FC Barcelona wyraziła zainteresowanie Ezequielem Calvente, 20-letnim zawodnikiem Realu Betisu Sewilla. Młody skrzydłowy zasłynął przede wszystkim tym, że podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy U-19 popisał się niecodziennym wykończeniem rzutu karnego.
Nazwy – Barcelona i Ezequiel Calvente – są łączone od niedawna z powodu nieoficjalnego zapytania klubu z Katalonii o kwotę odstępnego za młodego zawodnika. Przypadek Ezequiela nie miałby większego znaczenia w morzu setek podobnych ofert, jakie co roku wysyła Barcelona, gdyby nie niezwykły gol strzelony przez pomocnika na ostatnich mistrzostwach Europy U-19 oraz postać byłego gracza „Blaugrany”, Thierry’ego Henry’ego.
Wszystko zaczęło się od wspomnianych mistrzostw rozgrywanych w lipcu ubiegłego roku. W drugiej części spotkania Hiszpania – Włochy sędzia podyktował rzut karny dla „La Furia Roja”, do piłki podszedł Calvente i… popisał się tym oto zagraniem (warto zwrócić uwagę, którą nogą posłał piłkę do siatki):
Od tego momentu zagranie to zaczęto powtarzać na innych boiskach oraz od nazwiska strzelca zaczęto je nazywać „Ezequinha”. Po spotkaniu szczęśliwy Ezequiel przyznał, że od zawsze inspirowały go nietypowe zagrania Henry’ego i spróbował popisać się właśnie takim nietypowym uderzeniem.
Do tej pory zainteresowanie Hiszpanem wyraziła Benfica Lizbona, ale, jak poinformował prezes Betisu, Rafael Gordillo, oferta dwóch milionów euro została natychmiast odrzucona. Propozycja Barcelony będzie zapewne wyższa i dużo bardziej korzystna dla młodego gracza, który dzięki tej strzelonej bramce oraz dobrej dyspozycji w tym sezonie w Betisie, znalazł się w kręgu zainteresowań mistrza Hiszpanii. Calvante zagrał nawet w tym sezonie przeciwko Barcelonie, a miało to miejsce w ćwierćfinale Pucharu Króla, w wygranym przez Betis spotkaniu 3:1. Warto dodać, że Betis w tym sezonie jest drugi w tabeli Segunda Division i ma bardzo duże szanse na awans.










