Bartosz Nowak już od dłuższego czasu prezentuje naprawdę wysoką formę. W tym sezonie 32-latek stał się prawdziwą gwiazdą naszej ligi, a mimo to wciąż nie słychać o potencjalnym powołaniu. Jego liczby i wpływ na grę zespołu tylko potęgują dyskusję wokół jego osoby. Co gwiazda GKS-u Katowice mogłaby dać naszej kadrze i dlaczego wciąż nie otrzymał swojej szansy?
Życiowa forma Bartosza Nowaka
Bartosz Nowak praktycznie od początku tego sezonu prezentuje się ze świetnej strony. Gwiazda GKS-u Katowice zdobyła już 8 goli, a także zaliczyła aż 11 asyst. Same liczby wyglądają imponująco i już na ich podstawie można zadać pytanie, czy nie zasługuje na miejsce w reprezentacji. Dodatkowo zawodnik ma ogromny wpływ na swój zespół i nie chodzi tu wyłącznie o konkrety w postaci bramek czy asyst. Nowak bardzo często napędza ataki GKS-u i robi to na wiele sposobów. Potrafi zagrać świetne podanie prostopadłe między liniami, dzięki któremu napastnicy otrzymują piłkę w bardzo dobrej pozycji. Jego drybling również stoi na bardzo wysokim poziomie i nie ma większych problemów z kontrolą piłki.
Stałe fragmenty gry to kolejny jego atut. Dzięki czemu Jędrych i Klemenz zdobywają sporą liczbę bramek jak na obrońców. W dużej mierze jest to zasługa Nowaka, który potrafi dograć piłkę dokładnie tam, gdzie jego partner jest najlepiej ustawiony. Już w Rakowie Częstochowa wyglądał na piłkarza, który swoim profilem mógłby być bardzo ciekawą opcją dla reprezentacji. Transfer do GKS-u Katowice tylko to potwierdził i pozwolił mu wejść na jeszcze wyższy poziom. Gdziekolwiek kibic Ekstraklasy nie spojrzy, może natrafić na informacje o tym, że 32-latek znów jest wyróżniony. Ligowiec Roku według „Przeglądu Sportowego”, piłkarz miesiąca Ekstraklasy (luty). Bez wątpienia jest to najlepszy sezon w jego karierze i mało kto spodziewał się, że jego forma eksploduje właśnie w tym momencie.

Co Bartosz Nowak może dać reprezentacji?
Pozycja Bartosza Nowaka na boisku nie jest jednoznaczna. To oczywiście piłkarz stricte ofensywny i to właśnie w tej formacji czułby się najlepiej. Niemniej jednak gwiazda naszej ligi nie jest przypisana do jednej pozycji, co z pewnością stanowi jego duży atut. Sam GKS gra systemem z trójką środkowych obrońców, więc adaptacja taktyczna w reprezentacji nie powinna zająć mu wiele czasu. To zawodnik bardzo przebojowy, który ma swój unikalny styl gry. Niezależnie od przeciwnika Nowak jest bezczelny (w pozytywnym znaczeniu) i stara się grać na swój sposób. Szuka wolnych przestrzeni, pokazuje się do gry i często sam domaga się piłki, chcąc brać odpowiedzialność za rozegranie akcji. Potrafi cofnąć się głębiej, przejąć futbolówkę i szybko przenieść ją pod pole karne rywala.
Kolejnym atutem są stałe fragmenty gry, które w tym sezonie stoją na znakomitym poziomie. Niezależnie od tego, czy jest to rzut wolny, czy rzut rożny to Nowak potrafi zrobić z tego użytek. Nie musi być pierwszym wykonawcą w reprezentacji, ale z pewnością dałby dodatkową jakość i kolejne warianty rozegrania. Dobrze odnajduje się również w pressingu, który jest jednym z fundamentów gry GKS-u Katowice, więc i na tym polu mógłby wnieść sporo do kadry. Jego profil pasuje także do wizji selekcjonera Jana Urbana, który ceni ofensywny styl i grę do przodu. Dlaczego więc Nowak wciąż nie miał okazji zagrać z orłem na piersi?
Czy wiek jest problemem?
Bartosz Nowak jest w formie i raczej każdy z nas to widzi. Nie da się jednak ukryć, że jest bliżej końca kariery niż jej początku. 32 lata to dość zaawansowany wiek jak na piłkarza i to może być jedna z odpowiedzi na pytanie, dlaczego gwiazda GKS-u Katowice nie otrzymała powołania do reprezentacji. Obecnie częściej stawia się na zawodników rozwojowych niż na tych, którzy mogą dać jakość tu i teraz i być może właśnie dlatego brakuje miejsca dla Nowaka. Czy jednak naprawdę jest to aż tak duży problem? Nie wydaje się. Swego czasu Sebastian Mila był bardzo ważnym ogniwem reprezentacji w eliminacjach, a już wtedy również nie należał do najmłodszych. Nie wspominając o Kamilu Grosickim, choć w jego przypadku to nieco inna historia.
Jeśli Bartosz Nowak miałby nie dostać szansy wyłącznie przez wiek, byłoby to po prostu niezrozumiałe. Nie jest piłkarzem, który zbawi reprezentację, ale zawodnik o takim profilu mógłby się przydać. Tym bardziej że nic nie stoi na przeszkodzie, aby sprawdzić go podczas czerwcowych sparingów. Reprezentacja nie jedzie na najbliższy mundial, a kadrę wciąż trzeba budować. Nowych nazwisk w kadrze pewnością nie zabraknie na kolejnym zgrupowaniu i powinien to być odpowiedni moment na to żeby zobaczyć Bartosza Nowaka w kadrze.
Jaką rolę może odegrać Nowak w kadrze?
Z pewnością Bartosz Nowak nie będzie pierwszym wyborem selekcjonera. Na jego pozycji jest kilku piłkarzy, którzy w hierarchii znajdują się wyżej niż zawodnik GKS-u Katowice. Nie oznacza to jednak, że 32-latek musi być skazany na ławkę rezerwowych. Może pełnić rolę rezerwowego, który wchodzi na 20–30 minut i daje impuls drużynie. Jego profil idealnie pasuje do takiej roli, a rywale mogliby mieć z nim sporo problemów.
Było to widać choćby w barażach, że naszej reprezentacji brakowało zmienników, którzy potrafiliby wnieść coś ekstra po wejściu z ławki. Jeden Oskar Pietuszewski to zdecydowanie za mało, a ze względu na jego wiek nie można opierać na nim tak dużej odpowiedzialności. Nowak w takiej roli mógłby się sprawdzić. Doświadczenie, które zebrał, z pewnością działałoby na jego korzyść, a aktualna forma tylko dodaje mu argumentów. Selekcjoner Jan Urban musi już myśleć o budowie kadry, a przed reprezentacją kolejne wyzwania, w tym Liga Narodów. To właśnie w tych rozgrywkach można byłoby bliżej przyjrzeć się Nowakowi.