Jak Bartosz Białek radzi sobie w Niemczech?


Czy Bartosz Białek przepadł w Wolfsburgu?

25 kwietnia 2022 Jak Bartosz Białek radzi sobie w Niemczech?
Łukasz Sobala / PressFocus

Napastnik, Polak, Bundesliga. Po wymienieniu tych określeń naturalnie na myśl przychodzi Robert Lewandowski. Ale hola, hola! Jest jeszcze jedna osoba, która pasuje do tego opisu – Bartosz Białek. Młody napastnik trochę przeżył na Zachodzie, głównie trudne chwile. Czy karta się odwróciła?


Udostępnij na Udostępnij na

Gdy latem 2020 roku 20-latek odchodził z Zagłębia Lubin, wielu przecierało oczy, gdy zobaczyło do jakiego klubu! Skok na głęboką wodę do klubu z Wolfsburga.

Bartosz Białek wyszedł z tego silniejszy?

Kariera piłkarza to sinusoida. Tak jest w przypadku Bartosza Białka. Raz cieszysz się z transferu do Bundesligi, za kilka miesięcy krzyczysz z bólu i wiesz, że to poważna kontuzja. Zerwane więzadło krzyżowe zabrało Białkowi około dziewięciu miesięcy gry. Gry, którą mógł zbierać doświadczenie na boiskach niemieckiej ekstraklasy. Tym bardziej bolesny był to fakt, że uraz miał miejsce podczas treningu, nie w meczu. W jednej chwili wali się cały świat.

Różne myśli przychodzą do głowy, choć nie ma co ukrywać, że na początku to głównie te negatywne. Siedzisz bezczynnie w domu, niełatwo patrzeć na mecze kolegów. Myślisz o innych piłkarzach, którym po takich urazach zawalały się kariery albo potem byli „szklani”, ciągle coś łapali, nawet powtarzały się same zerwania więzadeł (patrz Milik, Błaszczykowski).

Dopiero z czasem oswajasz się z tym stanem, wracasz do lekkich treningów siłowych, potem truchtanie po boisku. Małe kroki, małe sukcesy, ale cieszą jak nigdy wcześniej.

Mamy kwiecień 2022 roku. Dokładnie rok temu, też pod koniec kwietnia, miał miejsce ten straszny dla Białka dzień. 365 dni – jak wiele może się przez ten czas wydarzyć. Pod koniec 2021 roku wrócił do treningów, po Nowym Roku zgarnął kilka bundesligowych minut po powrocie. Najgorsze już za nim?

Teraz walka

Wielu chłopaków w takim wieku chciałoby być w miejscu „Białego”. Potrzebne jest mu tylko zdrowie. Niby taka prozaiczna rzecz, a jak ważna. To stara prawda, ale dalej aktualna, że docenia się je, jak go zabraknie.

Tomasz Folta / PressFocus

Na temat szans Białka na walkę o skład w Bundeslidze wypowiedział ekspert Viaplay Tomasz Urban. W tekście na „Łączy nas piłka” mówił o możliwych scenariuszach.

– To trudna sytuacja dla Bartka. Musi się czymś wykazać w tej rundzie, a szans na to może mieć niewiele. Widzimy już, że pierwszym wyborem jest Wind. Trzeba dać mu trochę czasu, zobaczymy, jak będzie wyglądał w najbliższych tygodniach. Jeśli nie będzie strzelał goli, to jego naturalnym zmiennikiem jest Białek.

Tak jak mówił Tomasz Urban, Białek musi dać z siebie maksa. Pokazać, że będzie przydatny. VfL Wolfsburg raczej definitywnie z niego nie zrezygnuje, jak już, to wyśle na wypożyczenie. W piłce było wiele przykładów, że krok do tyłu to potem dwa w przód. Wypożyczenie, nawet do 2. Bundesligi, sportowo byłoby spadkiem, ale chwilowym i stricte piłkarsko Białek może na tym zyskać.

Przez ten jeszcze względnie krótki czas pobytu w Bundeslidze napastnik zaprezentował się obiecująco. Poczuł atmosferę panującą na niemieckich boiskach, zasmakował strzelonej tam bramki. W tym momencie to on już jest wygrany, a perspektywy są pozytywne.

Nie takie talenty przepadały, ale ilu było takich, na których nikt nie stawiał, a odpalali i robili kariery w piłce? Zaskakujący transfer na Zachód okazał się dobrym wyborem – to możemy już powiedzieć. Czy bardzo dobrym? To ocenimy za kilka lat. Teraz chłodna głowa i ciężka praca – populistyczne hasła dla mediów, ale istotnie znajdujące odzwierciedlenie w rzeczywistości. Perełka, którą wypuściło w świat Zagłębie Lubin, już jest powodem do dumy, a to wcale nie koniec – wręcz przeciwnie.

***

Przed Białkiem długie lata kariery. Już teraz gra w lidze z TOP 5, choć znajdzie się dużo lepszych drużyn od jego dotychczasowej. Jest gdzie mierzyć i o co walczyć. Jest najmłodszym Polakiem, który strzelił bramkę w Bundeslidze. Ma dobre warunki do rozwoju i w lidze znakomity wzór do naśladowania – z tego samego kraju i z tej samej pozycji. Czy jak złapie formę, to może zainteresować swoją osobą selekcjonera Michniewicza? W ataku u nas tłok, ale z czasem obecne pokolenie zakończy kariery, zrobi się trochę luzu… Teraz z dziewiątką i koszulką reprezentacji Polski kojarzy nam się Robert Lewandowski. Może za kilka lat będzie to Bartosz Białek? W końcu ma z „Lewym” tyle wspólnego…

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze