Napastnik Sunderlandu znów szlifuje swoją formę. Mówi się, że do gry powróci on nawet na poniedziałkowy mecz z Evertonem.

26-latek przez kontuzję nie zagrał w meczach ze Stoke, Chelsea oraz Tottenhamem. Pierwsze dwa ze wspomnianych spotkań zakończyły się triumfami podopiecznych Steve’a Bruce’a. Ze „Spurs” padł remis. Bądź co bądź powrót Benta będzie bardzo ważny dla menadżera „The Black Cats”, gdyż podczas jego nieobecności polegał on przede wszystkim na Gyanie.
– Dziś pierwsza sesja treningowa. Nie mogę się doczekać, cały się gotuję – poinformował Bent za pośrednictwem Twittera. Pytanie brzmi tylko, czy na dzień dzisiejszy Bruce musi ryzykować i wprowadzić Anglika na boisko już w najbliższym meczu. W końcu w ostatnich trzech kolejkach aż cztery bramki zdobył wspomniany reprezentant Ghany, Asamoah Gyan.











