Już w ten piątek poznamy powołania Jana Urbana na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Oczywiście wśród kadrowiczów nie zabraknie dobrze znanych postaci z polskich boisk — ostatnio byli to m.in. Bartosz Kapustka czy Kamil Grosicki. Najpewniej ta dwójka ponownie znajdzie się w kadrze, ale każdy, kto regularnie śledzi naszą ligę, zdaje sobie sprawę, że jest jeden zawodnik, który swoją postawą zasługuje na szansę w reprezentacji. Tym kimś jest Bartosz Nowak — 32-latek reprezentujący barwy GKS-u Katowice, który w tym sezonie wszedł na bardzo wysoki poziom. To idealny moment, by przybliżyć jego umiejętności oraz piłkarską wizję, jaką wnosi do gry swojej drużyny.
Życiowa forma Bartosza Nowaka – lider GKS-u Katowice
Ten sezon jest dla Bartosza Nowaka wyjątkowy. Pomocnik GKS-u Katowice stał się prawdziwym liderem zespołu, bez którego trudno wyobrazić sobie ofensywę drużyny Rafała Góraka. Katowiczanie nie zaczęli tego sezonu najlepiej. Kilku piłkarzy obniżyło formę, a letnie transfery nie zrobiły większego wrażenia na kibicach w porównaniu z innymi ekipami z ekstraklasy. Jednak w tym wszystkim był jeden zawodnik, który od początku dawał sygnał, że można na niego liczyć.
Bartosz Nowak, doświadczony 32-latek, nie tylko utrzymał wysoki poziom, ale jeszcze go podniósł. W ekstraklasie zanotował już pięć asyst i strzelił cztery gole, co czyni go jednym z najlepszych pomocników w lidze. Do tego dorzucił trzy trafienia w Pucharze Polski, potwierdzając, że jego forma nie ogranicza się do ligowych boisk. W każdym meczu widać, że to właśnie przez Nowaka przechodzi większość akcji ofensywnych zespołu. Kiedy jest na boisku, gra nabiera płynności i tempa, a GKS Katowice potrafi stwarzać sobie sytuacje nawet z dużo mocniejszymi rywalami.
Liczby, które robią wrażenie – to nie tylko gole i asysty
Oczywiście, liczby Nowaka wyglądają imponująco, ale warto spojrzeć głębiej. Pomocnik GKS-u jest jednym z najlepszych piłkarzy pod względem kluczowych podań i drugim zawodnikiem w klasyfikacji wykreowanych sytuacji bramkowych, ustępuje jedynie Kamilowi Grosickiemu. Te statystyki mówią same za siebie — Nowak nie tylko błyszczy w ofensywie, lecz także realnie wpływa na to, jak wygląda cała gra zespołu.
Nie można też zapominać o kontekście. Tacy zawodnicy jak na przykład Jesús Imaz grają w klubach z większym potencjałem kadrowym, w których dużo łatwiej jest robić dobre liczby. Nowak natomiast robi różnicę w drużynie, która w tej chwili jest średniakiem w PKO BP Ekstraklasie. I właśnie to czyni jego dokonania jeszcze bardziej imponującymi. Dobrym przykładem jego wizji gry był mecz z Termalicą. To po jego precyzyjnym zagraniu do Adama Zerelaka w polu karnym powstało zamieszanie, które ostatecznie zakończyło się golem Lukasa Klemenza. Takie akcje pokazują, że Nowak jest prawdziwym mózgiem ofensywy GKS-u.











