Bełchatów oddał hołd jednemu z najwybitniejszych szkoleniowców w historii polskiej piłki nożnej. Decyzją władz miasta i przy ogromnej aprobacie społeczności kibicowskiej jedna z ulic otrzymała imię trenera Oresta Lenczyka.
Nowa ulica znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie boisk Miejskiego Centrum Sportu w Bełchatowie. Pomysłodawcami oraz inicjatorami tego przedsięwzięcia byli członkowie Stowarzyszenia Sympatyków GKS Bełchatów „Torfiorze”. Uhonorowanie Oresta Lenczyka to symboliczny, ale niezwykle ważny gest upamiętniający trenera, który zapisał najpiękniejsze karty w historii miejscowego klubu. To piękny powrót do czasów, gdy Bełchatów żył futbolem na najwyższym krajowym poziomie, a miejscowa drużyna rzucała wyzwanie piłkarskim potęgom.
Wyświetl ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie (@mcsbelchatow)
Architekt sukcesów GKS-u
Szkoleniowiec przejął zespół w trudnym momencie pod koniec 2005 roku, by w krótkim czasie z ligowego średniaka (a wcześniej kandydata do spadku) stworzyć prawdziwą maszynę do wygrywania. Sezon 2006/2007 zespół „Brunatnych” zakończył na 2. miejscu w ligowej tabeli, tracąc zaledwie jeden punkt do Zagłębia Lubin, które świętowało wówczas mistrzostwo kraju.
Bilans zespołu w tamtym historycznym sezonie wynosił 61 punktów, na co złożyło się 19 zwycięstw, 4 remisy i zaledwie 7 porażek. Drużyna, oparta na takich graczach jak Łukasz Garguła, Dawid Nowak czy Radosław Matusiak, grała futbol niezwykle widowiskowy i zabójczo skuteczny. Trener Lenczyk przywiązywał ogromną wagę do przygotowania fizycznego zawodników, co było jednym z głównych czynników determinujących sukcesy jego zespołów – nie inaczej było w przypadku Bełchatowa.
Wicemistrzostwo otworzyło GKS-owi drzwi do europejskich pucharów. W pierwszej rundzie eliminacyjnej Pucharu UEFA, po dramatycznym dwumeczu (2:0 u siebie, 0:2 na wyjeździe), wyeliminował po rzutach karnych gruzińskie Ameri Tbilisi. W kolejnej fazie trafił na zdecydowanie wyżej notowane, silne Dnipro Dniepropietrowsk. Mimo ogromnej różnicy budżetów i potencjału kadrowego drużyna Lenczyka stawiła faworytowi zacięty opór. Łącznie szkoleniowiec poprowadził Bełchatowian w niemal 100 oficjalnych spotkaniach.











