W meczu zamykającym zmagania w 19. kolejce niemieckiej Bundesligi, dotychczasowy lider – Bayer Leverkusen – rozbił na wyjeździe TSG Hoffenheim aż 3:0. Kolejny świetny występ zaliczył młodziutki Toni Kroos, który zanotował bramkę i dwie asysty.
Po konfrontacji Werderu Brema z „Bawarczykami” można się było spodziewać, że drugim najbardziej interesującym starciem będzie mecz TSG Hoffenheim – Bayer Leverkusen. Przyjezdni w dalszym ciągu pozostawali liderem tabeli, jednakże wiedzieli, że by tę pozycję utrzymać, rywalizację na Rhein-Neckar-Arena muszą wygrać. Tego jednak do wiadomości nie mieli zamiaru dopuszczać piłkarze Ralfa Rangnicka, którzy do spotkania przystąpili niezwykle zdeterminowani.
Od początku gra była prowadzona w spokojnym tempie. W środku pola przeważali jednak gospodarze, gdyż podopieczni Juppa Heynckesa, w pierwszej fazie spotkania, ofensywne akcje prowadzili pomijając środkowe sektory boiska. Po jednym z prostopadłych podań, w szóstej minucie stworzyła się świetna sytuacja, lecz zagrana futbolówka okazała się być zbyt mocna, by akcję sfinalizować strzałem. „Aptekarze” swojego dopięli już parę chwil później. W 11. minucie po dośrodkowaniu Toniego Kroosa, najlepszy w polu karnym okazał się Sami Hyypia i zamykając akcję wślizgiem skierował piłkę do siatki. Cztery minuty później mogliśmy mieć już remis. Świetnym dograniem do Ibisevicia popisał się Carlos Eduardo, lecz płaski strzał Bośniaka w sytuacji sam na sam wyśmienicie obronił Rene Adler.
Kolejne minuty upływały pod znakiem przewagi gospodarzy. Bayer skupił się na rozbijaniu ataków graczy Hoffenheimu, spokojnie czekając na swoją szansę. Taka taktyka była dobrym posunięciem ze strony szkoleniowca „Aptekarzy”, gdyż podopieczni Rangnicka mieli niemałe problemy z konstruowaniem poważnych akcji ofensywnych. Najbliżsi wyrównania popularni „Wieśniacy” byli w 28. minucie. Stratę w defensywie zanotowali goście i oko w oko z Adlerem wybiegł Boris Vukcević. Uderzona przez Niemca futbolówka minimalnie minęła jednak lewy słupek bramki golkipera. Świadkami nieprawdopodobnej historii byliśmy w 35. minucie gry. Fatalnie zachował się Rene Adler, który wyszedł przed pole karne, gdzie stracił piłkę. Ponownie w roli głównej stanął Vukcević. Będąc paręnaście metrów przed bramką – strzeżoną jedynie przez jednego z defensorów Bayeru – Niemiec przestrzelił.
Początek drugiej odsłony idealnie rozpoczął się dla „Aptekarzy”. Płasko w okolice jedenastego metra dośrodkowywał Tranquillo Barnetta, z premedytacją futbolówkę między nogami przepuścił Eren Derdiyok, a problemów z pokonaniem Timo Hildebranda nie miał już zamykający akcję Toni Kroos. Kolejny bardzo dobry występ mógł zatem zanotować młodziutki Niemiec. Po tym trafieniu przewaga Bayeru bardzo się uwidoczniła, a gospodarze sprawiali wrażenie bezradnych. Znacznie mniej było już klarownych sytuacji, co rzecz jasna było korzystne dla graczy Bayeru. Kontrolowali oni przebieg boiskowych wydarzeń i bardzo dobrze neutralizowali drużynę Hoffenheim. Nieuchronne wydawały się kolejne bramki dla przyjezdnych. Tak też się stało i w 71. minucie rezultat podwyższył Szwajcar, Tranquillo Barnetta, a drugą już asystą w tym spotkaniu popisał się Toni Kroos. W grze podopiecznych Juppa Heynckesa widać było rozluźnienie, lecz nie mieli oni zamiaru zaprzestać prób ofensywnych.
Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie. Bayer dzięki efektownemu zwycięstwu powraca na fotel lidera i pokazuje goniącym ich „Bawarczykom”, że tak łatwo wyprzedzić „Aptekarzy” nie będzie. Swoją formą pokazują, że siła drużyny nie wyczerpała się w rundzie jesiennej.
Owszem, druzyna z Leverkusen imponuje. Z rewelacja
poprzedniego sezonu, Hoffenheim popularni Aptekarze
zagrali efektownie i skutecznie. W niemieckiej prasie
mozemy przeczytac artykuly z tytulem ze Bayer jest
nie do zatrzymania. Wielkie slowa uznania dla Kroosa
ktory konsekwentnie gra bez zadnych kompleksow a
przede wszystkim po prostu tworzy swietna gre. Nadal
nie mam jednak przekonania ze druzyna z BayArena
potrafi taka gre utrzymac przez cala runde. Ciagle w
ich ofensywnej grze przewaza improwizacja a brakuje
zelaznego planu ktory w najwazniejszych meczach
sezonu bedzie niezbedny.
A Bayer czeka od 26. do 30. kolejki prawdziwy egzamin
dojrzalosci bo w krotkim czasie zmierzy sie z HSV,
BVB, Schalke i Bayernem. Mocna psychika i duch
druzyny beda w tych meczach wyjatkowo potrzebne a
Leverkusen nigdy z tego nie slynelo. Poki co
Aptekarze graja z rozmachem pokonujac kolejnych
rywali.