W meczu już 21. kolejki Primera Division Barcelona podejmowała na swoim stadionie Osasunę. Katalończycy pewnie pokonali gości 5:1. Gwiazdą spotkania znowu był Leo Messi, który trafiał dzisiaj do bramki rywala aż cztery razy.
Już w 4. minucie gry szansę na pokonanie golkipera gości miał Thiago. Po podaniu z głębi pola pomocnik znalazł się praktycznie w sytuacji sam na sam z Fernandezem, ale uderzył nieczysto piłkę i nie trafiła ona do bramki. Na pierwszego gola Barcelony nie musieliśmy jednak długo czekać. W 11. minucie spotkania Xavi popisał się znakomitym podaniem wprost pod nogi Messiego, który minął jeszcze bramkarza i wpakował futbolówkę do siatki. Osasunie natomiast trudno było przedrzeć się w pole karne gospodarzy. Podopieczni Mendilibara często tracili piłkę już w środkowej części boiska.
Chociaż „Barca” zdecydowanie dominowała na boisku, to goście potrafili wykorzystać jedną z nielicznych sytuacji, jakie udało im się stworzyć. Po dośrodkowaniu Bertrana futbolówka trafiła pod nogi Loe, który ładnym strzałem po ziemi posłał piłkę tuż obok lewego słupka bramki. Kilka minut później Katalończycy dostali jednak w prezencie od Osasuny rzut karny. Piłki w polu bramkowym dotknął ręką Arribas, za co zobaczył drugą już w tym spotkaniu żółtą kartkę i musiał opuścić murawę. „Jedenastkę” pewnie wykonał Messi, zapewniając prowadzenie Barcelonie. Argentyńczyk miał jeszcze w 31. minucie gry szansę na zdobycie hat-tricka. Napastnik oddał groźny strzał na bramkę Fernandeza, ale po rykoszecie od obrońców piłka wylądowała tylko za bramką.
Przez pierwsze 45 minut mecz przebiegał bardzo spokojnie. Podopieczni Vilanovy zdecydowanie dominowali na boisku. W 38. minucie gry jedną z najlepszych szans na zdobycia gola miał znowu Messi. Po dośrodkowaniu od Alvesa Argentyńczyk groźnie uderzał głową, ale Fernandez popisał się znakomitą obroną. Katalończycy zdołali jednak dołożyć trzecią bramkę w pierwszej połowie gry. Alves podawał w polu karnym do Pedro, który strzelił praktycznie na pustą bramkę. W tej sytuacji Alves był jednak na ewidentnym spalonym i ten gol nie powinien zostać uznany. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i „Barca” wygrywała 3:1.
W drugiej połowie spotkania obraz gry za wiele się nie zmienił. Barcelona nadal przeważała na boisku i częściej atakowała bramkę rywala. Zaprocentowała to w 56. minucie meczu. Villa znakomicie podawał do Messiego, który strzelił już trzeciego gola w tej potyczce. Na tym się jednak nie skończyło, bo już dwie minuty później Argentyńczyk znowu wpisał się na listę strzelców, pokonując już czwarty raz w tym spotkaniu Fernandeza.
W 61. minucie gry szansę na strzelenie szóstej bramki dla „Barcy” miał David Villa. Hiszpan niebezpiecznie uderzał z okolic szesnastego metra, ale golkiper gości złapał futbolówkę. Osasuna natomiast wydawała się bezradna w tym meczu. Podopieczni Mendilibara mieli ogromne trudności nawet z wyjściem poza własną połowę. W 75. minucie spotkania okazję do zdobycia gola znowu miała Barcelona. Alexis ładnie obrócił się w polu karnym i uderzył na bramkę, ale futbolówka przeleciała minimalnie obok lewego słupka. Kilka minut później znakomitą szansę zmarnował natomiast Fabregas. Hiszpan niepotrzebnie próbował minąć bramkarza i w sytuacji sam na sam nie oddał strzału na bramkę rywala.










