FC Barcelona wygrała z Valencią 2:0 w drugim rewanżowym meczu 1/2 finału Pucharu Króla i awansowała do finału tych rozgrywek. Gole dla gospodarzy zdobyli Fabregas i Xavi. Gdyby nie imponująca forma bramkarza gości, Diego Alvesa, Katalończycy mogli wygrać to spotkanie przynajmniej kilkoma golami.
Niespodzianki nie było i FC Barcelona bezproblemowo awansowała do finału Copa del Rey, w którym zmierzy się z Athletikiem Bilbao. Katalończycy byli o klasę lepsi od podopiecznych Unaia Emery’ego i tylko dzięki kapitalnej dyspozycji Diego Alvesa nie rozgromili rywala.
90+3. Gwizdek kończący spotkanie. Barcelona 2:0 Valencia.
90+1. Na boisku po raz pierwszy od kilku tygodni pojawia się Iniesta. Schodzi Fabregas, owacja zarówno dla jednego, jak i drugiego gracza.
90. Piłkarze gości myślami są już w drodze powrotnej do Walencji.
89. Zmiana w młodym pokoleniu. Tello za Cuenkę.
89. Alves nabija Mathieu, który trzymał ręce przy klatce piersiowej. Brazylijczyk mimo to dziwi się, dlaczego nie ma rzutu karnego.
86. Zmiana w Barcelonie. Alves za Alexisa, który otrzymuje owację na stojąco od publiczności.
85. Czy ktoś liczy, która to już kapitalna interwencja Alvesa? Z 20 metrów z rzutu wolnego uderza Messi, ale bramkarz przenosi piłkę zmierzającą tuż pod poprzeczkę nad nią.
83. W międzyczasie kolejne zmiany w Valencii. Piatti za Jonasa, Parejo za Albeldę.
82. Faul przed polem karnym Barcelony i kartka dla Thiago. Do piłki podchodzi Tino Costa, ale jego strzał wypluwa przed siebie Pinto, a obrońcy wybijają na aut.
81. GOL DLA BARCELONY! Piłkarze Barcelony grali, jakby nie mieli obok obrońców. W polu karnym znalazł się Alexis, odegrał do Fabregasa, a ten do osamotnionego z prawej strony Xaviego, który nie mógł tego nie strzelić. Alves bezradny, zasłużony gol dla gospodarzy.
80. Co zrobił Aduriz? Wbiegł w pole karne, poczuł biegnącego obok Mascherano i… poślizgnął się przy oddawaniu strzału, sugerując, że był faulowany.
78. Osłabienie nadeszło akurat w momencie, kiedy jeden drobny błąd mógł dać wyrównującego gola. Szkoda.
76. Czerwona kartka dla Feghouliego. Francuz otrzymuje drugą żółtą kartkę za uderzenie łokciem w twarz Puyola. Trochę kontrowersyjna kartka, ale wejście Francuza było bezsensowne. Grająca w dziesiątkę Valencia wydaje się nie mieć już żadnych szans.
73. Po rzucie rożnym piłka spada prosto pod nogi Jonasa, ale jego strzał tuż nad poprzeczką. Piłkę musnął jeszcze Pinto.
72. Xavi miał szansę na kontrę, ale jego podanie z prawej strony pola karnego wybijają obrońcy. Sekundy później kopia po drugiej stronie boiska, gdyż dośrodkowanie Mathieu w ostatniej chwili wybija Abidal.
70. Pierwsze zmiany. Tino Costa za Banegę. Fabregas otrzymuje żółtą kartkę za zbyt żywiołowe protesty.
69. Minimalny (jeśli w ogóle) spalony Alexisa. Inaczej znowu byłoby bardzo groźnie.
66. Xavi postanowił powrócić w wielkim stylu, ale jego techniczny lob z 30 metrów ląduje na górnej siatce.
63. To, co robi Alves w tym meczu, przechodzi wszelkie pojęcie. Kolejny prezent od obrońców, po którym Messi jest sam na sam z Alvesem, ten jednak wyczekał Argentyńczyka do samego końca i czubkami palców sparował strzał na rzut rożny. Chwilę po oddaniu strzału bezmyślnie w Messiego wchodzi Ruiz, za co powinien zostać podyktowany rzut karny dla Barcelony. Siedzący na murawie Messi nie wie, ani jak Alves to obronił, ani dlaczego nie ma rzutu karnego.
60. Kolejna niepewna interwencja Pinto, który źle obliczył tor lotu piłki i nie sięgnął jej po rzucie rożnym. Na jego szczęście bez konsekwencji.
