Valon Behrami był bardzo rozczarowany tym, że nie udało mu się przenieść do Włoch tego lata. Szwajcarski piłkarz jednak nadal jest wierny swojemu klubowi i chce dla niego dawać z siebie 100% swoich możliwości na boisku.
Od kilku tygodni 25-letni pomocnik był łączony z przenosinami do AS Roma. Klub ze stolicy Włoch przez dłuższy czas negocjował z West Hamem. Ostatecznie do transferu nie doszło i Behrami musiał pozostać w Anglii. Szwajcar otwarcie wyraził swoje rozczarowanie z tego powodu. Teraz piłkarz przyznał, że chęć powrotu do Serie A była uwarunkowana jego osobistymi problemami, które nie mają żadnego związku z „The Hammers”.
– Jestem rozczarowany tym, że transfer nie doszedł do skutku. Jednakże ten klub wiele mnie nauczył oraz bardzo mi pomógł, kiedy byłem kontuzjowany. Nigdy nie chciałem, aby to wyglądało tak, że opuszczam drużynę, ponieważ jest mi tutaj ciężko. Klub wiedział, że miałem pewien problem osobisty. Chciałem wrócić do Włoch, żeby go rozstrzygnąć. Nie znaleźliśmy właściwego rozwiązania, a ja jestem szczęśliwy, że zostałem – mówił utalentowany skrzydłowy.
Behrami teraz pozostaje wierny klubowi i obiecał kibicom, że nadal z pełnym zaangażowaniem będzie spełniał swoje obowiązki.
– Nigdy nie próbowałem odejść do jakiejkolwiek innej drużyny. Jestem tutaj i dam z siebie 100% dla tego zespołu oraz jego kibiców. W ciągu ostatnich trzech tygodni menadżer oraz prezes bardzo mi pomogli, ponieważ znali moją sytuację. Oczywiście w futbolu istnieje jeszcze sprawa pieniędzy. Nie znaleźliśmy rozwiązania, które odpowiadałoby i klubowi, i mnie.










