W ćwierćfinale Pucharu Niemiec Bayern Monachium pokonał VfB Stuttgart 2:0 po golach Francka Ribery’ego i Mario Gomeza, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnej rundy. Stuttgart nadal nie był w stanie przełamać złej passy i wygrać pierwszy raz w tym roku.
Bez Arjena Robbena, ale za to z Luizem Gustavo w defensywnej, a Toni Kroosem w ofensywnej pomocy Bayern rozpoczął pucharowe spotkanie. Dla „Bawarczyków” ten mecz miał być okazją do rehabilitacji po ostatnich słabych wynikach i odbudowania wymaganej pewności siebie. VfB Stuttgart z Pucharem Niemiec od początku sezonu wiązało spore nadzieje, wygranie tych rozgrywek daje bowiem pewne miejsce w Lidze Europy.
Początkowo obie drużyny miały problemy z dokładnością, a sporo drobnych fauli było przyczyną częstych przerw w grze. Pierwszą godną uwagi szansę miał w 10. minucie Vedad Ibisević, którego strzał głową okazał się jednak zbyt słaby i niedokładny. W tej fazie gry Bayern miał pecha – po niespełna dwudziestu minutach boisko musiał opuścić kontuzjowany Bastian Schweinsteiger, narzekający po starciu z rywalem na uraz stawu skokowego. Zastąpił go David Alaba. Monachijczycy mimo braku „Schweiniego” zdominowali grę, a Toni Kroos raz po raz testował Svena Ulreicha swoimi strzałami z dystansu. Pierwszy raz bramkarz wybił piłkę końcami palców, a po następującym rzucie rożnym strzał Kroosa przeszedł tuż ponad poprzeczką. Bayern poczynał sobie coraz śmielej i zyskał sporo pewności siebie. W 25. minucie Boulahrouz zdołał w ostatniej chwili zablokować jeszcze Mario Gomeza, ale pięć minut później piłka wpadła już do siatki. Rafinha dograł do Müllera, ten precyzyjnie dośrodkował do Ribery’ego, a Francuz z sześciu metrów wbił piłkę za linię. Gospodarze desperacko szukali sposobu na odpowiedź, jednak zabrakło im odwagi, precyzji i pomysłu na skuteczną akcję. Przed przerwą VfB postraszył znowu Kroos, ale Ulreich znowu był na miejscu i wybił piłkę.
Drugą połowę gospodarze na pewno wyobrażali sobie inaczej – jako okazję do wyrównania i odwrócenia losów meczu. Taką wizję już po kilkudziesięciu sekundach zrujnował Mario Gomez. Po dośrodkowaniu Müllera kompletnie niepilnowany napastnik uderzył na bramkę, Ulreich wybił jeszcze piłkę, ale wprost pod nogi Gomeza, za co piłkarz odwdzięczył się celnym strzałem. Zaskoczeni piłkarze VfB spuścili głowy i stracili wolę walki. „Bawarczycy” grali swoje, ale przestali naciskać i dążyć do kolejnej bramki. W 63. minucie piłka wylądowała za to w bramce Manuela Neuera, ale zdaniem arbitra Ibisević faulował golkipera, zanim trafił do siatki, więc gola nie uznano. Kto spodziewał się, że po tej akcji Stuttgart postara się jednak zawalczyć o zwycięstwo, przeżył spore rozczarowanie. Gospodarze nadal nie potrafili rozegrać składnej, ofensywnej akcji, a ich ataki kończyły się zawsze niecelnym podaniem.
W końcówce spotkania znowu zaatakował Bayern, jednak Sven Ulreich już nie dał się pokonać. Bayern wygrał ósmą pucharową potyczkę z VfB z dziewięciu rozegranych meczów, dostał się do półfinału i podbudował pewność siebie. Mecze kolejnej rundy zostaną rozegrane 20 i 21 marca.
A ja dziś stawiam
http://pl.fcstats.com/porownanie,aurora,san-jose-orur
o,1440,1444.php