59. Pinto był bardzo bliski podarowania Valencii wyrównującego gola. Dalekie podanie trafia do Aduriza, Pinto wybiega na dwudziesty metr, po czym… zawraca, napastnik próbuje go przelobować, ale piłkę w ostatniej chwili wybija Mascherano.
55. I znowu Messi, tym razem po minięciu trzech rywali dopiero (kolejna już) kapitalna obrona Alvesa ratuje Valencię. Bramkarz gości jest zdecydowanie najlepszym graczem, jeśli nie na boisku, to z pewnością w swojej drużynie.
53. Po pierwszych zaskakujących minutach w wykonaniu gości wszystko zdaje się wracać do normy. Na lewym skrzydle szaleje Cuenca odgrywa w pole karne do Messiego, a strzał Argentyńczyka odbija się od nogi Ruiza i lobuje Alvesa, trafiając jednak tylko w poprzeczkę.
51. Trzecia żółta kartka, trzecia dla gracza Valencii. Tym razem Victor Ruiz za przetrzymanie rywala.
48. Kolejna akcja gości, po dośrodkowaniu Mathieu głową uderzył Aduriz. Pewnie łapie Pinto.
46. Ależ szansa dla Valencii! Już pierwsza akcja powinna zakończyć się golem. Jordi Alba otrzymał długie podanie od Feghouliego, podbił sobie piłkę głową i mając przed sobą Pinto, uderzył prosto w niego. To mógł być zabójczy początek drugiej połowy dla gości.
46. Szybkie zbliżenie na Tango 12, oficjalną piłkę Euro 2012, i zaczynamy.
22:02 Piłkarze Valencii już na boisku, powitani gwizdami. Chwilę później wybiegają piłkarze gospodarzy.
21:56 Trudno powiedzieć, co mógłby zrobić Emery, aby uratować jeszcze to spotkanie. Na pewno nie zdejmować Alvesa. Valencii brakuje nie tylko pomysłu, ale także wykonawców. Z kolei Guardiola mógłby pewnie zostawić kartkę ze zmianami w drugiej połowie i pojechać do domu, jego drużyna gra świetne zawody.
21:52 Gdyby piłkarze Guardioli mieli odrobinę lepiej nastawione celowniki, mogliby już po pierwszej połowie rozstrzygnąć losy rywalizacji. Duet Rami – Ruiz gra, jakby widział się po raz pierwszy w życiu, jednak z wielu prezentów defensywy gości nie potrafił skorzystać ani Alexis, ani Messi, ani Fabregas.
21:49 Valencia pierwsza stworzyła sobie bramkową sytuację, której jednak nie wykorzystał Feghouli. Później na boisku istniała już tylko jedna drużyna, a po przepięknej bramce Fabregasa w 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie.
45+1. Sędzia kończy pierwszą połowę. 1:0 dla Barcelony. Tylko 1:0.
44. Kolejna żółta kartka. Ukarany Feghouli za faul na Thiago.
43. Kolejny faul Ruiza na Alexisie. Piłkarze Valencii najchętniej chcieliby już chyba zejść do szatni. Posiadanie piłki 63% – 37% na korzyść gospodarzy.
40. Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaką taktykę przyjął na to spotkanie Emery, ale prawdopodobnie nawet z Soldado Valencia nie miałaby szans z tak dysponowanym rywalem. Albo żeby być dokładniejszym: Valencia nie miałaby szans z kimkolwiek, mając taką defensywę jak dziś. Tylko dzięki Alvesowi nie przegrywa jeszcze wyżej.
37. Fabregas mógłby już mieć na swoim koncie hattricka. Niczym tyczki minął dwójkę obrońców, Rami nie zdążył z blokiem i kolejna świetna interwencja Alvesa zapobiega utracie gola.
34. Strzał Xaviego zza pola karnego w sam środek bramki. Pewnie łapie Alves.
31. To powinien być drugi gol. Kolejna niefrasobliwa gra gości we własnym polu karnym. Alves podaje do Ruiza, ten chcąc podać do Ramiego, odgrywa do… Fabregasa, ale jego strzał blokuje Alves. Z taką grą defensywy Valencii doczekamy się dziś wielu goli.
30. Gospodarze nie mają żadnych problemów z dostaniem się przed pole karne Alvesa, a pojedyncze kontry gości zatrzymują się na parze Puyol – Pique. Bardzo źle to wygląda dla Valencii.
28. Kolejna szybka akcja Barcelony. Alexis otrzymuje podanie od Xaviego, jednak naciskany przez obrońcę uderza obok bramki.
26. Ładnie rozegrany rzut wolny. Fabregas lekko do Messiego, a ten obok muru. Alves odbija piłkę, Puyol spóźnia się z dobitką.
25. Valencia się totalnie pogubiła, Barcelona gra swoją piłkę. 30 metrów od bramki, Rami tylko faulem mógł zatrzymać Messiego.
22. Pierwsza żółta karta w spotkaniu. Ukarany Aduriz za spóźniony wślizg w nogi Thiago.
18. Ależ odpowiedź Katalończyków na początkową przewagę gości. Obrona Valencii gubi się raz za razem.
17. Kolejna szansa gospodarzy, tym razem Messi po błędzie Ramiego miał czystą pozycję strzelecką, ale jego uderzenie odbił Alves, a dobitka Cuenki poleciała obok słupka.
15. GOL DLA BARCELONY! Fabregas! Jak on to zrobił… Kilkudziesięciometrowe podanie od błąkającego się po własnej połowie Messiego do wybiegającego Fabregasa, który wyprzedził trójkę obrońców i z bardzo ostrego kąta czubkiem buta posłał lekko piłkę obok zdezorientowanego Alvesa. Przepiękny gol Cesca! Pierwszy strzał na bramkę Valencii i od razu gol!
14. Jordi Alba na razie skutecznie wyłączył z gry Alexisa, zupełnie niewidoczny Messi.
12. Mathieu dogrywa z lewej strony fantastyczną piłkę do wybiegającego Feghouliego, ten jednak trafia tylko zza pola karnego w boczną siatkę. Pinto nawet nie drgnął. Najlepsza jak do tej pory szansa na gola w tym meczu.
11. Aby odpowiedzieć pytanie, w jakiej formie jest Aduriz, wystarczy obejrzeć jego zagranie w ofensywie. Mając przed sobą dwójkę obrońców, nabił Puyola i pobiegł w drugim kierunku. Nie wygląda to najlepiej.
10. Pierwszy atak pozycyjny Barcelony, piłka odzyskana przez Ramiego. Futbolówka jednak jak bumerang wraca do Alexisa, ten przerzuca do Cuenki, ale dogranie tego ostatniego zablokowane.
8. Wciąż to Valencia jest groźniejsza, jednak Barcelona zupełnie się tym nie przejmuje i spokojnie czeka na swoje szanse. Goście próbują wysokiego pressingu, na Katalończykach nie robi to wrażenia.
6. Jordi Alba próbuje indywidualnie lewą stroną, ale jego dośrodkowanie zostało zablokowane przez Pique. Nie ma nawet rzutu rożnego.
3. Mascherano w powietrzu fauluje łokciem Banegę, rzut wolny zagrany w pole karne, ale strzał Feghouliego po zgraniu głową Aduriza niecelny. Dobry początek Valencii.
2. Pierwszy strzał w meczu. Ever Banega z 30 metrów, daleko od bramki.
1. Feghouli powalony przez Abidala przy linii bocznej.
1. Gramy!
20:59 Piłkarze przy dźwiękach hymnu Barcelony wychodzą na murawę, sekundy do rozpoczęcia spotkania.
20:55 Na trybunach Vicente del Bosque. Miejmy nadzieję, że on dziś nie da się ponieść hiszpańskiemu temperamentowi i nie zrezygnuje. Piłkarze gotowi do wyjścia na murawę, za chwilę zaczynamy!
20:50
@O.A
Panie redaktorze-czego można się spodziewać w kontekście gry messiego? czy w razie słabej dyspozycji tego piłkarza walencja może zyskać przewagę?
Tydzień temu Messi także był, jak na niego oczywiście, w słabszej dyspozycji, a mimo to Barcelona nie miała większych problemów z odniesieniem korzystnego wyniku. W przeciwieństwie do Valencii, która jest uzależniona od Soldado i w przypadku jego słabszej dyspozycji Diego Alvesa, w stolicy Katalonii mamy przecież prawdziwy gwiazdozbiór. Jeśli jakimś sposobem Emery’emu uda się zatrzymać obecne ustawienie Katalończyków, na ławce wciąż jest Iniesta, Alves czy Tello. Oni potrafią zrobić różnicę.
20:45 Już tylko minuty dzielą nas od pierwszego gwizdka sędziego. Wygląda jednak na to, że nieważne co się dziś wydarzy na Camp Nou, to informacją wieczora będzie rezygnacja Capello. Wiemy także, że mimo iż Soldado przyleciał do Barcelony, spotkanie ogląda spokojnie w hotelowym pokoju.
20:35
@Ivan
Panie redaktorze czy Valencia jest aż tak bardzo uzależniona od formy Soldado? I jak wyglądałby mecz gdyby w Valencii wciąż grali Villa, Silva, Mata oraz Joaquim gdy był w formie? Teraz Valencia wydaje się no bez porównania słabsza.
Wystarczy spojrzeć na spotkania, w których Soldado był cieniem siebie. Same remisy i porażki. Gdyby w Valencii wciąż grały jej największe gwiazdy, to i tak nic by to nie przesądzało, wszakże nawet kiedy wszystkie wciąż grały razem na Estadio Mestalla, także nie udało się nic wygrać. Wiele zależy także od odpowiedniego trenera.
20:30 Z ostatniej chwili. Fabio Capello zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Anglii. Tuż przed Euro 2012. Szok nie tylko w Anglii.
20:25 Szybki rzut oka na strony bukmacherów i cóż, niespodzianki nie ma. Faworytem starcia oczywiście Barcelona, na którą kurs oscyluje w granicach 1.20-1.25 przy 6.00-6.30 na remis i ok. 9.00 na Valencię. Jeszcze gorzej dla gości prezentują się przewidywania na awans – za każdą postawioną na „Nietoperzy” złotówkę można wygrać ponad 6, natomiast kurs na Katalończyków to tylko 1.10. Ale futbol nieraz pokazywał już, jak bardzo nieprzewidywalny potrafi być, dlatego nie odbierajmy podopiecznym Emery’ego nadziei.
20:20 Mamy już także ławki rezerwowych:
Barcelona: Valdes, Tello, Iniesta, Alves, Dos Santos, Adriano, Bartra.
Valencia: Guaita, Piatti, Parejo, T. Costa, R. Costa, Bernat, Bruno.
20:15 Cała sytuacja ze stanem zdrowia Soldado musi zastanawiać. Czy do samego końca sztab szkoleniowy liczył na to, że uda się przywrócić zawodnika do pełnej dyspozycji, czy też może w tajemnicy przygotowywał taktykę naszykowaną na Aduriza? Bardziej prawdopodobna jest ta pierwsza opcja, gdyż Aritz Aduriz zdobył w tym sezonie w 23 spotkaniach zaledwie sześć bramek i, łagodnie mówiąc, nie imponuje formą od samego początku sezonu.
20:10 A zatem to prawda, Soldado przegrał z gorączką. W składzie gospodarzy mała niespodzianka – czyżby Guardiola chciał grać trójką z tyłu, z Mascherano na pozycji pivota? Nie ma Alvesa, jest za to Cuenca, wraca Xavi. W jedenastce Valencii, oprócz nieobecności Soldado, zaskakuje brak Piattiego, którego miejsce zajął Feghouli.
20:05 Mamy już wyjściowe jedenastki:
Barcelona: Pinto, Puyol, Mascherano, Pique, Abidal, Thiago, Xavi, Cesc Fabregas, Cuenca, Alexis, Messi.
Valencia: Alves, Miguel, Rami, V. Ruiz, Mathieu, Albelda, Ever; Feghouli, Jonas, J.Alba, Aduriz.
20:00 Wciąż mam nadzieję, że poniższa informacja to tylko kaczka dziennikarska. Dziennik „Marca” podkreśla, że aż (!) od trzech spotkań bramki nie zdobył Roberto Soldado. Co więcej, jeśli dziś nie zdobędzie gola, będzie to jego najgorsza passa w tym sezonie. Dodatkowo, dziennik przewiduje, że w dzisiejszym spotkaniu Soldado zdobędzie hattricka – w tym sezonie już dwukrotnie zdarzało się, że po serii trzech meczów przebudzał się najpierw jednym golem (po serii bez gola przeciwko Granadzie, Mallorce i Bayerowi Leverkusen trafił do siatki Athletiku), następnie po meczach bez bramki przeciwko Chelsea, Betisowi i Cadiz dwukrotnie trafił do siatki Malagi, idąc zatem tym tropem, po „suchych” meczach przeciwko Racingowi, Barcelonie i Atletico czas na hattricka. Wiemy, że kiedy patrzy się na dyspozycję Fernando Llorente, można spodziewać się od hiszpańskich napastników seryjnie zdobywanych bramek, ale hiszpańskim redaktorom podpowiadamy, aby nie znęcali się nad mającym i tak świetny sezon Soldado i zamiast tego przed zbliżającym się Euro 2012 spojrzeli także szerzej, w kierunku ligi angielskiej, i obliczyli, od ilu spotkań gola nie zdobył inny Fernando. Jeśli natomiast w wyjściowej jedenastce faktycznie zabraknie Soldado i dziennikarze „Marki” są jasnowidzami, nie zazdrościmy bramkarzowi Sportingu Gijon, z którym w następnej kolejce zagra Valencia.
19:50 Z ostatniej chwili. „As” donosi, że z meczowej kadry wypadł Roberto Soldado, chory na grypę. Jeśli ta wiadomość się potwierdzi, na boisko wybiegnie Aduriz, a szanse Valencii na grę w finale spadną do minimum…
19:45
@Spawacz
Jaki wynik obstawia pan redaktor? Valencia ma szansę?
Mimo iż sercem jestem za Valencią, postawiłbym na Barcelonę, atmosfera Camp Nou zrobi swoje. Dodatkowo kibiców zespołu ze stolicy Katalonii powinna uspokoić wiadomość, że na pewno zagra Carles Puyol. Dlaczego to takie ważne? Ano dlatego, że z nim w składzie „Blaugrana” praktycznie nigdy nie przegrywa. Od czasu objęcia sterów przez Guardiolę, FC Barcelona przegrała łącznie dwanaście razy, jednak… ani razy ze swoim pierwszym kapitanem w składzie, z jednym wyjątkiem – porażką 1:3 z Interem Mediolan w półfinale Ligi Mistrzów w sezonie 2009/2010. Poza tym listę przegranych uzupełniają spotkania z Mallorką, Osasuną, Rubinem Kazań, Sevillą (dwukrotnie), Atletico Madryt, Herculesem, Arsenalem, Realem Madryt, Realem Sociedad i Getafe. W żadnym z tych spotkań „Puyi” nie zagrał.
19:35 Kontynuując wątek motywacji, Valencia CF na swoim profilu na Facebooku przypomniała dziś kibicom gol z ćwierćfinału Pucharu Króla z 1999 roku. Dlaczego cofnięto się dość daleko w czasie? Ponieważ wtedy w ćwierćfinale także spotkały się te dwie ekipy i dwukrotnie lepsza okazała się drużyna „Nietoperzy”, która najpierw wygrała 3:2 na Camp Nou, a później 4:3 na Estadio Mestalla. Kibice zapamiętali wtedy jednak zwłaszcza jedno trafienie, jeden z najładniejszych (jeśli nie najładniejszy) gol Gaizki Mendiety dla Valencii. 18 lutego 1999 roku, Camp Nou. Rzut rożny wykonuje Ilie, na piłkę nabiega Gaizka i…
Nie wiemy co prawda, dlaczego o tamtym golu opowiada kierowca autobusu przewożący na co dzień piłkarzy z Estadio Mestalla, ale życzymy sobie takich goli także dzisiaj. Przypomnijmy jeszcze tylko, że po pokonaniu w dwumeczu Barcelony 7:5, w półfinale Valencia trafiła na Real Madryt, który w dwumeczu dosłownie zmiotła 7:2, a w finale gładko pokonała Atletico 3:0. To pokazuje, jak wielka przepaść dzieli tamtą drużynę z obecnym składem Unaia Emery’ego.
19:30 Valencia CF przed tym spotkaniem motywowała swoich piłkarzy w najlepszy możliwy sposób, czyli pokazując ostatnie wygrane spotkanie w Pucharze Króla z Barceloną. W sezonie 2007/2008 obie drużyny także trafiły na siebie w półfinale i w pierwszym spotkaniu również padł remis 1:1, natomiast w rewanżu lepsza okazała się drużyna Ronaldo Koemana, która wygrała 3:2 i awansowała do finału, w którym pokonała później Getafe 3:1. Jedyna różnica polegała na tym, że wtedy bramkowy remis padł na Camp Nou, a zwycięstwo udało się zapewnić na własnym obiekcie. Czy boisko zrobi dzisiaj różnicę i nie dojdzie do powtórki sytuacji sprzed czterech lat?
19:20 Po poprzednim półfinale w ogniu krytyki słusznie znalazł się sędzia Jose Luis Gonzalez, czy po dzisiejszym taki sam los czeka 38-letniego Davida Fernandeza Borbalana z Almerii? Jest to znany sędzia międzynarodowy, który sędziował między innymi grudniowe Gran Derbi i którego można regularnie co tydzień zobaczyć na hiszpańskich boiskach. W Primera Division zadebiutował w 2004 roku, a od 2010 roku jest także sędzią międzynarodowym. W weekend sędziował emocjonujące starcie Athletiku z Espanyolem, zakończone remisem 3:3. Życzymy sobie, aby dzisiejsze spotkanie również obfitowało w boiskowe emocje.
19:15 Przedstawmy zatem pierwszego finalistę. Athletic, podobnie jak Barcelona, grał w finale dotychczas 35 razy, ostatnio trzy lata temu, kiedy przegrał 1:4 na Estadio Mestalla właśnie z Barceloną. Łącznie na poziomie finału Baskowie i Katalończycy spotykali się czterokrotnie. W 1932 i 1984 roku wygrywał Athletic (za każdym razem 1:0), natomiast w 1942 i 2009 roku lepsi byli gracze z Camp Nou. Jeśli natomiast do finału awansuje Valencia, to będzie to rewanż z… 1967 roku. 45 lat temu na Santiago Bernabeu lepsza okazała się Valencia, która wygrała 2:1. W przeszłości Baskowie i gracze z Lewantu spotykali się jeszcze dwukrotnie – w 1944 i 1945 roku lepszy okazał się Athletic, który wygrywał odpowiednio 2:0 i 3:2. Ostatni raz Baskowie triumfowali w… 1984 roku, kibice zatem naczekali się już chyba wystarczająco długo.
19:05 Wiemy już, że pierwszym finalistą został Athletic Bilbao, który rozbił wczoraj trzecioligowe Mirandes 6:2. Po pierwszym spotkaniu, wygranym przez Basków tylko 2:1, kibice mogli liczyć jeszcze na niespodziankę, jednak magia San Mames zrobiła swoje i już po pierwszej połowie wiadome było, kto jest lepszy. Do przerwy „Los Leones” prowadzili 3:0, po przerwie dorzucili jeszcze trzy gole i na nic zdały się dwa trafienia Aitora Blanco, nominalnego… stopera drużyny gości. Dwa gole zdobył Fernando Llorente, którego bilans to 11 goli w ostatnich siedmiu meczach.
18:55 Dużo ważniejsza niż wynik okazała się jednak w sobotnim meczu kontuzja Sergio Busquetsa, który ucierpiał po wejściu Carlosa Martineza. Wejście wyglądało na poważne, zawodnika zniesiono na noszach, jednak znalazł się on już w meczowej kadrze na dzisiejsze spotkanie i wiele wskazuje na to, że rozpocznie je na ławce rezerwowych. Bohaterem tamtego spotkania był Tello, który zdobył swojego pierwszego ligowego gola w barwach „Blaugrany” i pokazał chęć gry i wolę zwycięstwa, jaką ostatnio zaczęto obserwować na Camp Nou tylko przy okazji starć z Realem Madryt. Z kolei w drużynie Valencii bohaterem był blok defensywy z Adilem Ramim na czele. Dwie interwencje Francuza w drugiej połowie uratowały jego zespół przed porażką, a Falcao pewnie miał później problemy z zaśnięciem.
18:45 Przypomnijmy także weekendową formę obydwu ekip. W sobotę Barcelona podejmowała na swoim boisku Real Sociedad i mimo iż zdominowała rywala, wygrała zaledwie 2:1 po golach Tello i Messiego, na które w końcówce odpowiedział tylko Carlos Vela. Nie pomógł także sędzia, który nie dostrzegł dwóch rzutów karnych po akcjach przebojowego Tello. Valencia swój mecz grała w niedzielę, a potyczkę w Madrycie z Atletico nazywano nawet „hitem” tej kolejki. Fajerwerki skończyły się jednak tuż po pierwszym gwizdku sędziego i po przeraźliwie nudnym spotkaniu „Los Che” tylko bezbramkowo zremisowali z „Los Rojiblancos”. Dziwnych zmian w tamtym spotkaniu dokonał Emery, zdejmując Piattiego, najlepszego zawodnika w swojej drużynie, oraz Soldado, który jak wiadomo potrafi jednym zagraniem rozstrzygnąć losy spotkania. Oszczędzał prawdopodobnie obydwu tych graczy na środowy mecz, jednak stracił tym samym cenne dwa punkty.
18:35 A co na to Emery? – Ten mecz to nasza szansa. Wciąż mamy jeszcze nadzieję i dopóki ona istnieje, dopóty jesteśmy odpowiedzialni, aby wykorzystać ją do maksimum. Dobra strategia będzie kluczowa, na pewno usiądziemy na rywalu. Nie wiemy, czy wystąpi Alexis, Pedro czy Iniesta, byłoby lepiej wiedzieć, przeciwko komu zagramy, ale bez tej przewagi też damy sobie radę. Barcelona to nie jest drużyna, która potrafi zaskoczyć. Małe detale mogą okazać się kluczowe. Barcelona to nie jest drużyna, która potrafi zaskoczyć – mamy nadzieję, że te słowa nie odbiją mu się głośną czkawką.
