Napastnik, Polak, Bundesliga. Po wymienieniu tych określeń naturalnie na myśl przychodzi Robert Lewandowski. Ale hola, hola! Jest jeszcze jedna osoba, która pasuje do tego opisu – Bartosz Białek. Młody napastnik trochę przeżył na Zachodzie, głównie trudne chwile. Czy karta się odwróciła?
Gdy latem 2020 roku 20-latek odchodził z Zagłębia Lubin, wielu przecierało oczy, gdy zobaczyło do jakiego klubu! Skok na głęboką wodę do klubu z Wolfsburga.
Bartosz Białek wyszedł z tego silniejszy?
Kariera piłkarza to sinusoida. Tak jest w przypadku Bartosza Białka. Raz cieszysz się z transferu do Bundesligi, za kilka miesięcy krzyczysz z bólu i wiesz, że to poważna kontuzja. Zerwane więzadło krzyżowe zabrało Białkowi około dziewięciu miesięcy gry. Gry, którą mógł zbierać doświadczenie na boiskach niemieckiej ekstraklasy. Tym bardziej bolesny był to fakt, że uraz miał miejsce podczas treningu, nie w meczu. W jednej chwili wali się cały świat.
Różne myśli przychodzą do głowy, choć nie ma co ukrywać, że na początku to głównie te negatywne. Siedzisz bezczynnie w domu, niełatwo patrzeć na mecze kolegów. Myślisz o innych piłkarzach, którym po takich urazach zawalały się kariery albo potem byli „szklani”, ciągle coś łapali, nawet powtarzały się same zerwania więzadeł (patrz Milik, Błaszczykowski).
Dopiero z czasem oswajasz się z tym stanem, wracasz do lekkich treningów siłowych, potem truchtanie po boisku. Małe kroki, małe sukcesy, ale cieszą jak nigdy wcześniej.
Mamy kwiecień 2022 roku. Dokładnie rok temu, też pod koniec kwietnia, miał miejsce ten straszny dla Białka dzień. 365 dni – jak wiele może się przez ten czas wydarzyć. Pod koniec 2021 roku wrócił do treningów, po Nowym Roku zgarnął kilka bundesligowych minut po powrocie. Najgorsze już za nim?
Teraz walka
Wielu chłopaków w takim wieku chciałoby być w miejscu „Białego”. Potrzebne jest mu tylko zdrowie. Niby taka prozaiczna rzecz, a jak ważna. To stara prawda, ale dalej aktualna, że docenia się je, jak go zabraknie.

Na temat szans Białka na walkę o skład w Bundeslidze wypowiedział ekspert Viaplay Tomasz Urban. W tekście na „Łączy nas piłka” mówił o możliwych scenariuszach.









