FC Barcelona, grając przez ponad pół godziny w osłabieniu po czerwonej kartce dla Thiago, wygrała z Realem Mallorca 2:0. Bramki dla Katalończyków zdobyli Leo Messi i Gerard Pique.
Ustawiona bardzo ofensywnie Barcelona musiała w pierwszych minutach radzić sobie z zapędami gospodarzy, którzy nie wypuszczali rywala z jego połowy. W 3. minucie bardzo dobre podanie w pole karne dostał „Chori” Castro, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, dzięki czemu defensorzy „Barcy” poradzili sobie z jego późniejszą wrzutką na piąty metr. Przyjezdni rozkręcali się bardzo wolno. W pierwszej dogodnej sytuacji dopiero po dziesięciu minutach mógł znaleźć się Alexis, ale Dudu Aouate był czujny i wyszedł do prostopadle zagranej piłki, bez problemu ją przejmując. Wcześniej kilkukrotnie otwierających podań próbował Messi, ale dobrze czytali je defensorzy Mallorki. Ci nie popisali się jednak w 13. minucie, kiedy to w świetnej sytuacji znalazł się wspomniany Messi, ale tym razem Argentyńczykowi nie udała się sztuka przelobowania bramkarza rywala. W ostatnich tygodniach stało się to u niego znakiem firmowym.

Przyczajona na własnej połowie Mallorca mogła zadać przeciwnikowi cios w 20. minucie spotkania. Z prawej strony bardzo dobrą centrą popisał się Casadesus, ale strzał głową Alvaro Gimenez minął o pół metra prawy słupek Victora Valdesa. Katalończykom nie szło składne konstruowanie akcji i stwarzanie sobie sytuacji bramkowych, jednak w 25. minucie dopisało im szczęście. Leo Messi wrzucił piłkę z rzutu wolnego, ta bezpańsko przeleciała przez całe pole karne, aż w końcu wpadła do siatki obok zdezorientowanego Aouate’a. „Blaugrana” szła za ciosem i po dwóch minutach dwukrotnie w poważnych opałach byli gospodarze, jednak Nunes zblokował strzały Leo Messiego. W kolejnej akcji szarżował już Iniesta, który wykorzystał bierność „Chico”, ale wychowanek Barcelony nie popisał się dograniem do partnerów, wbiegających na piąty metr bramki Mallorki. Bardzo dobrą szansę na gola miał w 33. minucie Alexis, jednak piłka po jego strzale, odbita jeszcze od jednego z obrońców, wylądowała na poprzeczce bramki.
Jak się później okazało, sytuacja Alexisa Sancheza była ostatnią, godną odnotowania w pierwszej połowie. Gospodarze chcieli dotrwać do przerwy, goście zaś nie forsowali tempa i spokojnie rozgrywali futbolówkę na połowie przeciwnika. Co jakiś czas próbowali tylko przyśpieszać swoje akcje, ale nie byli w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić Dudu Aouate’owi.
Drugą odsłonę Barcelona rozpoczęła zdecydowanie lepiej niż pierwszą, jednak nadal nie była w stanie stworzyć sobie klarownej okazji do podwyższenia prowadzenia. To Mallorca znajdywała się w groźniejszych sytuacjach, jednak momentami wyglądało to tak, jakby piłka parzyła ich napastników, którzy jak najszybciej chcieli się jej pozbyć. Gościom nie chciało nawet sprzyjać szczęście, które dopisywało przed przerwą. W 55. minucie Leo Messi znowu podszedł do ustawionej na rzucie wolnym piłki i tym razem oddawał bezpośredni strzał, ale ta przeleciała dobry metr obok bramki. Minutę później sytuacja „Blaugrany” mocno się skomplikowała. Za zagranie ręką drugą żółtą kartkę otrzymał Thiago i musiał opuścić boisko. Już po krótkiej chwili Mallorca mogła doprowadzić do wyrównania, niestety strzał Casadesusa wyłapał Victor Valdes. Od razu akcja przeniosła się na drugi koniec boiska, gdzie Leo Messi bardzo sprytnie ograł Nunesa, jednak Andres Iniesta nie zdołał umieścić piłki w siatce po podaniu Argentyńczyka.












