O nich będzie głośno: Bartosz Białek – przyszłość polskiej reprezentacji


Czy 18-letni napastnik Zagłębia Lubin pójdzie śladami Arkadiusza Milika?

15 lipca 2020 O nich będzie głośno: Bartosz Białek – przyszłość polskiej reprezentacji
Tomasz Folta / PressFocus

Bartosz Białek w ostatnich miesiącach robi furorę na boiskach PKO Ekstraklasy, gdzie w swoim debiutanckim sezonie stał się kluczową postacią „Miedziowych”. Dzięki znakomitej grze młody napastnik jest obiektem zainteresowania wielu zagranicznych klubów. 18-latek jak na razie nie zawraca sobie głowy informacjami na swój temat i skupia się na jak najlepszej grze dla Zagłębia Lubin. Wszyscy dobrze wiemy, że w naszej lidze było paru piłkarzy o podobnych umiejętnościach co Bartosz Białek, jednak gdy wyruszyli na zagraniczne podboje, słuch o nich zaginął.


Udostępnij na Udostępnij na

W ekstraklasie młodzieżowiec „Miedziowych” zadebiutował 10 listopada 2019 roku przeciwko Rakowi Częstochowa. Podczas debiutu sprawił sobie znakomity prezent na osiemnaste urodziny, które obchodził dzień później. Strzelił wówczas bramkę i zaliczył asystę, a choć jego drużyna zremisowała to spotkanie, 18-latek zaprezentował polskim kibicom swój nieprzeciętny talent.

W następnych meczach Zagłębia Lubin Bartosz Białek pokazał, że jego znakomity debiut nie był jednorazowym wyskokiem. Od premierowego występu w rozgrywkach PKO Ekstraklasy uzbierał na swoim koncie 18 meczów, dokładając do tego osiem bramek. Jak na debiutancki sezon tego 18-latka jest to znakomity wynik, biorąc pod uwagę, że strzelał gole Legii Warszawa, Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin, czyli drużynom z górnej części tabeli.

Kredyt zaufania od trenera Seveli

Bartosz Białek urodził się 11 listopada 2001 roku w Brzegu. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowej Stali, jednak w wieku 10 lat przeniósł się do oławskiego MKS-u. Po trzech latach spędzonych w Oławie trafił do Zagłębia Lubin. Jak sam twierdzi, wybrał akademię Zagłębia, ponieważ jakość szkolenia stoi tam na bardzo dobrym poziomie, zaplecze jest świetne, a lokalizacja również dobra.

Na początku swojej przygody Bartosz Białek grał w juniorach „Miedziowych”. Jego dobra postawa na szczeblu juniorskim nie umknęła trenerom i już w sezonie 2017/2018 Białek został włączony do kadry drużyny rezerw. W drugiej druzynie młody napastnik Zagłębia występował przez dwa lata, ale to na początku obecnego sezonu zachwycał skutecznością w trzeciej lidze. Dzięki świetnej formie w zespole rezerw 18-latek został zaproszony przez trenera Martina Sevelę na treningi pierwszej drużyny. Białek podczas treningów zaprezentował się na tyle dobrze, że trener „Miedziowych” wystawił go w spotkaniu z Rakowem Częstochowa w pierwszym składzie. Napastnik wyśmienicie odpłacił się trenerowi za zaufanie, strzelając bramkę i zaliczając asystę.

Co spodowało, że Zagłębie obdarzyło takim zaufaniem tak młodego piłkarza? Na to składa się parę czynników. Pierwszy z nich to sprzedaż Patryka Tuszyńskiego i słaba postawa Patryka Szysza, który na początku sezonu spisywał się dobrze. Druga sprawa to, że w Lubinie nie boją się stawiać na młodzież, wyróżniający się gracze dostają szansę gry w pierwszym zespole. Zresztą Zagłębie od paru lat słynie z dobrej pracy z młodzieżą. Przykłady Krzysztofa Piątka, Bartosza Slisza czy Filipa Jagiełły tylko potwierdzają, że z Lubina można wypłynąć na szerokie wody. Teraz pokazuje to również Bartosz Białek.

Styl gry

Nie da się ukryć, że 18-latkowi od początku gry w pierwszym zespole Zagłębia przypadł do gustu styl trenera Martina Seveli. Trener „Miedziowych” nie boi się stawiać na ofensywę, a obraz tego mamy choćby w statystykach. Lubinianie w rundzie zasadniczej oprócz Legii i Lecha strzelili najwięcej bramek, bo aż 49. Wpływ na dobrą postawę Białka w ekstraklasie ma to, że jest otoczony solidnymi kreatorami jak na nasze ligowe warunki. Filip Starzyński w tym sezonie zanotował najwięcej asyst w lidze, do tego dograł najwięcej piłek w pole karne. 18-latek może być zadowolony nie tylko ze współpracy ze środkowymi pomocnikami, nie ma również co narzekać na boczne sektory boiska, gdzie m.in. Alan Czerwiński był drugim najczęściej dośrodkowującym piłkarzem w lidze.