18:30 Popatrzmy teraz na przedmeczowe wypowiedzi trenerów. Zaczynamy od szkoleniowca gospodarzy: – Jesteśmy dużo lepsi, niż się sądzi. Będziemy uważni do samego końca spotkania, nie oczekuję też, że możemy rozstrzygnąć mecz na naszą korzyść już po dwudziestu minutach. Mamy doskonałą sytuację, bo kiedy rozpoczynaliśmy rywalizację w pucharze, chcieliśmy znaleźć się właśnie w takiej. Grać mecz rewanżowy u siebie w półfinale to najlepsza opcja dotarcia do finału. Podobnie jak tydzień temu, nie chciał jednoznacznie mówić, kogo wystawi od pierwszej minuty: – Busquets, Pedro i Iniesta są na tym samym poziomie, żeby zagrać, wszyscy trenują już normalnie, są na bardzo podobnym etapie. Nie wiem, czy będziemy ryzykować. Jedyny raz, kiedy przesadziliśmy, to posłanie do gry Leo chorego na grypę, to się nie powtórzy. Wszyscy są powołani i później zadecydujemy, kto zagra. Występ „Busi” jest wątpliwy, Pedro i Iniesta już wrócili i są gotowi. Xavi też czuje się lepiej. Alexis ma problemy z mięśniem przywodziciela, ale prawdopodobnie zagra. Odnośnie do taktyki naszykowanej na dzisiejszego rywala, także nie ma niespodzianek: – Mamy zamiar dużo grać piłką i jej nie tracić. Kontrola przechwytów Mathieu i Alby będzie kluczowa, są szybcy i bardzo groźni, a Valencia to jedna z najlepszych ekip w Europie.
18:25 Tydzień temu doszło w wyjściowych składach do niespodzianek (brak Alvesa czy Xaviego), niewykluczone, że i dziś takowe ujrzymy. Dziennik „Marca” przewiduje tak:
Barcelona: Pinto – Abidal, Puyol, Pique, Alves – Thiago, Mascherano, Xavi – Fabregas, Messi, Alexis
Valencia: Alves – Alba, Ruiz, Rami, Miguel – Banega, Albelda – Mathieu, Jonas, Feghouli – Soldado
Natomiast inne media większe szanse niż Fabregasowi dają Tello oraz Piattiemu. Zdecydowanie zgadzamy się, że Piatti jest większym pewniakiem niż Feghouli, natomiast pytanie, czy dać szansę Cescowi, czy będącemu w gazie młodzikowi, pozostawiamy Guardioli.
18:15 Zaczynamy. Na początek dla tych, którzy właśnie obudzili się z zimowego letargu i nie znają wyniku sprzed tygodnia – na Estadio Mestalla padł remis 1:1 po golach Jonasa i Puyola. Mecz ten wzbudził jednak wiele kontrowersji z powodu błędu sędziego z 19. minuty, ponieważ poza polem karnym piłkę ręką zagrał Pinto, który za to powinien zakończyć udział w spotkaniu. Ręka była, wszyscy widzieli – wszyscy, poza sędziami. W drugiej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Messi i dzięki remisowi w pierwszym meczu kibice „Los Che” wciąż mają nadzieję na awans.
super ze znowu bedziecie relacjonowac spotkanie!
tydzien temu troche poczytalem ale jednak
zdecydowalem sie pozniej obejrzec...
teraz to trwa?
Za Valencią naturalnie.
Jaki wynik obstawia pan redaktor? Valencia ma
szansę?
barca do piecA hm .. jestes za walecja
ta bramka padła 4 dni przed moim urodzeniem
Barca zmiażdży ValenciE 5:0 VISCA ElL
FCB!!!!!!!!!!!!!!!!
Musi wygrać Valencia, ja zawsze jestem przeciw
farsie (jestem kibicem Realu Madryt) ave Valencia!!!
