Do niespodzianki doszło w Monachium. Gospodarze zaledwie zremisowali z Hoffenheim.
Jakże musiało być zaskoczenie 70 tysięcy kibiców na Allianz Arenie, gdy w 23. minucie goście objęli prowadzenie po golu Anthony’ego Modeste. Później jednak wszystko zdawało się iść zgodnie z planem. Dwa gole Claudio Pizarro i trafieniu Shaqiriego wyszedł na prowadzenie. Jednak jeszcze w pierwszej połowie kontaktowego gola pięknym strzałem zdobył Sejad Salihović.
Rezerwowy skład, jakim zagrał Bayern, nie sprostał zadaniu pokonania średniaka Bundesligi. Co więcej, w drugiej połowie to goście mieli przewagę. Efektem był remis, który zapewnił Roberto Firmino.
Nie ulega wątpliwości, że po takim wyniku zadowolony nie będzie Pep Guardiola. Możemy być pewni, że na mecz z Manchesterem United piłkarze Bayernu wyjdą maksymalnie zmotywowani i skoncentrowani.