Wielu ekspertów twierdzi, że styl Bartosza Białka jest nieco podobny do Arkadiusza Milika. 18-latek, jak jego starszy kolega, nie boi się wyjść poza szesnastkę, również chętnie walczy z obrońcami nieco dalej od bramki. Swoją opinią na temat stylu gry Bartosza Białka podzielił się redaktor naczelny Mkszaglebie.pl, Grzegorz Bielski:

– Bartosz Białek to typ egzekutora, ale nie boi się cofnąć po piłkę i o nią powalczyć. Jego atuty to przede wszystkim gra tyłem do bramki z obrońcą na plecach oraz umiejętność odnajdywania się w sytuacjach strzeleckich w polu karnym. Mimo młodego wieku i debiutanckiego sezonu w ekstraklasie nie ma kompleksów i z odwagą robi swoje w meczach Zagłębia. 

Większość bramek w ekstraklasie 18-latek strzelił z pola karnego (7/8), tylko z w spotkaniu z ŁKS-em na początku marca zdobył gola spoza pola karnego. To też pokazuje, że młody napastnik Zagłębia Lubin świetnie odnajduje się w polu karnym. Oprócz wspomnianych cech 18-latek jest bardzo dojrzałym chłopakiem, twardo stąpa po ziemi i nie widać, żeby uderzała mu do głowy sodówka. Od wielu ludzi z zespołu słychać, że jest raczej spokojnym typem zawodnika, który cieszy się z każdej okazji do gry i strzelania bramek.

Na celowniku europejskich klubów

Postawa młodego napastnika Zagłębia nie uszła uwadze skautów z klubów z najsilniejszych lig europejskich. Już teraz zainteresowanie 18-latkiem wykazują takie kluby jak Schalke 04 Gelsenkirchen, Bayer Leverkusen, Eintracht Frankfurt. Mówi się, że jeśli Bartosz Białek odejdzie w tym okienku transferowym, to będzie to rekord transferowy Zagłębia Lubin. Do tej pory najdrożej sprzedanym piłkarzem Zagłębia Lubin jest Jarosław Jach, który odszedł do Crystal Palace za 3 mln euro.

Włodarze z Lubina już teraz uważają, że jeśli ktoś będzie chciał ściągnąć do siebie 18-latka, będzie musiał zapłacić ponad 5 mln euro, a trzeba podkreślić, że każdy strzelony przez Białka gol w ekstraklasie będzie podnosił jego wartość. W Lubinie nie spieszą się ze sprzedażą młodego zawodnika, uważają, że jeśli wybiorą jakąś ofertę, to będzie to taki klub, który będzie odpowiadał Białkowi.

Wielu ekspertów uważa, że młody napastnik powinien poczekać z wyjazdem za granicę przynajmniej jeszcze jeden sezon. Znamy wiele przypadków, kiedy piłkarze z impetem wchodzili na boiska ekstraklasy, lecz gdy wyjechali do silnej europejskiej ligi, po prostu nie dali sobie rady. Przykładem jest choćby Arkadiusz Milik, który w wieku 19 lat zasilił szeregi Bayeru Leverkusen, a jak mu się tam wiodło, wie prawie każdy polski kibic.

Niektórzy twierdzą, że Białek powinien przejść do Legii lub Lecha, lecz jak dobrze wiemy, nawet tych klubów nie będzie stać na kupno młodego napastnika Zagłębia. Swoją opinią również na temat przenosin Bartosza Białka do mocniejszej ligi podzielił się redaktor naczelny Mkszaglebie.pl, Grzegorz Bielski:

– W mojej opinii jeszcze za wcześnie na wyjazd za granicę. Powinien jeszcze okrzepnąć w ekstraklasie i powtórzyć dobrą rundę w barwach Zagłębia. Jeśli się to uda, w nowym zagranicznym klubie byłby bardziej szanowany już na starcie niż po zaledwie jednej rundzie na boiskach ekstraklasy.

My, jak i większość kibiców polskiej piłki chcielibyśmy, aby nasze młode talenty cieszyły nas swoją grą na boiskach ekstraklasy. Choć dobrze wiemy, że nasza liga nie należy do europejskich tuzów. Liczymy, że Bartosz Białek będzie kolejnym przykładem, iż z naszej ligi można się wybić do najlepszych lig w Europie. Jednak jak dobrze wiemy, sam talent to nie wszystko, liczy się również ciężka praca.

 

Komentarze
vbnk (gość) - 3 tygodnie temu

Redakcjo zróbcie artykuł o rewelacyjnym starcie sezonu Bodo/Glimt w Norwegii i wystrzale formy Duńczyka Junckera.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze