W najciekawszym meczu siódmej kolejki La Liga dotychczasowy lider, Valencia, mierzył się na Camp Nou z broniącą tytułu Barceloną. Po pierwszej połowie to goście ze stolicy Lewantu prowadzili, jednak w drugiej odsłonie piłkarze Pepa Guardioli wrzucili wyższy bieg i zdobyli dwie bramki dające zwycięstwo i pozycję lidera.
Po dosyć ożywionym początku spotkania, gdzie aktywne były obydwie drużyny, gra uspokoiła się i toczyła głównie w środku pola. Po kwadransie w dobrej sytuacji znalazł się Gerard Pique. Dobre dośrodkowanie z głębi boiska trafiło w okolice lewego słupka Cesara, a tam znalazł się właśnie stoper „Blaugrany”. Nie zdołał jednak opanować futbolówki, ani tym bardziej oddać strzału. Kilka minut później świetnym prostopadłym podaniem Villę uruchomił Dani Alves, zaś były zawodnik Valencii próbował odgrywać na środek pola karnego, gdzie zapędził się Carles Puyol. Piłka została jednak wybita, a dobitka „El Guaje” nie trafiła w światło bramki. Kilkadziesiąt sekund później ponownie dał o sobie znać Villa, który przedarł się lewym skrzydłem i wyłożył piłkę Xaviemu, który ostatecznie wybiegł w podstawowym składzie drużyny Guardioli. Środkowy pomocnik „Barcy” uderzył na bramkę Cesara, jednak doświadczony golkiper pewnie złapał piłkę. W odpowiedzi po dośrodkowaniu Bruno Saltora w ekwilibrystyczny sposób strzelił Soldado, jednak kopnięta futbolówka poleciała wysoko nad bramką.

Chwilę później goście wykonywali rzut rożny, w okolicach siódmego metra pojedynek główkowy z Pique wygrał Mathieu i dzięki temu oddał strzał na bramkę Valdesa, który próbował jeszcze dobić Navarro, jednak ostatecznie futbolówka wytoczyła się za linię końcową. Następne kilkanaście minut było dosyć senne, dopiero w 36. minucie po raz kolejny szczęścia próbował Villa, który z ostrego kąta chciał pokonać byłego klubowego kolegę. Strzał minął jednak znacznie długi słupek golkipera gości. Dosłownie sekundy później prowadzenie objęła Valencia, świetnie lewą stroną przedarł się Mathieu, po czym dokładnie, mimo wślizgu trzech zawodników rywala, podał na środek pola karnego, gdzie bez zastanowienia piłkę kopnął Pablo Hernandez. Ta otarła się jeszcze o któregoś z obrońców gospodarzy i wpadła do siatki! 0:1 na Camp Nou! W 42. minucie Valencia mogła pójść za ciosem, tym razem akcja toczyła się prawą stroną, w narożniku pola karnego piłkę dostał Soldado, po czym podał do niepilnowanego Pablo. Skrzydłowy „Los Ches” nie zachował jednak zimnej krwi w pojedynku z Valdesem i strzelił prosto w niego. W samej końcówce pierwszej części spotkania okazję do wyrównania zmarnował Messi, który nie zdołał posłać piłki do siatki po akcji Daniego Alvesa.