Panie redaktorze czy Valencia jest aż tak bardzo
uzależniona od formy Soldado? I jak wyglądałby
mecz gdyby w Valencii wciąż grali Villa, Silva,
Mata oraz Joaquim gdy był w formie? Teraz Valencia
wydaje się no bez porównania słabsza.
rzeczywiście valencja to istna hodowla gwiazd....ja
znudziłem się już tymi ciągłymi trofeami
barcelony-jestem osobiście kibicem realu i m.u i
życzę valencji zwycięstwa bo valencje na to stać,
tym bardziej że barcelona jest bez formy...a kto tak
nie myśli to jest głupi...:)
Jednak co jak co ale Valencia nie jest taka jak
kiedys. Ja ich lubie i kibicuje im nie tylko w
pucharze ale i lidze chociaz wiadomo ze pierwsze 2
miejsca sa zarezerwowane dla Realu i Barcelony...
Moze kiedys gdy Valencia wreszcie zrozumie ze kluczem
do sukcesu jest zatrzymanie dobrych wychowankow a nie
sprzedawanie ich przy kazdej wiekszej ofercie
Panie redaktorze-czego można się spodziewać w
kontekście gry messiego? czy w razie słabej
dyspozycji tego piłkarza walencja może zyskać
przewagę?
http://www.youtube.com/watch?v=HuzUc2m5wxU&feature=pl
cp&context=C31dace2UDOEgsToPDskI-9nh6dKM8ND5c-JSASRID
po Albie spodziewałem się czegoś lepszego....ale i
tak valencja pokazuje że w piłkę kopać w piłkę.
Barca to złomy,rzadzi valencia ahaha juz 1do 0 dla
walencji hehe
1 0 dla valenci alba to gosc
Ludzie, jak ja czytam wypowiedzi tych dzieci to mnie
tu krew poprostu zalewa np. HM!!! co to kurde ma byc
?? Wyzywanie takiego klubu jak Barcelona(i kazdego
innego) od jakies farsy? Żenada, farsą to jest
twój poziom inteligencji, z którego śmieją się
nawet dzieci z podstawówki. Jak ci sie nie podoba to
wypad, a nie bd tu glupoty wypisywal.
A co do meczu, hmmm...
-tępo dobre
-początek 1 i 2 polowy w wykonaniu Valencii genialny
-słaba skutecznosc Barcy (3 albo 4 setki nie
wykorzystane ;/)
-duże blędy defensywy Valencii
Cieszę się z awansu do finału.
Teraz czas na ciężkie,ligowe starcie na terenie
Pampeluny.
zawodnik meczu CESC
Gdyby nie ten koszmarny błąd obrońców przy
pierwszym golu, to Valencia może walczyłaby dalej o
awans...
Zwycięzców się nie sądzi ale od paru meczów nic
się nie zmienia- obrona Barcy dalej gra słabo a
Messi... powinien odpocząć od futbolu z dwa
tygodnie bo wybitnie mu nic nie idzie.
Zgadzam sie bardzo z Jaro, moim zdaniem Barcelona
wiekszosc meczu w ogole grala bezbarwnie, ale bylo
kolka momentow kiedy nagle przyspieszala i beidna
Valencia nie wiedziala co robic.
Patrząc na skład Valencii w tym meczu i
porównując go z tym na Atletico miałem od
początku wrażenie że trener nietoperzy popełnił
błąd . Soldado Pablo i Piatti powinni odpoczywać w
meczu ligowym a z Barcą powalczyć o finał hmm
stało się jednak odwrotnie .
Właśnie sie dowiedziałem że prezes Realu nie chce
blaugrany na Santiago Bernabeu i finał CdR zostanie
przeniesiony na inny obiekt(Królewscy maja do tego
prawo).Szkoda:((( Ewentualne zwycięstwo Barcy na tym
terenie- BEZCENNE!!!!!!!!
Never!!! :)
Haha... masz absolutną rację, BEZCENNE ! ;P
Media spekulowały że może tam będzie ten finał a
remont stadionu zaplanowany był dużo wcześniej .
Wyślij mi link z wypowiedzią Pereza w tej sprawie
bo coś czuję że to znowu odwrócenie uwagi . Rok
temu Xavi bagatelizował wygranie pucharu króla a w
tym rozmawia się o rzekomym finale w Madrycie hehe
paranoja .
Nie moge dokonac wpisu
Rok temu Xavi bagatelizował puchar króla a w tym
roku to samo zrobił Mourinho. Osobiście to mam
gdzieś, w jakim hiszpańskim mieście odbędzie się
finał pucharu króla, najważniejsze by zwycięzcą
tego meczu została Barcelona.
Tylko że Mourinho powiedział przed meczem że liga
jest ważniejsza a Xavi zrobił to tuż po przegranej
. Ja też mam to gdzieś ale np na Canal + już się
nie wyśmiewa tego pucharu tylko ważne żeby on się
odbył w Madrycie już po poznaniu finalistów .