Barcelona wciąż jest niepokonana w lidze. Bramki dla zwycięskiej drużyny strzelali Tello, Xavi oraz dwa razy Messi. Dla gospodarzy trafiali Michael Pereira oraz Victor Casadesus z rzutu karnego.
Już na początku meczu Barcelona popełniła błąd w obronie. Na szczęście dla „Blaugrany” bez konsekwencji. I chwilę później widzieliśmy w jej wykonaniu wspaniałą klepkę. Nic wielkiego się nie stało, ale to był wyraźny znak dla Mallorki, że zaczyna się dominacja jednej strony.

I tak obraz gry się ukształtował. Barcelona tradycyjnie prowadziła grę, a bezradny rywal mógł liczyć na kontrataki. Szczególnie groźnie zrobiło się w 23. minucie spotkania. Po wrzutce w pole karne Barcelony piłkę wybili obrońcy. Ta trafiła z powrotem do zawodników gospodarzy i po drugim dośrodkowaniu i niemal idealnym strzale Hemeda sytuację uratował Victor Valdes.
Nie minęło dużo czasu, a szarżującego z piłką gracza „Barcy” zatrzymał Jose Luis Marti. Sędzia ukarał go za to żółtą kartką i był rzut wolny. Do uderzenia podszedł Xavier Hernandez i nie dał bramkarzowi żadnych szans! Bezpośrednio z rzutu wolnego pięknym strzałem zdobył gola.
Pod koniec pierwszej połowy rozpoczęło się strzelanie! Najpierw w 43. minucie Messi minął dwóch rywali i z całej siły huknął na bramkę. Dwie minuty później płaskim uderzeniem Tello pokonał bramkarza gospodarzy.
W drugiej połowie Mallorca zaczęła grać jakby żywiej. „Barca” oczywiście kontrolowała grę, jednak widać było to zaangażowanie. I przyniosło to skutek już w 57. minucie. Pereira mocnym strzałem wbił piłkę do bramki po wrzutce w obręb „szesnastki” Barcelony. Spotkanie nabrało tempa. Cztery minuty później Busquest dotknął futbolówkę ręką w polu karnym! Dostał za to żółty kartonik, a gospodarze rzut karny. Victor Casadesus uderzył w środek i wynik przestał być taki korzystny dla „Blaugrany”. Kibice z pewnością uwierzyli w swoją drużynę, która oczywiście kontynuowała otwartą grę.
Niestety, Mallorca miała do czynienia z klubem, który czeka, aż przeciwnik się odkryje. Na boisko do pomocy wszedł Alexis Sanchez, który zmienił Davida Villę. I trzy minuty później zanotował asystę! Wspomniany Alexis zagrał piłkę do Messiego, a ten zdobył swoją drugą bramkę i uciszył trybuny.
Już do końca meczu Mallorca modliła się, żeby Barcelona nie strzeliła więcej bramek. Szans było sporo, jednak żadnej z nich zespół z Katalonii nie wykorzystał i mecz skończył się wynikiem 2:4.











