Grudzień to czas podsumowań. Czas wyróżnień dla najlepszych i czas krytyki dla najsłabszych. Zespół iGola również postarał się przygotować zestawienie dokonań piłkarzy, trenerów i działaczy, lecz trochę w innym stylu niż zazwyczaj. Przedstawiamy Państwu ligowe naj, czyli najbardziej interesujące fakty minionej rundy.
Najlepszy piłkarz: Trudno jednoznacznie wskazać, który piłkarz zasłużył na miano najlepszego w rundzie jesiennej. Na pewno pochwała należy się weteranom z Tomaszem Frankowskim i Andrzejem Niedzielanem na czele. Lecz jeżeli dokładnie przeanalizujemy postawę poszczególnych graczy, to dojdziemy do wniosku, że w lidze polskiej był piłkarz, który nie zszedł poniżej pewnego poziomu. Strzelał gole, asystował i stanowił ogromne zagrożenie dla rywali, a do tego grał w zespole beniaminka Ekstraklasy. Darvydas Sernas jest w znakomitej formie, co potwierdził także w reprezentacji Litwy i śmiało można go wskazać jako najlepszego zawodnika jesieni.

Najlepszy trener: Michał Probierz. Nie mogło być inaczej, skoro jego zespół otwiera ligową tabelę, a przed sezonem nikt nie wierzył w to, że Jagiellonia zbliży się do Wisły, Legii, Polonii czy Lecha. Charyzmatyczny szkoleniowiec uważa, że to dopiero początek drogi, bo jego celem jest mistrzostwo Polski, czego nie ukrywa od początku sezonu.
Największe odkrycie: Wystarczyło pół roku, aby Grzegorz Sandomierski z młodego i utalentowanego bramkarza stał się piłkarzem aspirującym do gry w reprezentacji Polski. Kto oglądał mecze Jagiellonii i jego udane interwencje, ten wie, dlaczego trener Smuda postanowił dać szansę młodemu golkiperowi. Nie dziwi też zainteresowanie białostoczaninem ze strony czołowych zespołów w Polsce, jednak Sandomierski prędzej wyjedzie za granicę niż zamieni Podlasie na Warszawę czy Kraków.
Najbardziej udany powrót: Tutaj kandydatów było wielu. Na początku sezonu wydawało się, że tę kategorię zdominują Ebi Smolarek czy Marcin Żewłakow, lecz później obaj zawodnicy nie zachwycali formą. Z meczu na mecz rozkręcał się za to Przemysław Kaźmierczak, który szybko stał się mocnym punktem Śląska Wrocław i imponował równą formą. W sumie popularny „Kaz” strzelił pięć bramek, dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków w defensywie i w efekcie razem z Sebastianem Milą i Waldemarem Sobotą stworzył jedną z najlepszych linii pomocy w polskiej Ekstraklasie.
Najlepszy obcokrajowiec: Sernasa wyróżniliśmy jako najlepszego piłkarza, więc w tej kategorii nie braliśmy go pod uwagę. W ten sposób na pierwsze miejsce wskoczył zawodnik, który przed sezonem wydawał się postacią anonimową. Brazylijczyk Deleu przez cały sezon utrzymywał równą formę, stał się bardzo silnym punktem Lechii Gdańsk, dobrze radził sobie zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Gdańszczanie, inwestując w niego niemałe pieniądze, trafili w dziesiątkę.













