbatowa „Galata” jest zainteresowana także Romanem Pawliuczenko z Tottenhamu i naszym Kamilem Grosickim, który dobrze poczyna sobie w innym tureckim zespole, Sivassporze.










